Zdjecia.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Witam
niestety te modele "przelotni" mają istotne wady.
1. Należy unikać na wybiegu bereł-ptak może się zaplątać lub zahaczyć skrzydłem, jeśli będzie zbyt nerwowy.
2. Siedziska bramkowe mają wady-są nieprzyjazne zwłaszcza dla ogonów.
3. Siedzisko bramkowe na końcu przelotni to też duża wada.
Pierzę ptaki na przelotni i trochę praktyki mam. Ptak na przelotni ma ograniczone możliwości poruszania i bardzo ważne jest to czy nie czyhają na niego jakieś "niemiłe" niespodzianki. Oczywiście ptaki starsze, dobrze ukrócone mają większe wyczucie, ale młode i nerwowe na źle zaprojektowanej przelotni mogą zrobić sobie krzywdę. A jak zwykle "diabeł siedzi w szczegółach.
niestety te modele "przelotni" mają istotne wady.
1. Należy unikać na wybiegu bereł-ptak może się zaplątać lub zahaczyć skrzydłem, jeśli będzie zbyt nerwowy.
2. Siedziska bramkowe mają wady-są nieprzyjazne zwłaszcza dla ogonów.
3. Siedzisko bramkowe na końcu przelotni to też duża wada.
Pierzę ptaki na przelotni i trochę praktyki mam. Ptak na przelotni ma ograniczone możliwości poruszania i bardzo ważne jest to czy nie czyhają na niego jakieś "niemiłe" niespodzianki. Oczywiście ptaki starsze, dobrze ukrócone mają większe wyczucie, ale młode i nerwowe na źle zaprojektowanej przelotni mogą zrobić sobie krzywdę. A jak zwykle "diabeł siedzi w szczegółach.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Na takich przelotniach dobrze pierzą sie tylko dobrze ukrucone ptaki,na zdięciu jastrząb w otwartej wolierze z przelotnią. Do konca pierzenia zostały mu po 2 lotki na strone i dwie piątki w ogonie,ptak przechodzi z pierwszego pióra w drugie.
Ostatnio zmieniony wt cze 08, 2010 9:53 am przez wojtektkn, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja chciałem latać ze swoim sokołem w pierzeniu i o mały włos nie skończyłoby się to jego utratą, później miesiąc trzymałem go na berle, ale to bez sensu, gdy ptak nie lata, a ja mam sporą wolierę. Kiedy kilka dni temu puściłem go luzem, to sypnął piórami konkretnie. Teraz myślę, że jest to najlepszy sposób trzymania ptaka w pierzeniu, jeśli z nim nie latamy.
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
Wg mnie jest to najlepszy sposób przetrzymywania ptaka w ogóle, jeśli tylko warunki wolierowe na to pozwalają. I nie ma znaczenia czy ptak się pierzy, czy z nim latamy. Oczywiście jeśli trzymamy ptaka luzem w sezonie to musi być on dobrze ukrócony, ale to chyba oczywiste...polikarp pisze:Teraz myślę, że jest to najlepszy sposób trzymania ptaka w pierzeniu, jeśli z nim nie latamy.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
ptaki są różne-to już przerabialiśmy. Dla jastrzębia woliera z osiatkowanym dachem to zaproszenie o pokaleczoną woskówkę. Nie sztuka przepierzyć ptaka spokojnego, słabo podatnego na stres. Są jastrzębie o bardzo "nerwowym" charakterze i mimo codziennej obecności sokolnika i codziennego treningu i tak nie potrafią bez zrywania się usiedzieć na pałąku a luzem uderzają w dach(mam na myśli np. naszego Tofika-ptak nie uwarunkowany na człowieka. Przelotnia w/g mnie powinna mieć na wybiegu szerokie siedzisko, nie wysokie, a za siedziskiem powinien być "wał" ziemny. Jeżeli jastrząb przeleci siedzisko i zatrzyma się, to linia przedłużacza jest zgodna z linią spadku wału ziemnego i ptak cofając się nie niszczy ogona o przedłużacz. Te siedzisko na zakończeniu przelotni może mieć kształt półkolisty.ZaP pisze:a moj jasrzab pierzy sie luzem w wolierze- zero rozbijania się i z ptakiem jestem codzienie - woliera 6X6m bez dachu (siatka)
jest na to sposób. siatki metalowe lub czarną nylonową siatkę kebera ptaki zadja sie traktować jako coś co skoro jest mało widoczne można sforsowac lub wręcz staranowac. gruba sznurowa siatka już takich problemów nie stwarza bo ptak ją widzi a ponadto nie jest tak "ostra". ja kupiłem siatkę nylonową do bażantów ale we wściekłym zielonym kolorze. ptak w nią nie tłucze.jeśli już mamy metalową lub czarną Kebera to można poprzeplatac ją paskami taśmy w jakimś kolorze aby ptak ja dobrze widział. zauważcie że u szejków w dużych siatkowych wolierach rozlotowych na całej powierzchni siatki umieszczają frędzle z taśmy właśnie po to żeby była dobrze widoczna dla ptaka.Nowogrodzki pisze:ptaki są różne-to już przerabialiśmy. Dla jastrzębia woliera z osiatkowanym dachem to zaproszenie o pokaleczoną woskówkę.
