Woliera
Człowieku, co chcesz uszczelniać, skoro i tak będą ściany otwarte, więc to uszczelnianie to jakbyś wybudował sobie wiatę z ogrzewaniem.JakubHH pisze:obicie będzie zrobione z frezowanych desek na zakładkę (a więc muszę to dodatkowo uszczelnić)
Na zewnątrz możesz sobie nawet płaskorzeźbę walnąć, czy zatrudnić Michała Anioła do namalowania fresków. Od środka woliera ma mieć gładkie ściany, aby ptak nie uszkodził sobie czegoś (piór, głowy, mostka, czy skrzydeł) w zależności od tego, w jaki sposób będzie utrzymany.JakubHH pisze:odsłonięte części będą od środko osłonięte drobną siatką a przed nią dam zdobioną kutą krate, coś w tym stylu jak na foto.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
To znaczy, że pojąłeś się trudu zaspokojenia wymagań estetycznych Domowego Organu Represji, w niektórych kręgach zwanych żoną? Życzę powodzenia. Za jakiś czas jak woliera będzie już dobrze zas...a zacznie kręcić noskiem, oj zacznie. A ten puch z pierzenia ptaka na różach, fuj.
Będziesz latał po ogrodzie z mopem i odkurzaczem.
Mój znajomy rozwiązał podobną sytuację inaczej. Powiedział swojej żonie, że faceci dzielą się na sokolników i tych co biją swoje żony. Dał jej wybór-jest sokolnikiem nadal.
Będziesz latał po ogrodzie z mopem i odkurzaczem.
Mój znajomy rozwiązał podobną sytuację inaczej. Powiedział swojej żonie, że faceci dzielą się na sokolników i tych co biją swoje żony. Dał jej wybór-jest sokolnikiem nadal.
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
No to chyba Panowie kobietom faktycznie trochę łatwiej w życiu... my żony nie musimy się tłumaczyć mężom
i woliera też się sama ekspresowo zrobiła
a propos woliery: mam zaadoptowane pomieszczenie (starą drewutnię), które przeszło generalne zmiany "pod ptaka" jest tylko jedno ale - podłoże, jest to płyta coś jak osb, zmywalna, pałąk przywiercony na stałe, ale co na tą płytę, żeby było bezpiecznie i zdrowo?
drobny piasek może być?przynajmniej łatwy do wymiany (jaka warstwa i co ile zmieniać?) a może inne propozycje?
na razie jeszcze się układamy z hh, więc jest na przedłużaczu
Pozdrawiam
i woliera też się sama ekspresowo zrobiła
a propos woliery: mam zaadoptowane pomieszczenie (starą drewutnię), które przeszło generalne zmiany "pod ptaka" jest tylko jedno ale - podłoże, jest to płyta coś jak osb, zmywalna, pałąk przywiercony na stałe, ale co na tą płytę, żeby było bezpiecznie i zdrowo?
drobny piasek może być?przynajmniej łatwy do wymiany (jaka warstwa i co ile zmieniać?) a może inne propozycje?
na razie jeszcze się układamy z hh, więc jest na przedłużaczu
Pozdrawiam
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
5 cm płukanego grubo ziarnistego piachu –załatw sobie jakieś resztówki tapet na / lewą stronę wszystkie są białe/ i przy pomocy zszywacza tapicerskiego ,,wytapetuj ‘’ sobie tę sokolarnie .
W razie zabrudzenia zrywasz pas tapety i przybijasz nowy /ściany masz czyste / piasek wystarczy zgrabić na łopatkę i wyrzucić nieczystości /odchody ,wypluwki ,pióra itd. /
Przydatne gdyż widać czy ptak zrobił wypluwkę !W poprzek pomieszczenia nad kabłąkiem i w pewnej odległości od niego dajesz żerdź by ptak mógł ,, pompować ‘’ z żerdzi na pałąk i zpowrotem / sam ćwiczy mięśnie /
Ps
Oczywiście nie musisz co dziennie zrywać papieru ze ściany –wystarczy co jakiś czas !
Ja osobiście nie wiązał bym ptaka w wolierze –po zbiciu wagi sam wskakuje na rękawice na poczęstunek ,a jak jest zajęty skubaniem mięska wtedy zakładasz mu pęta i wychodzisz z nim ! Ja przynajmniej tak robię i nie ma problemu z zaplątaniem ,połamanymi piórami –ptaszyska są czyściutkie nie ,,zmaraszone ‘’ i im bardziej zbliżam się do woliery tym bardziej mnie ,,kochają ‘’-wiązanie tylko na trawniku !
