MOJE Przygody z Ptakami

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
Narni
żółtodziób
Posty: 52
Rejestracja: pn lut 09, 2009 2:17 pm
Lokalizacja: że znowu :)

Post autor: Narni »

rarog1 pisze: to nie jest uciekanie od tematu.
każdy sokolnik zna prawo łowieckie, oraz zasady obowiązujące napolowaniu indywidualnym jak i na zbiorowym.
i nie sądzę ze to są rzeczy mniej ważne, tylko irytujące jest to, że niektórzy interpretują prawo łowieckie w nie odpowiedni sposób i doszukują się dziury w całym.
"nie rozumiem po co kopać się z koniem".
pozdrawiam
To nie prawda poniewaz prawo jest tak zapisane niejednoznacznie ze mozna je roznie interpretować... tak jak napisałem w poscie wyzej przeczytaj w czym tkwił problem tamtych myśliwych, a idac na polowanie czy z bronia czy z ptakiem obowiązuja Cię podobne przepisy. Swoją drogą nie chcialbys iść na polowanie z kolega "po fachu" a tu co lipa bo byc moze juz wtedy uzna to ktos za zbiorówke... od tego chyba jest forum zeby wymieniac sie roznymi pogladami i informacjami na dany temat zeby wkoncu dojsc do jednomyślnego rozwiązania spornej kwestji :wink: pozdrawiam :)
rarog1
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pt wrz 05, 2008 8:35 am

Post autor: rarog1 »

To nie prawda poniewaz prawo jest tak zapisane niejednoznacznie ze mozna je roznie interpretować... tak jak napisałem w poscie wyzej przeczytaj w czym tkwił problem tamtych myśliwych, a idac na polowanie czy z bronia czy z ptakiem obowiązuja Cię podobne przepisy. Swoją drogą nie chcialbys iść na polowanie z kolega "po fachu" a tu co lipa bo byc moze juz wtedy uzna to ktos za zbiorówke... od tego chyba jest forum zeby wymieniac sie roznymi pogladami i informacjami na dany temat zeby wkoncu dojsc do jednomyślnego rozwiązania spornej kwestji :wink: pozdrawiam :)
dlatego pisałem, ze każdy będzie interpretował prawo łowiecki tak jak jest jemu wygodnie.
kowalski będzie interpretował inaczej, myśliwy z bronią inaczej, sokolnik inaczej a ekofijoł jeszcze inaczej.
to jest temat szeroki jak rzeka.
jeżeli ktoś chce się przyczepić to i tak się przyczepi, czy czasami nie naruszasz prawa. "jeżeli chcesz uderzyć psa to kij zawsze pod ręką znajdziesz"
Narni
żółtodziób
Posty: 52
Rejestracja: pn lut 09, 2009 2:17 pm
Lokalizacja: że znowu :)

Post autor: Narni »

rarog1 pisze: dlatego pisałem, ze każdy będzie interpretował prawo łowiecki tak jak jest jemu wygodnie.
kowalski będzie interpretował inaczej, myśliwy z bronią inaczej, sokolnik inaczej a ekofijoł jeszcze inaczej.
to jest temat szeroki jak rzeka.
jeżeli ktoś chce się przyczepić to i tak się przyczepi, czy czasami nie naruszasz prawa. "jeżeli chcesz uderzyć psa to kij zawsze pod ręką znajdziesz"
I właśnie w tym rzecz zeby jak najlepiej odebrać zapiski prawne bo każda interpretacja spornej kwesti to swego rodzaju jest tak jak by lekkim jego nagięciem ((za te słowa pewnie nie jedni mnie by powiesili)) i chodzi o to zeby wspolnie dojsc do jak najlepszej interpretacji bo pozniej w łowisku mozesz sie spotkać z ludzmi znajacymi i inaczej interpretujacymi to prawo a wtedy masz szerokie pole do popisu przedstawiajac im jak to sie ma w "rzeczywistosci" ;-) o ile wątpie zeby zeby wsrod mysliwych i ludzi z tych srodowisk byly jakies spory o tego typu kwestie bo przeciez jak wiemy do kola dostac sie jest nie łatwo a ludzie tam są w wiekszosci przypadkow bardzo przyjaźnie nastawieni do siebie o tyle nie wykluczam ze zawsze tak jest i wszedzie :)
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Mnie interesuje inna rzecz skoro w ustawie jest napisane, ze z konia lub pojadu to ja juz nie wiem czy mozna polowac z ptakiem z samochodu czy nie? Jak to jest a co do tej sytuacji A, B to wydaje mi sie, ze to nie jest lamanie prawa inna rzecz gdy ktos ma ptaka jest z sokolnikiem w polu i puszcza ptaka, mysle ze zasadnicze jest tu kto tego ptaka trzyma na rekawicy i kto go puszcza, bo wdlug mnie jesli sie nie ma uprawnien to nie mozna polowac nawdet bedac z osoba uprawniona...
Narni
żółtodziób
Posty: 52
Rejestracja: pn lut 09, 2009 2:17 pm
Lokalizacja: że znowu :)

