Zdjecia.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
WitamSlawomir pisze:Niech pan opisze glos tego ptaka,na tych zdjeciach podobny na kanarka.
mi też wydaje się być bardzo podobny do kanarka. Głosu nie słyszałem, a nawet gdyby był to zwykły głos wabiący to i tak nie wiem, jak mógłby go opisać przy moim I stopniu słuchu muzycznego (rozróżniam kiedy grają i kiedy nie grają
Mieszkam prawie w lesie, najbliższa chałupa 300 m, skąd by się wziął biały kanarek? Oczywiście szansa taka jest , ale w tym przypadku zimę nie przeżyje. I tak się dziwię, że krogulec go nie wypatrzył (zwykle przez zimę mam zaprzyjaźnionego krogulca,który ćwiczy refleks moich mazurków).
Jak widac na zdjeciu ma czyste nogi,to znaczy ptak domowy.U dzikich wroblow nogi sa ciemne(wrobek albinos odpada),a dziob podobny wiecej do kanarka niz do mewki japonskiej.Ja czesto widzialem kanarki ktore uciekly z domu i przez lato zyja razem z wroblami.Nowogrodzki pisze:WitamSlawomir pisze:Niech pan opisze glos tego ptaka,na tych zdjeciach podobny na kanarka.
mi też wydaje się być bardzo podobny do kanarka. Głosu nie słyszałem, a nawet gdyby był to zwykły głos wabiący to i tak nie wiem, jak mógłby go opisać przy moim I stopniu słuchu muzycznego (rozróżniam kiedy grają i kiedy nie grają,II stopień to czy głośno czy cicho dopiero III stopień pozwala rozróżnić co grają).
Mieszkam prawie w lesie, najbliższa chałupa 300 m, skąd by się wziął biały kanarek? Oczywiście szansa taka jest , ale w tym przypadku zimę nie przeżyje. I tak się dziwię, że krogulec go nie wypatrzył (zwykle przez zimę mam zaprzyjaźnionego krogulca,który ćwiczy refleks moich mazurków).
kiedyś jeszcze w technikum leśnym znależliśmy w lesie po burzy zmokniętą nimfe australijską. udało się ją złapac bo miała problemy z lataniem i nie bała sie nas specjalnie ptak wylądował najpierw w internacie, potem u mnie w domu a na końcu u kumpla który miał dla niego samiczkę:) miała szczęście że znależliśmy ją przed krogulcem. też widywałem kanarka w towarzystwie wróbli na moim osiedlu. radził sobie naprawdę nieźle bo widywano go przez wiele tygodni mimo że była pózna jesien.ludzie czasem puszczają ptaszki luzem po domu. ktoś zapomni zamknąc okno i fru... mamy introdukcje dzikiego gatunku. swoją drogą czemu nikt nie pociąga do odpowiedzialnosci właścicieli ptaków ozdobnych i nic sie nie mówi o wprowadzaniu obcych gatunków. podejżewam że skala takiego zjawiska jest wielokrotnie większa niz ucieczki np. lannerów :/ a jakoś nie stwierdzono dzikiej populacji kanarków ani papużki falistej w Polsce. pozostawiam do przemyslenia
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Większy od wróbla, bardziej smukły. Dziób żółty (na zdjęciach przez okno tego nie widać, ale na otwartej przestrzeni wyraźnie żółty). Żeruje razem z wróblami, płochliwy, ucieka w gęste świerki koło domu. Oczywiście podałem to jako ciekawostkę, bo zaskoczył mnie widok białego "wróbla" w stadzie mazurków.
Slawomir pisze:dziob podobny wiecej do kanarka niz do mewki japonskiej
Też mi się tak wydaje
Może to zeberka australijska???
Radziłbym zastawić na niego pułapkę.
Swoją drogą to nie widziałem jeszcze kanarka na wolności (nie licząc takich w autobusie lub pociągu
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Średnio przypomina mi ryżowca.
Myślę że to może być jakaś mutacja barwna gatunku rodzimego lub migrującego.
Nigdy nie widziałem takiego ptaka, trochę przypomina wróbla albinosa....
Cziort znaju
Co do papug to skala wsiedlania jest podobna jak z żółwiami. U nas nie przetrwają ale w innych rejonach jest już całkiem nieźle z nimi. Jak byłem w Kadyksie to w każdym parku widziałem kilka gatunków papug...
Myślę że to może być jakaś mutacja barwna gatunku rodzimego lub migrującego.
Nigdy nie widziałem takiego ptaka, trochę przypomina wróbla albinosa....
Cziort znaju
Co do papug to skala wsiedlania jest podobna jak z żółwiami. U nas nie przetrwają ale w innych rejonach jest już całkiem nieźle z nimi. Jak byłem w Kadyksie to w każdym parku widziałem kilka gatunków papug...
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Jeśli teoria o ociepleniu klimatu się sprawdzi , to mogą nas nawiedzić różne gatunki np. papugi, ale też komary z malarią. Często nie zdajemy sobie sprawy jaki mam świetny klimat tu w Polsce.JoHn DuMbaR pisze: U nas nie przetrwają
Z innej beczki- to dzisiaj przeczytałem na kartkówce o dropiu:
„ w lasach najlepiej czuje się tam, gdzie nie ma podszytu wtedy z łatwością może się poruszać. Schodzi z drzew i porusza się chodząc co utrudnia jego podejście.”
„…był zwierzęciem typowo stepowym gniazda na polanach, haliznach w koniczynie.”
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
ad komarow z malaria - niestety to juz est fakt
MOja mloda sowa sniezna padla z powodu malarii przenoszonej przez komary - nie mowie, ze zarazil ja rodzimy komar ale mogl byc na trasie z Tallina do OStrowi maz.
Malaria zostala potwierdzona przez Dr A. Kruszewicza...
niestety...
ZaP
Teraz czekam na sekcje zwlok mojej białozorki... oby nie to samo... bo też już jej nie ma
MOja mloda sowa sniezna padla z powodu malarii przenoszonej przez komary - nie mowie, ze zarazil ja rodzimy komar ale mogl byc na trasie z Tallina do OStrowi maz.
Malaria zostala potwierdzona przez Dr A. Kruszewicza...
niestety...
ZaP
Teraz czekam na sekcje zwlok mojej białozorki... oby nie to samo... bo też już jej nie ma
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
wyginął w/g encyklopedii ok.1986 r w Wielkopolsce. Do toków potrzebował otwartej przestrzeni w promieniu kilku km bez lasu.JoHn DuMbaR pisze:Z tego co wiem to w glebokim PRL'u drop byl nielicznym ptakiem legowym sciany wschodniej (lubelskie) oraz w zachodniopomorskim, teraz razem ze strepetem chyba sie nie legnie wcale? Ehhh, cywilizacja...
szkoda ptaków....ZaP pisze:bo też już jej nie ma