Zdjecia.
zrobię jakies na dniach bez karnala. ptak mnie powala na łopatki. jeszcze nie miałem takiego sokoła. po przyjeżdzie bez zastanowienia zjadł z rękawicy, w mojej obecności sie wykąpał i czyścił pióra. charakter ma rozbójnika i kuka za wszystkim co lata. trzeciego dnia wsoczył na wabidło i wyżywał sie na nim okrutnie.jak probowałem mu wabidełko obrócic żeby widział mięso bez ceregieli mi przyładował szponem w rękę po czym wrócił do skubania jakby nigdy nic. nie byłoby w tym nic dziwnego gdzyby nie fakt że mam go trzy dni i cały czas pakuje go na full i wagę nie tylko nie spadła ale nawet wzrosła od przywiezienia a ptak jest wychowany prez rodziców, nie jest imprintem i z człowiekiem ma do czynienia od 4 dni. jestem strasznie zadowolony z tego małego agresora 
A ja się pochwalę że dziś miałem okazję obejrzeć nowy nabytek kolegi haggarda! Ba! Nawet fotki bez karnala posiadam. Mogę umieścić jeśli właściciel się zgodzi. Zgadza sie kolega?? Hmm??
A ptak bardzo... aktywny?
A może to wina zbyt dużego rozproszenia umeblowaniem pokoju? Okiem lakia mogę stwierdzić jedynie że drapol napewno sprawia wrażenie świetne.
A tu fotki samicy gołębiarza, którą odratowałem od nomen omen gołębiarza... Facet zamierzał ją skrócić o głowę, na szczęście udało mi się przemówić mu do rozsądku i oddał ptaka pod warunkiem że nie wypuszczę go w promieniu kilkudziesięciu kilometrów... Najgorzej że młoda wpadła do szopy za gołębiem, ten zamknął drzwi i puknął ją
, jak to mówi kijem w głowę, ogłuszył i tak do klatki złapał... Obawiałem się, że to puknięcie może mieć jakieś skutki uboczne, bo samica była w miarę spokojnie (później się trochę zaczęła stawiać
). Dla pewności zabrałem ptaka do kolegi bardziej doświadczonego zasięgnąć fachowej opinii. Po konsultacji z weterynarzem nie stwierdzono żadnych uszkodzeń poza zdartą trochę woskówką
Drapol został odrobaczony i podobnież zostanie wypuszczony w okolicach Pucka.
Szkoda że mamy w naszym dziwnym kraju takie prawo a nie inne, bo ptak naprawdę wyglądał na ciekawego. 
Ostatnio zmieniony czw lip 23, 2009 7:59 am przez Raziellus, łącznie zmieniany 1 raz.
I jeszcze jedno, ostatnie.
P.S. Z gołębiarzem zawarłem umowę, że jeśli jeszcze coś złapie, lub jakiś jego znajomy to zrobi to, nie będą mordować tylko mi oddawać. No cóż wypuścić nie wypuszczą , więc lepiej żeby u nich nie zostawały kolejne ewentualne zdobycze...
P.S. Z gołębiarzem zawarłem umowę, że jeśli jeszcze coś złapie, lub jakiś jego znajomy to zrobi to, nie będą mordować tylko mi oddawać. No cóż wypuścić nie wypuszczą , więc lepiej żeby u nich nie zostawały kolejne ewentualne zdobycze...
Ostatnio zmieniony czw lip 23, 2009 8:00 am przez Raziellus, łącznie zmieniany 1 raz.
