Faktycznie, 16-latki latają z hybrydami. Nie zmieniam zdania-kierunek nieprawidłowy. Jakie ma możliwości osoba młodociana spełnić potrzeby tego ptaka? Pytanie z tych retorycznych. A że nie na temat-tylko pozornie.Nisus pisze:coraz mlodsi sokolnicy kupuja coraz drozsze ptaki.
Alarm na woliere
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Panie Profesorze rozumiem pana, ale czy to znaczy ze caly czas mam latac z pustulka czy lannerem? Trzeba isc do przodu i sie rozwijac. Na poczatek wybralem latwego ptaka to czemu by nie isc kilka stopni wyzej.Nowogrodzki pisze:Faktycznie, 16-latki latają z hybrydami. Nie zmieniam zdania-kierunek nieprawidłowy.
BROŃ CIE PANIE BOŻE . Tak wyszło niema się poco wracać co do pystułki to nie pierwsze ,a może kolejne wyzwanie tak ogulnie to chciałbym zobaczyć polującą pustułkię w rękach sokolnika awiem, że może jak dorwie pocztowca to go złapek niepuśćiMichciak pisze:Panie Profesorze rozumiem pana, ale czy to znaczy ze caly czas mam latac z pustulka czy lannerem?
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Niestety Kolego nie wiesz o czym piszesz. Jeśli się nie mylę, na początku miałeś Myszołowca i już wielu lepiej ode mnie znających temat pisało, że ten z pozoru łatwy ptak wymaga wiedzy sokolniczej, żeby wydobyć jego pełne możliwości. I ile z nim latałeś? Niby zakończyłeś początek i uznałeś, że powinieneś pokonać parę stopni wyżej? Kolego, są ludzie, którzy wiążą się np. z psem na całe jego psie życie, są też tacy, którzy te zwierzę traktują przedmiotowo i jak mi się nie sprawdza lub znudzi, pozbywają się go. Ja latam z lannerem , który ma 12 lat. W każdym sezonie jest trochę inny, uczy się nowych rzeczy. Mam ochotę na ptaka o większych możliwościach łowieckich, ale żal mi mojego siwego. Nie zamknę go w wolierze ani nie sprzedam.Michciak pisze:Na poczatek wybralem latwego ptaka to, czemu by nie isc kilka stopni wyżej.
Już wcześniej pisaliśmy, że niestety droga do ptaków dla niektórych jest zbyt krótka. Łatwej "zdobyczy" nie ceni sie wysoko.
Jeszcze nie nauczyłeś się jeździć maluchem a siadasz za sterami Porsche. A jakie będziesz miał marzenia sokolnicze w wieku 30 lat-polowanie z himerą sokoła i geparda na parakutwy w Timbuktu?
ok mysle ze mzna zrobic dzial pt. "Psycholog dyzurny czyli o wyższości mojego ptaka nad....:bogdan67 pisze:To chwila masz mąndre psy akurat 2 h bez kłutni aco gps majo skąd wiesz gdzie ci pies przepada ,nie to coś nietak chyba że ci na psach niezależy ja bym sie bał. no trudno odbiegliśmy myśle że powinniśmy powołać jakiś temat gdzie byśmy mogli się spierac na lużne tematy bez naruszania regulaminu może o wszystkim co nato ADMIN
w kwestii dostępnosci ptaków myślę ze to w duzej mierze kwestia etyki hodowcy. ja pierwszego hybryda miałem po dziesieciu latach odkąd zetknąłem sie z sokolnictwem w praktyce. wiem że można zacząc karierę od sokoła wędrownego i miec sukcesy ale tylko jeśli układasz go pod czujnym okiem kogoś doświadczonego. ja w życiu nie sprzedałbym hybryda komuś kto nie ułożył kilku ptaków i dopiero zaczyna. to skrajna nieodpowiedzialnośc. szkoda że dzis pieniądze tak skracają drogę. w sokolnictwie drogi na skróty nie ma i żadne pieniądze nie zrekompensują Ci braku wiedzy ani doświadczenia. zastanawiam sie po co komuś kto najwcześniej za dwa lata nabędzie prawo ubiegania sie o uprawnienia łowieckie a potem dopiero sokolnicze ptak o tak silnym instynkcie łowieckim jak hybryd? nie lepiej przez ten czas polatac z lannerem lub rarogiem które polowania do szczęścia nie potrzebują i jeśli instynktu sie nie rozbudza w początkowym okresie to potem na ogół tracą zainteresowanie zwierzyną.
