elektryczna śmierć

Tematy ogólne związane z ptakami drapieżnymi
rarog1
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pt wrz 05, 2008 8:35 am

elektryczna śmierć

Post autor: rarog1 »

czy spotkaliśćie sie z taką lub podobną sytuacją?
http://images.google.pl/imgres?imgurl=h ... l%26sa%3DN
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Zdjecie pewnie czesc pubiki zna, z petami i tak nie mial wielkich szans. Pewnie byl zabawka jakiegos dziecka, jak to maja tam w zwyczaju traktowac male sokoly.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Petca sie zawinela, tak koncza ptaki nie przywiazane do rekawicy.
Znam taki przypadek kiedy DEBIL pseudo sokolnik, robil podskoki jastrzebiowi w ogrodzie i nie chcialo mu sie zdjac petcy ani werblika. Ptak powiesil sie na drutach. Na milosc boska niech niektorzy zaczna myslec i brac odpowiedzialnosc za swoja glupote. Nawet nie wyobrazacie sobie jaka byla z tego afera.

Najsmieszniejsze jest to ze jegomosc potem jeszcze pisal po tym jakis artykol o sokolnictwie do jednej z gazet przyrodniczych. Az sie noz w kieszeni otwiera, zero podniesione do kwadratu zawsze pozostaje zerem.
Awatar użytkownika
kuba08111994
młodszy sokolnik
Posty: 309
Rejestracja: wt paź 28, 2008 7:05 pm
Lokalizacja: Podkarpacie

Post autor: kuba08111994 »

Szkoda takiego ładnego ptaszka .
kaja
młodszy sokolnik
Posty: 442
Rejestracja: śr mar 26, 2008 2:00 pm
Lokalizacja: z Polski

Post autor: kaja »

Wiadomo co sadzimy na ten temat lepiej bedzie jak sie nie bede rozpisywal .Do uslyszenia.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

wyglada na to że ptak nie zginął szybko od porażenia prądem bo o ile dobrze widzę to linia telefoniczna a nie energretyczna. skonał w męczarniach wisząc na zahaczonej lince. apropos przywiązywania do rekawicy- ja układam ptaki już 14 rok i nigdy nie czuję sie dostatecznie pewny tego co się za chwilę stanie żeby nie przywiązać ptaka do rękawicy. to absolutna rutyna która powinna dotyczyć każdego. jeśli chodzi o puszczanie ptaka z werblikiem na pętach bo też o takich przypadkach słyszałem to nietrudno sobie wyobrazić co sie stanie jeśli siadając na drzewie ptak zachaczy się gdzieś wysoko o gałąż lu wystajacy sęk- to właściwie wyrok śmierci dla ptaka. trzeba być kompletnym idiota żeby robić coś takiego.
Awatar użytkownika
Megi
żółtodziób
Posty: 42
Rejestracja: sob wrz 13, 2008 2:22 pm
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Megi »

Cóż, przykre że czasami zwykłe lenistwo decyduje o śmierci, a może to taka głupia pewność, że nic się złego nie wydarzy, tak czy siak w tym hobby raczej nie można być w 100 % pewnym, że ptak nie zareaguje po swojemu. A wracając do drutów to widziałam kiedyś pustułkę przywieszoną do kabli wysokiego napięcia, co ciekawe była powieszona za ogon. Pióra się stopiły i "przykleiły" ją do druta. Zadzwoniłam po służby i ściągnęli ptaka. Z tego co wiem to na drugi dzień był już w ośrodku a po przepierzeniu wrócił na wolność.
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Megi pisze:widziałam kiedyś pustułkę przywieszoną do kabli wysokiego napięcia, co ciekawe była powieszona za ogon. Pióra się stopiły i "przykleiły" ją do druta. Zadzwoniłam po służby i ściągnęli ptaka. Z tego co wiem to na drugi dzień był już w ośrodku a po przepierzeniu wrócił na wolność.
To ona przeżyła?? Bo jakoś mało prawdopodobne mi się to wydaje...
Awatar użytkownika
Megi
żółtodziób
Posty: 42
Rejestracja: sob wrz 13, 2008 2:22 pm
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Megi »

Tak, ptak był żywy i wisząc na drucie i po ściągnięciu go z niego.
Awatar użytkownika
Młodzik
sympatyk
Posty: 22
Rejestracja: śr sty 14, 2009 8:49 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Młodzik »

A mial jakies rany?
ODPOWIEDZ