Post autor: Narni »

2. Przy wykonywaniu polowania z użyciem ptaków łowczych stosuje się następujące metody:
łowy indywidualne - z ptakiem łowczym z rękawicy, z ptakiem łowczym z wolnego lotu, lotu towarzyszącego, z czatu, z konia albo z podjazdu;
no więc wszystko co tu wymienione jest dozwolone :wink: więc z samochodu mozna inaczej sprawa ma sie do polowania z bronia bo tam juz samochód odpada :wink: to prawda nie mozna polowac nawet będąc z osobą uprawnioną ale ta osoba moze polowac.... :mrgreen:
rarog1
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pt wrz 05, 2008 8:35 am

Post autor: rarog1 »

Raven_Corvus pisze:Mnie interesuje inna rzecz skoro w ustawie jest napisane, ze z konia lub pojadu to ja juz nie wiem czy mozna polowac z ptakiem z samochodu czy nie? Jak to jest a co do tej sytuacji A, B to wydaje mi sie, ze to nie jest lamanie prawa inna rzecz gdy ktos ma ptaka jest z sokolnikiem w polu i puszcza ptaka, mysle ze zasadnicze jest tu kto tego ptaka trzyma na rekawicy i kto go puszcza, bo wdlug mnie jesli sie nie ma uprawnien to nie mozna polowac nawdet bedac z osoba uprawniona...
jutro postaram Ci się wrzucić dokładnie link. dziś znalazłem mam nadzieje dobrą interpretacje
ale z samochodu możesz polować!!!
rarog1
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pt wrz 05, 2008 8:35 am

Post autor: rarog1 »

jak chcesz polemiki, to masz!
Narni pisze:2. Przy wykonywaniu polowania z użyciem ptaków łowczych stosuje się następujące metody:
łowy indywidualne - z ptakiem łowczym z rękawicy, z ptakiem łowczym z wolnego lotu, lotu towarzyszącego, z czatu, z konia albo z podjazdu; no więc wszystko co tu wymienione jest dozwolone :wink: więc z samochodu mozna inaczej sprawa ma sie do polowania z bronia bo tam juz samochód odpada :wink: to prawda nie mozna polowac nawet będąc z osobą uprawnioną ale ta osoba moze polowac.... :mrgreen:
nie masz zawarte pojazd silnikowy!!!
ja wiem a ty??? o jaki pojazd chodzi.pozdrawiam
Ostatnio zmieniony śr lut 11, 2009 9:01 pm przez rarog1, łącznie zmieniany 1 raz.
Narni
żółtodziób
Posty: 52
Rejestracja: pn lut 09, 2009 2:17 pm
Lokalizacja: że znowu :)

Post autor: Narni »

jeśli szukasz linka co do tego prawa to podaje http://www.lowiecki.pl/prawo/prawo_4a.php rozdział 7 dotyczy ptaków :wink:
Narni
żółtodziób
Posty: 52
Rejestracja: pn lut 09, 2009 2:17 pm
Lokalizacja: że znowu :)

Post autor: Narni »

oki mam :-P bo przez pojazd rozumie sie rowniez "chabete" :razz: jesli bylo by ze z pojazdu silnikowego to wykluczało by to owe "chabety" czyli bryczki konne itp. pojazdy :)) mam racje ? :wink:
rarog1
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pt wrz 05, 2008 8:35 am

