a może troche hardcore ??

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
irek
młodszy sokolnik
Posty: 370
Rejestracja: sob paź 22, 2005 11:00 pm
Lokalizacja: irlandia

Post autor: irek »

Witam.
Kolega ZaP w jednym mnie zadziwia. Moim zdaniem, osoba która ma w sobie dość godności i honoru, po wylaniu na nią takiej ilości "pomyj" na tym forum, juz dawno by z niego zrezygnowała. Ty zaś kolego, jesteś jakimś ewenementem. Przypomina mi to trochę postawę pana Listkiewicza z nieszacownego PZPN. To tak trochę poza tematem, wybaczą koledzy.
Irek
Kuba1997
młodszy sokolnik
Posty: 231
Rejestracja: wt lip 22, 2008 10:17 am
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Kuba1997 »

Ja też jestem pod wrażeniem Zapa że tak długo na tym forum już wytrzymuje, ale ja też zrazić się nie zamierzam. Chyba już przeszedłem "chrzest bojowy" ???
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

ZaP pisze:pisz sobie co chcesz - mam teraz samca wędrownego który na 200m do latawca wchodzi ponizej 5 minut... a w sobotę 25 minut sobie nade mną czekał...
zresztą - jak wielu pisało - nie jestem sokolnikiem, nie podpisuję się jako sokolnik, nie znam się oczywiście...
a że z dachu woliery przylatują - widocznie tak mają - z sowami raczej cieżko do wabidła latać, z harrisami nie poluje bo mają latac na pokazach i to co mają robić robia doskonale. Ptaków do polowań nie mam, no może za wyjątkiem jastrzebia, który obecnie jest u kolegi sokolnika i poluje na kuropatwy...
Pozdrawiam kończąc temat zarówno moich ptaków jak i swój...
ZaP
Temu wędrownemu to chyba ciężarki do nóg przywiązyjesz bo to beznadziejny wynik.
Jezeli chodzi o harrisy to widziałem ten film na youtube który jest na Twojej stronie - to nie jest doskonałośc tylko dno z sokolniczego punktu widzenia.
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Panowie To juz tyle razy bylo przerobione, ze dajmy poprostu spokoj, ja sam bralem udzial w tych slownych przypadkach ale to poprostu bez sensu... Pokoj, niech kazdy robi jak uwaza byle tylko dobro ptakow na tym nie ucierpialo i wszystko bylo zgodnie z prawem, pax!
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Ale przynajmniej zgodnie z tematem wszystko jest-hardcore :mrgreen:
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Marcin pisze:to nie jest doskonałośc tylko dno z sokolniczego punktu widzenia.
Pokazy a sokolnictwo to dwie różne rzeczy. Może to oczywiste co piszę, ale ptaki sokolnicze latające pod chmurami do latawca, czy czatujące na wysokościach nie są atrakcyjne dla przeciętnego uczestnika „jasełek” zwanych pokazami sokolniczymi. Jeśli chcesz być atrakcyjny dla oglądaczy musisz mieć ptaka skaczącego po głowach(chociaż tu Zap się prosi o kłopoty, profesjonaliści unikają takich zachowań ptaków a Zap je wręcz prowokuje), ptaki chodzące jak kury za prowadzącym „jasełka”, czy latające i chwytające kawałki kurczaczka nad głowami (ile pisku i śmiechu przy tym, boki zrywać). Ale zauważcie-były oklaski i śmiechy, a czy nie o to chodzi organizatorom? I wszyscy zadowoleni.
A co tu ma do rzeczy sokolnictwo? Nie mieszajmy pojęć.

Wracając do tematu to trzeba mieć j...., żeby wyskoczyć z 4 km mając w garści kawał szmaty. Czy akurat trzeba to robić z 2 ptakami :lol: to nie wiem.
Co by nie powiedzieć, Zapowi jeszcze się chce. W krótkim czasie dorobił się wielu ptaków i pewnie nas jeszcze nie raz zaskoczy.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Pokazy w wykonaniu grupy sokolników i rycerzy czeskich w Jeleniej Górze na 950-lecie miasta
Załączniki
Pokazy w wykonaniu grupy sokolników i rycerzy czeskich w Jeleniej Górze na 950-lecie miasta
Pokazy w wykonaniu grupy sokolników i rycerzy czeskich w Jeleniej Górze na 950-lecie miasta
polikarp
młodszy sokolnik
Posty: 284
Rejestracja: pt mar 09, 2007 8:11 pm
Lokalizacja: pomorze

Post autor: polikarp »

To fakt, twardy jest. Pewnie WAT go tak zaprawił. :smile:
W sumie to się Tobie Zap dziwię. Mając taką eskadrę do dyspozycji nie ciągnie cię do polowania?
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

wyba
Marcin pisze: Temu wędrownemu to chyba ciężarki do nóg przywiązyjesz bo to beznadziejny wynik.
Jezeli chodzi o harrisy to widziałem ten film na youtube który jest na Twojej stronie - to nie jest doskonałośc tylko dno z sokolniczego punktu widzenia.

