Rarog wrocil

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
Michciak
początkujący
Posty: 86
Rejestracja: pn lut 25, 2008 10:16 pm
Lokalizacja: Pruszkow

Rarog wrocil

Post autor: Michciak »

Rarog (Omar) , ktory 23 pazdziernika 2008 roku uciekl na polowaniu wrocil dzis do swojego wlasciciela (sam). Po 109 dniach na ucieczce, w wadze 830 gram i troche zniszczonym ogonem. Jest to ptak, ktory na zawodach w Czempiniu uzyskal czas 2,15 w locie do latawca i zajal 1 miejsce.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Czyli na wolnosci powodzilo mu sie calkiem niezle. Fajny news;) thx
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Ptak wylatany po oblocie :D bedac niedawno u znajomego hodowcy golebiarzy dowiedzialem sie ze wrocila mu samica ktora uciekla 2 lata temu :O i zachowywala sie jak najabrdziej normalnie zleciala na rekawice i juz tego samego dnia siedziala w domu na berle... a podobno jastrzebie dziczeja po pierzeniu :P
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Dziczeją a ta opowieść o powrocie po 2 latach na rękawicę i takie ukrócenia to jak bajka z krainy mchu i paproci :razz:
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Nowogrodzki pisze:Dziczeją a ta opowieść o powrocie po 2 latach na rękawicę i takie ukrócenia to jak bajka z krainy mchu i paproci
A'propos ukracania to chciałbym przypomnieć Nika (którego niestety już nie ma :cry: ). Po pierzeniu wszedłem do woliery i zawołałem go na rękę. Tego samego wieczoru wszedłem z nim do sklepu, a on nawet nie zwrócił uwagi na otoczenie, itd. itp... Więc kto wie.....
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

No tak, jest to cecha indywidualna . Nik był imprintem, a to trochę zmienia sytuację. Dobrze wylatany ( głównie przez "Lalkę"), polującym i doświadczony . Miał dużo tolerancji wobec sokolników :mrgreen:
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

No niby tak. Instrukcja obsługi była prosta:niech sobie polata, a za pół godzinki ściągnąć na rękawicę lub wabidło :razz:
polikarp
młodszy sokolnik
Posty: 284
Rejestracja: pt mar 09, 2007 8:11 pm
Lokalizacja: pomorze

Post autor: polikarp »

Takiego ptaka(Omara) to nawet Arabowie, by Ci pozazdrościli. :mrgreen:
Nie dość, że wylatany, to jeszcze polujący!
W którym piórze jest Twoja ptaszyna?
Michciak
początkujący
Posty: 86
Rejestracja: pn lut 25, 2008 10:16 pm
Lokalizacja: Pruszkow

Post autor: Michciak »

Omar to ptak Pana G. Dzika. 13-ste pioro.
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Ja powtarzam to co slyszalem, wogule od tego Pana mozna sie bardzo duzo dowiedziec co do accipiterow, nawet rzeczy w ktore nikt nie wierzy ma uwiecznione na tasmie vido badz tez na foto., przykladowo dwie pary acc w jednej pada samiec i obok siebie sa 1 samica i 1 para samiec przebija sie w jakis sposob do drugiej samicy i toki te sprawy, a legi sa wyprowadzone 2 na tej samej polce 2 gniazda obok siebie na jednym jedna samica, na drugi druga i jeden samczyk i obie wyprowadzaja mlode? dziwne? ,a np otwarta woliera w niej gniazdo a rodzice latajacy, oczywiscie z hodowli po pobliskich wlosciach, wracaja karmia mlode... takich kilka przykladdzikow.
rarog1
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pt wrz 05, 2008 8:35 am

Post autor: rarog1 »

Raven_Corvus pisze:Ja powtarzam to co slyszalem, wogule od tego Pana mozna sie bardzo duzo dowiedziec co do accipiterow, nawet rzeczy w ktore nikt nie wierzy ma uwiecznione na tasmie vido badz tez na foto., przykladowo dwie pary acc w jednej pada samiec i obok siebie sa 1 samica i 1 para samiec przebija sie w jakis sposob do drugiej samicy i toki te sprawy, a legi sa wyprowadzone 2 na tej samej polce 2 gniazda obok siebie na jednym jedna samica, na drugi druga i jeden samczyk i obie wyprowadzaja mlode? dziwne? ,a np otwarta woliera w niej gniazdo a rodzice latajacy, oczywiscie z hodowli po pobliskich wlosciach, wracaja karmia mlode... takich kilka przykladdzikow.
z tego co wiem to nie były Acc.
pozdrawiam
austringer
sympatyk
Posty: 25
Rejestracja: czw lip 10, 2008 11:03 am
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Post autor: austringer »

Cześć,
miałem podobną przygodę ze swoim Rarogiem Górskim około pięć lat temu samczyk uciekł koledze podczas karmienia z woliery (zapomniał zabezpieczyć drzwi). Poszukiwania podjąłem na drugi dzień zaraz jak tylko przyjechałem z delegacji do domu, jednak szanse odzyskania ptaka oceniałem na bardzo małe ponieważ samczyk był na pierzeniu. Przez około trzy miesiące codziennie rano przed pracą jeździłem na płockie lotnisko gdzie miałem swoją wolierę a następnie po pracy. Ptak sam wrócił po trzech miesiącach zobaczył go na lampie hangaru kolega, rzuciłem wabidło na które zleciał. Po zważaniu okazało się, że ptak był w swojej wadze łowczej pióra były w porządku ale zdolności łowieckie i szybkość nieporównywalnie lepsze. W wyplówce znalazłem resztki kuropatwy.
austringer@neostrada.pl
Awatar użytkownika
Foinix
żółtodziób
Posty: 48
Rejestracja: ndz mar 15, 2009 5:51 pm
Lokalizacja: Akarp, Sverige
Kontakt:

Post autor: Foinix »

Tak sobie czytam ten temat, i nie mogę wyjść z podziwu, nie sądziłem że ptak może być do takiego stopnia oswojony, że po dłuższej "banicji" potrafi wrócić do swojego opiekuna... Że nie zdziczeje całkowicie... Ciekawe jest też to, że ptak który jest pod opieką człowieka i jest od niego zależny, potrafi później sam doskonale sobie radzić jeśli jest zdany tylko na siebie... Bo przecież samo latanie z drapolcem czy też polowanie, w jakimś stopniu go "upośledza", nigdy nie jest to tym samym co całkowicie dziki ptak... A przynajmniej tak myślałem dotychczas :oops:
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Foinix pisze:Ciekawe jest też to, że ptak który jest pod opieką człowieka i jest od niego zależny, potrafi później sam doskonale sobie radzić jeśli jest zdany tylko na siebie
Uzależniony? Przecież to ptak poluje, a człowiek mu to tylko w jakimś stopniu ułatwia lub może ułatwić. Całą robotę wykonuje ptak i jeśli potrafi to robić z człowiekiem do spóły to potrafi również i sam. Ot i cała różnica. Co do upośledzenia, to ptak przyzwyczaja się do człowieka i czasami zdarza się, że wyląduje gdzieś w gołębniku czy na kurze, ale to bardziej z głodu. No ale cóż......
Awatar użytkownika
Foinix
żółtodziób
Posty: 48
Rejestracja: ndz mar 15, 2009 5:51 pm
Lokalizacja: Akarp, Sverige
Kontakt:

Post autor: Foinix »

Dziękuje za wyjaśnienie... Ale jak to jest z ptakami które nie są wykorzystywane do polowań ?
ODPOWIEDZ