MOJE Przygody z Ptakami

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Tak, zgadza sie. Tylko pokaz mi zbiorowe polowanie na ktorym lowczy nie daje swojemu synowi broni do reki mowiac ''strzel sobie jakas kaczke''...
Narni
żółtodziób
Posty: 52
Rejestracja: pn lut 09, 2009 2:17 pm
Lokalizacja: że znowu :)

Post autor: Narni »

Mamut pisze:Chciałbym jeszcze tylko na chwilkę wrócić do tematu "puszczania ptaka kolegi". Z przepisów prawnych wynika, że jest to kłusownictwo. Podobnie sprawa ma się w przypadku zwyklych polowań. Jeżeli myśliwy pozwoli zwykłej osobie bez uprawnień strzelać do np. dzika to również jest to łamanie prawa.
nie wszystko złoto co się świeci.... :razz: a skoro juz tak wracamy to :
ZaP pisze: Jeśli chodzi o PZŁ to juz w polowie kwietnia będę po egzaminach bo kurs sie kończy już w kwietniu, potem egzamin...
ZaP
powodzenia :wink:
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

i znowu nieporozumienie.
To nie chodziło o to , że sokolnik daje polować osobie nie uprawnionej tylko odwrotnie-osoba nie uprawniona do polowania a posiadająca np, jastrzębia daje do polowania w/w ptaka osobie uprawnionej. Takie działanie jest legalne-zezwolenie na polowanie z ptakiem nie jest przypisane do ptaka tylko osoby.
Awatar użytkownika
Mamut
stażysta
Posty: 127
Rejestracja: ndz gru 21, 2008 10:39 am
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Mamut »

wiec co stoi na przeszkodzie zeby kolega bez uprawnien jechał z kolega z uprawnieniami na OHZ i w ramach kolezenstwa puszczał na bazanty ptaka kolegi?
Zależy Profesorze co poeta miał na mysli :wink:

Jeżeli kolega A nie ma uprawnień a kolega B je posiada (ptaka równierz) i daje koledze A polować przy użyciu tego ptaka to jest łamanie prawa.

Natomiast jeżeli kolega A nie posiada uprawnień lecz ma ptaka, natomiast kolega B posiada uprawnienia lecz nie ma ptaka, kolega A może (prawdopodobnie) użyczyć ptaka koledze B.

Ja zrozumiałem, że chodzi o sytuację numer 1.
Pozdrawiam i przesyłam toruńskie bakterie. :wink:
Narni
żółtodziób
Posty: 52
Rejestracja: pn lut 09, 2009 2:17 pm
Lokalizacja: że znowu :)

Post autor: Narni »

Poeta miał na myśli sytuacje numer 2 :mrgreen: ale o tym jak jest naprawde napisał juz :
JoHn DuMbaR pisze:Tak, zgadza sie. Tylko pokaz mi zbiorowe polowanie na ktorym lowczy nie daje swojemu synowi broni do reki mowiac ''strzel sobie jakas kaczke''...
więc po co poruszać taki spór :razz:
Awatar użytkownika
Mamut
stażysta
Posty: 127
Rejestracja: ndz gru 21, 2008 10:39 am
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Mamut »

Mam nadzieję, że jeszcze do sporu nie doszło, bo ostatnio nie robimy nic innego.
Jak jest w rzeczywistości Ty wiesz, ja wiem, chyba wszyscy wiedzą... Ale raczej nie powinniśmy dawać na to przyzwolenia na ogólnopolskim, anonimowym forum gdzie co drugi użytkownik może być przyczajonym nawiedzonym ekologiem...
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Myslisz, ze ekolodzy nie wiedza? Drapole nie rodza sie ze srutem w skrzydlach?Kto wiec strzela? MOSSAD? nie sadze?;). Ale ten temat byl juz walkowany.
Ps zaraz dostane note od admina;)
Narni
żółtodziób
Posty: 52
Rejestracja: pn lut 09, 2009 2:17 pm
Lokalizacja: że znowu :)

Post autor: Narni »

§ 47.1. Polowanie przy pomocy ptaków łowczych może odbywać się indywidualnie lub zbiorowo.
2. Przy wykonywaniu polowania z użyciem ptaków łowczych stosuje się następujące metody:
łowy indywidualne - z ptakiem łowczym z rękawicy, z ptakiem łowczym z wolnego lotu, lotu towarzyszącego, z czatu, z konia albo z podjazdu;
niewiem jak wy interpretujecie te przepisy ale ogolnie wiadomo ze myśliwy ((czyt. sokolnik)) moze zabrać na polowanie osobe towarzyszącą ktora przeciez moze pomagac..... czy trzymanie ptaka na ręce i puszczenei go pozniej do "wolnego lotu " to nie pomoc ? oczywiscie mozna to roznie interpretowac na korzyść sokolnika jak i nie... ale przeciez poluje ta druga osoba z uprawnieniami :wink: swoja droga lepiej sie bardziej w ten temat nie zaglebiać... :)
JoHn DuMbaR pisze: Ps zaraz dostane note od admina;)
hehe jakimś fartem ja jeszcze nie dostalem ale nie mowie ze sie tego nie spodziewam... :mrgreen: :razz:
rarog1
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pt wrz 05, 2008 8:35 am