wybacz Zap ale w takim czasie jeden z moich gyrsakerów zrobiłby pewnie spokojnie 500m. Birkuta ptak zdążył by najpierw zwiedzic okolicę poganiac okliczne ptaszki a dopiero potem poszedłby na 300 m do latawca i ściągnął wabidło przed upływem tych 5minut .bez czczych przechwałek. sam wynik który podałes świadczy o tym, że nie masz pojęcia o temacie latawcowania
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Ale zacietrzewiłeś się Haggard, odpuść mu. Zap się ściga sam ze sobą. Pewnie nie wie jakie czasy na tą wysokośc są dobre dla wędrownego i myślał, że zabłyśnie a tu kicha-sam się wystawił na baty.
Jak będzie na konkursie to pokaże, co jego wędrus potrafi-a może błyśnie?
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

A tak swoją drogą, to rarogi i lannery są o tyle dobre do latawca, że się szybko specjalizują. Jak Twój gyrsaker zobaczy coś ciekawego w okolicy, to zanim poleci do latawca, wymiecie wszystko za horyzont. W tym czasie lanner podciągnie się do latawca choćby na lince, bo tylko to go interesuje.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

akurat mój gyrsaker jak już latawiec zobaczy to idzie jak burza i nic więcej go nie interesuje a to co pisałem to rozważania czysto teoretyczne. widziałem jak Birkuta i Lagera ptaki wchodzą na pułap to naprawdę szczęka opada.robią to bez problemu i jakby od niechcenia :) dwieście metrów to dla wylatanego ptaka mnie niż rozgrzewka. apropos lannerów one nie muszą latac tak wysoko bo z tego co wiem o polowaniu z lannerem to świetnie sobie radzą z niezbyt wysokiego pułapu i taką właśnie mają technikę łowiecką. jeeśli chcą potrafią pójśc pod chmury ale na polowaniu które jest ich domeną ( niestety nie w naszych realiach prawnych) czyli sroki sójki oraz gołębie i itp. siedzące po krzakach i drzewach są znakomite
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Nom mojego znajomego samiczka Lannera, to lubila wysoko wyjsc i raz wyszla i juz nie zeszla...
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

ZaP pisze:pisz sobie co chcesz - mam teraz samca wędrownego który na 200m do latawca wchodzi ponizej 5 minut... a w sobotę 25 minut sobie nade mną czekał...
zresztą - jak wielu pisało - nie jestem sokolnikiem, nie podpisuję się jako sokolnik, nie znam się oczywiście...
a że z dachu woliery przylatują - widocznie tak mają - z sowami raczej cieżko do wabidła latać, z harrisami nie poluje bo mają latac na pokazach i to co mają robić robia doskonale. Ptaków do polowań nie mam, no może za wyjątkiem jastrzebia, który obecnie jest u kolegi sokolnika i poluje na kuropatwy...
Pozdrawiam kończąc temat zarówno moich ptaków jak i swój...
ZaP
ja również ten fimik na Youtube widziałem i smutne to trochę ale te układane do pokazów harrisy latające ku uciesze gawiedzi mają w sobie więcej z papugi która jeździ na wrotkach w cyrku niż ptaka drapieżnego. ja temat pokazów i przebieranek kiedys przerobiłem i mam teraz dystans do tego typu spraw. nie mam nic przeciwko pokazom ale nie takim jak na załączynym przez Profesora zdjęciu. dobrze zorganizowany pokaz powinien byc w otwartym terenie i miec walory edukacyjne.widziałem coś takie na filmie w wykonaniu Jemimy Parry Jones. Przybliżyc ludziom temat biologii ptaków drapieżnych i sokolnictwa.jeśli zaś chodzi o wspomniane jasełka i ptaki skaczące po głowach to bardzo przypomina mi to cyrk. tam nikogo nie obchodzi biologia i behawior lwa czy szympansa. chodzi o to żeby było wesoło, kolorowo i pieniążki wpadały do kieszeni... jak już napisałes Zap- z harrisami nie polujesz bo mają latac w pokazach. jasno postawiłes sobie cel. tylko gdzie w tym wszyskim dobro drapoli? bo mi sie wydaje że byłyby o wiele szczęśliwsze mogąc poganiac króliki lub choćby pokrązyc w grupie patrolując teren jak to mają w zwyczaju. szkoda że nie znają takiego życia
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

haggard pisze:widziałem jak Birkuta i Lagera ptaki wchodzą na pułap
te ptaki akurat znam, i możliwości kilku innych lannerów też . Pamiętam też powiedzenie: "Chcesz, żeby twój lanner latał jak wędrowny-kup sobie wędrownego".
Niestety nie zawsze możemy pozwolić ptakom na wykorzystanie ich naturalnych skłonności. Lanner poluje z niskiego pułapu, często w parze , gdzie samiec nagania i absorbuje uwagę zwierzyny a samica kończy sprawę. Niekiedy uderza czołowo, co nie jest częste u sokołów. Można tak popolowć na małe ptaki w Anglii z żywopłotów. Dlatego najczęściej lannery to ptaki na pokazy, sady lub jako szkoleniowe.
ODPOWIEDZ