Ps
Raróg Aga już lata na wolnych –ciekaw jestem czy ,,Okęcie ‘’ już zacznie obstawiać jak długo ptak zostanie ze mną ?
W razie zabrudzenia zrywasz pas tapety i przybijasz nowy /ściany masz czyste / piasek wystarczy zgrabić na łopatkę i wyrzucić nieczystości /odchody ,wypluwki ,pióra itd. /
Przydatne gdyż widać czy ptak zrobił wypluwkę !W poprzek pomieszczenia nad kabłąkiem i w pewnej odległości od niego dajesz żerdź by ptak mógł ,, pompować ‘’ z żerdzi na pałąk i zpowrotem / sam ćwiczy mięśnie /
Ps
Oczywiście nie musisz co dziennie zrywać papieru ze ściany –wystarczy co jakiś czas !
Ja osobiście nie wiązał bym ptaka w wolierze –po zbiciu wagi sam wskakuje na rękawice na poczęstunek ,a jak jest zajęty skubaniem mięska wtedy zakładasz mu pęta i wychodzisz z nim ! Ja przynajmniej tak robię i nie ma problemu z zaplątaniem ,połamanymi piórami –ptaszyska są czyściutkie nie ,,zmaraszone ‘’ i im bardziej zbliżam się do woliery tym bardziej mnie ,,kochają ‘’-wiązanie tylko na trawniku !
Ps
Raróg Aga już lata na wolnych –ciekaw jestem czy ,,Okęcie ‘’ już zacznie obstawiać jak długo ptak zostanie ze mną ?
Ostatnio zmieniony pt paź 15, 2010 12:33 pm przez Pudlak Waldemar, łącznie zmieniany 2 razy.
drobny piassek pod dachem wyschnie i jak ptak machnie skrzydlami bedzie kurz - 24h dziennie i 365 w roku = niedlugo pylica u ptaka. Jesli pod dachem to gruby piasek tak by sie nie kurzylo. Pozniej zreszta lepiej ptaka luzem puscic i wowczas mozna wymienic na podloze w postaci drobnych kamyczkow (wowczas nie mozna ptaka trzymac na krotko bo bedzie po piorach)
Pomyslu z tapeta nie komentuje bo pierwszy raz o tym slysze, zreszta jak ktos lubi sobie komplikowac proste sprawy to mozna i kafelki polozyc
Pomyslu z tapeta nie komentuje bo pierwszy raz o tym slysze, zreszta jak ktos lubi sobie komplikowac proste sprawy to mozna i kafelki polozyc
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Adam to działa – ,,przybicie ‘’ zszywaczem pasków papieru to tylko chwila ,wymiana również ,a ściany nie nasiąkają g…nem i nie trzeba tego skrobać –pas zrywasz raz w tygodniu ,palisz a na jego miejsce przyczepiasz nowy i po temacie. Czysto ,świeżo, nie ,,capi ‘’ i wbrew pozorom mniej pracy niż w skrobaniu i szorowaniu ścian !A końcówki serii tapet przyniósł mi znajomy z marketu budowlanego –chyba z 20 rolek ! 
Ps
Zwykle jest 2 paski do wymiany tam gdzie ptak najczęściej siedzi –więc to żaden problem .
I nie trzeba kafelkować !
Po za tym napisałem ,,płukany gruboziarnisty ‘’
A według mnie żwir nie zapewnia możliwości usunięcia wszystkich zanieczyszczeń tak dokładnie jak piasek –nie można rano posprzątać do czysta pozostałości po nocy i w żwirze zostają odchody których nie można usunąć ,no ale ja może się nie znam na wieloletniej tradycji sokolniczej – tak robię i mam czysto i nie śmierdzi ,ale jak ktoś lubi to morze nawrzucać sobie gruzu do woliery lub położyć kafelki łazienkowe –co kto lubi !
Ps
Zwykle jest 2 paski do wymiany tam gdzie ptak najczęściej siedzi –więc to żaden problem .
I nie trzeba kafelkować !
Po za tym napisałem ,,płukany gruboziarnisty ‘’
A według mnie żwir nie zapewnia możliwości usunięcia wszystkich zanieczyszczeń tak dokładnie jak piasek –nie można rano posprzątać do czysta pozostałości po nocy i w żwirze zostają odchody których nie można usunąć ,no ale ja może się nie znam na wieloletniej tradycji sokolniczej – tak robię i mam czysto i nie śmierdzi ,ale jak ktoś lubi to morze nawrzucać sobie gruzu do woliery lub położyć kafelki łazienkowe –co kto lubi !