Post autor: rarog1 »

witam
może wystarczy już tej polemiki na tematy kontrowersyjne i wreszcie może napiszecie jak tam wasze łowy (bo niedługo koniec sezonu), oraz czy wasze drapole już tokują :wink:
pozdrawiam
kaja
młodszy sokolnik
Posty: 442
Rejestracja: śr mar 26, 2008 2:00 pm
Lokalizacja: z Polski

Post autor: kaja »

Narni nie zapomnij ze zlota rybka spelnia 3 życzenia :wink:
Narni
żółtodziób
Posty: 52
Rejestracja: pn lut 09, 2009 2:17 pm
Lokalizacja: że znowu :)

Post autor: Narni »

pamiętam pamiętam :razz: lepiej zeby pierwszego "zyczenia" nie spełniła :mrgreen:
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Narni pisze:
JoHn DuMbaR pisze: Ps zaraz dostane note od admina;)
hehe jakimś fartem ja jeszcze nie dostalem ale nie mowie ze sie tego nie spodziewam... :mrgreen: :razz:
nie przesadzajcie chyba az takiej cenzury tu nie ma
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

rarog1 pisze:może wystarczy już tej polemiki na tematy kontrowersyjne
Te tematy urastają do kontrowersyjnych jak je nazywamy kontrowersyjnymi. Wszystko jest jasne, polują Ci, co mają uprawnienia. Na polowaniu poluję ze swoim drapolem lub z pożyczonym. Na polowaniu stosuję zasady, które można znaleźć w regulaminie polowań. A jak zaczynamy dzielić włos na czworo to tak jakbyśmy szukali sposobu obejścia przepisów. Na ambonie mogę siedzieć z osobą towarzyszącą i to ja decyduję, kto będzie strzelał. Jak użyczę broni osobie nieuprawnionej to kłusujemy a jak ja strzelam to ja poluję a druga osoba mi "towarzyszy". Nie mylić ze współdziałaniem, bo to już polowanie zbiorowe i związane jest z innymi przepisami. Pamiętajmy, że jak poluje dwóch myśliwych razem i współdziałają to polowanie zbiorowe i tu obowiązują przepisy jak dla polowania zbiorowego i nie ma odstępstw, że z ptakami.

Nie ma co uciekać od tematu, bo dotyczy rzeczy waźnych.
Narni
żółtodziób
Posty: 52
Rejestracja: pn lut 09, 2009 2:17 pm
Lokalizacja: że znowu :)

Post autor: Narni »

Nowogrodzki pisze: Pamiętajmy, że jak poluje dwóch myśliwych razem i współdziałają to polowanie zbiorowe i tu obowiązują przepisy jak dla polowania zbiorowego i nie ma odstępstw, że z ptakami.
.
To prawda ale co do interpretacji prawa na temat polowań tego typu nawet myśliwi mają rozne podejscie... więc podaje link do strony gdzie myśliwi dyskutowali.. : http://dziennik.lowiecki.pl/forum.php?f ... numer=1287 , co do polowań i zabierań ze soba osoby towarzyszącej to nie ma zadnego problemu gdy ta osoba nie ma uprawnień, schody zaczynaja sie gdy takowe ma....
rarog1
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pt wrz 05, 2008 8:35 am

Post autor: rarog1 »

rarog1 napisał/a:
może wystarczy już tej polemiki na tematy kontrowersyjne


Te tematy urastają do kontrowersyjnych jak je nazywamy kontrowersyjnymi. Wszystko jest jasne, polują Ci, co mają uprawnienia. Na polowaniu poluję ze swoim drapolem lub z pożyczonym. Na polowaniu stosuję zasady, które można znaleźć w regulaminie polowań. A jak zaczynamy dzielić włos na czworo to tak jakbyśmy szukali sposobu obejścia przepisów. Na ambonie mogę siedzieć z osobą towarzyszącą i to ja decyduję, kto będzie strzelał. Jak użyczę broni osobie nieuprawnionej to kłusujemy a jak ja strzelam to ja poluję a druga osoba mi "towarzyszy". Nie mylić ze współdziałaniem, bo to już polowanie zbiorowe i związane jest z innymi przepisami. Pamiętajmy, że jak poluje dwóch myśliwych razem i współdziałają to polowanie zbiorowe i tu obowiązują przepisy jak dla polowania zbiorowego i nie ma odstępstw, że z ptakami.

Nie ma co uciekać od tematu, bo dotyczy rzeczy waźnych.
to nie jest uciekanie od tematu.
każdy sokolnik zna prawo łowieckie, oraz zasady obowiązujące napolowaniu indywidualnym jak i na zbiorowym.
i nie sądzę ze to są rzeczy mniej ważne, tylko irytujące jest to, że niektórzy interpretują prawo łowieckie w nie odpowiedni sposób i doszukują się dziury w całym.
"nie rozumiem po co kopać się z koniem".
pozdrawiam
ODPOWIEDZ