Post autor: rarog1 »

prawo łowieckie już dawno przeczytałem i zinterpretowałem minęło kilka lat , ale ustawa ta sama.
pozdrawiam :lol:
rarog1
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pt wrz 05, 2008 8:35 am

Post autor: rarog1 »

to była podpucha!!
a teraz sprawdź.
z pojazdu, czy z podjazdu?
to dwie rożne rzeczy!
pozdrawiam
Narni
żółtodziób
Posty: 52
Rejestracja: pn lut 09, 2009 2:17 pm
Lokalizacja: że znowu :)

Post autor: Narni »

o cholera ale wtopa faktycznie :oops: wklejałem link i co to czytalem to normalnie ta mała literka "d" mi umknela :-P dzięki za poprawke :wink: nie to zebym sie czepiał ale napisaleś :
rarog1 pisze: ale z samochodu możesz polować!!!
na jakiej podstawie ? :mrgreen: ja opieralem sie na blednie wyczytanym ""po(d)jazdem :) nie chce mi sie teraz szukac ale chyba ustawa prawo lowieckie zabrania polowania z auta :wink: popraw mnie jeśli się myle :razz: pozdrawiam
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

nie strzela się do :
zwierzyny z pojazdów mechanicznych i konnych oraz łodzi o napędzie mechanicznym z pracującym silnikiem;


ale w części dotyczącej sokolnictwa nie jest ten temat sprecyzowany.

polowanie z podjazdu polega na dojechaniu do zwierzyny, dyskretnym opuszczeniu pojazdu i kiedy pojazd odjedzie możemy oddać strzał. jeśli zwierzyna skojarzy pojazd ze strzałem, nie uda sie wiecej ja podjeźdżać. Podobnie może być ze zwierzyną i atakiem z samochodu.
Narni
żółtodziób
Posty: 52
Rejestracja: pn lut 09, 2009 2:17 pm
Lokalizacja: że znowu :)

Post autor: Narni »

rarog1 złapał mnie na błędnym odczytaniu i podpuscil a teraz ja chcialem zeby sie złapał na interpretacji tego zapisu rowniez do sokolnictwa :twisted: wybacz rarog1 :razz: To prawda w świetny sposob profesor to wytlumaczył :) w części sokolniczej nie jest on ani zabroniony ani dozwolony tak wiec jak powszechnie się sądzi "co nie jest zabronione to jest dozwolone" :wink: ale prawnikiem nie jestem :razz: Tylko jak profesor zauwazył
Nowogrodzki pisze: Podobnie może być ze zwierzyną i atakiem z samochodu.
wydaje mi się ze po częstych takich atakach zwierzyna skojarzyła by ze pojazd=niebezpieczeństwo a tak apropo to wątpie zeby znaleźli się chętni na tego typu polowania z ptakami bo jak wiemy w polowaniu liczy się "oprawa" a kwintesencja jest trofeum :wink:
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

amatorów takiego polowania jest na świecie wielu. jeśli postarrasz się o pozwolenie na gawrony to to jest najlepsza metoda zwłaszcz jeśli polujesz z jastrzębiem który bez kaptura bedzie sie rwał do nich z daleka i nie uda Ci sie zbliżyć na wiecej niż 200m. sokół przy tego typu polowani moze być bardzo skuteczny zwłaszcz jesli jest wypuszczany z okna podczas jazdy z prędkościąokoło 50km/ h. dostaje podmuch pod skrzydła i w sekunde jest 40m nad ziemią i zaczyna sie cyrk :) widziałem też filmy z polowań na gęsi z sokołami z samochodu w kanadzie. podczas przelotów siedząc na polach są plochliwe i podrywaja sie na widok człowieka ale ignoruja przejeżdżające auta.ja szczególnym amatorem nie jestem ale przyznam że atak samca jastrzebia z auta na gawrony siedzące kilkadziesiąt metrów od szosy tak żeby szanse były równe może być niezłym widowiskiem
ODPOWIEDZ