za to mógłbyś w tym czasie doszlifować techniki układania, latwcowania i inne sprawy które zaowocują potem gdy będziesz już mógł układac ptaka w celach łowieckich. ale nie! po co? przecież to ptaki niższej półki a mnie stac na hybryda! wybacz kolego. nie tędy droga
za to mógłbyś w tym czasie doszlifować techniki układania, latwcowania i inne sprawy które zaowocują potem gdy będziesz już mógł układac ptaka w celach łowieckich. ale nie! po co? przecież to ptaki niższej półki a mnie stac na hybryda! wybacz kolego. nie tędy droga
żeby nie było - jak już napisał sam założyciel tematu nie ma co sie tu rozpisywać - alarm na pewno pozwoli spać spokojnie. Ja sobie pierwotnie wymysliłem, że skorzystam z woliery 8x8 wysokości około3 m (po dostosowaniu) która znajduje sie na ośrodku jeździeckim 200 m od domu. Super warunki przy lesie... byłoby co z obornikiem robić. Pod okiem kamery, ale jednak to nie to samo jak nie można samemu mieć baczenie. Alarm to zdecydowanie fajna sprawa, ale sprawdza się gdy jest sie w zasięgu. Czyli jednak woliera pozostanie pusta ;/
A ja poczekam aż dorobie sie domku na wsi. Wizja mnie jako sokolnika sie oddala. Własnie ze wzgledu na obawę, że mozna stracic ptaszydło.
zaniepokoiły mnie ogłoszenia o tym, że ktos sprzedaje ułozonego ptaka???
dziwi mnie to myslałem, że to zwiazek do grobowej deski. Ja sobie tego tak nie wyobrazam, więc jak bedę mieć kiedys latającego mysliwego to już wiem jaki to bedzie ptak
nie będzie jakis łatwiejszy do nauki na poczatek potem inny - potem jeszcze inny.
Do tego to ja sie nie nadaję.
a takie zachowanie, że ktoś próbuje polować z ptakiem, który wg Was jest dla niego za trudny (i pewnie macie rację) sami częściowo prowokujecie rozpisując sie nad wyższością jednego ptaka (gatunku) nad drugim. Potem ktoś podnosi swoje morale zmieniając podopiecznych na "lepszych".
A ja poczekam aż dorobie sie domku na wsi. Wizja mnie jako sokolnika sie oddala. Własnie ze wzgledu na obawę, że mozna stracic ptaszydło.
zaniepokoiły mnie ogłoszenia o tym, że ktos sprzedaje ułozonego ptaka???
dziwi mnie to myslałem, że to zwiazek do grobowej deski. Ja sobie tego tak nie wyobrazam, więc jak bedę mieć kiedys latającego mysliwego to już wiem jaki to bedzie ptak
nie będzie jakis łatwiejszy do nauki na poczatek potem inny - potem jeszcze inny.
Do tego to ja sie nie nadaję.
a takie zachowanie, że ktoś próbuje polować z ptakiem, który wg Was jest dla niego za trudny (i pewnie macie rację) sami częściowo prowokujecie rozpisując sie nad wyższością jednego ptaka (gatunku) nad drugim. Potem ktoś podnosi swoje morale zmieniając podopiecznych na "lepszych".