Jest fajny. Pozdrawiam.Raven_Corvus pisze:Hubercie to byl ptak Pana Darka slyszalem o tej akcji na lowach, a samczyka dosyc czesto obserwuje, wyglada na bardzo cietego ptaka, ma bystre patrzalki.
latawcowanie
Koledzy mam pytanie-jak technicznie radzicie sobie ze zwijaniem linki, jak często latacie do latawca-ile razy dziennie-raz a dobrze? jak długo -tydzień, dwa...?i latawiec w odstawkę? Czy latacie do wabidłą-czy robicie pikowania sokołowi który lata do latawca, czy podajecie mu tylko wabidło na glebę?
co do zwijania linki to chyba najlepiej nadaje sie bęben srednicy 10-15cm zalozony na zwykla wkretarke akumulatorowa. dobra wkretarka to koszt mniej niz 200 pln a ile energii i czasu zaoszczedzonego?
czyli inwestycja ktora sie na pewno zwroci. wystarcvzy przed kazdym wyjsciem w teren wlozyc baterię do ladowarki i juz... szybko, latwo i bez niepotrzebnego platania linki (Hubert cos o tym wie bo raz mu tak zwinalem ze nastepnego dnia rozwijal kilka razy dluzej niz zwykle)
a co do systemu latania ile i kiedy to dla mnie wazne jest aby stosowac duza zmiennosc treningu, aby ptak sie nie przyzwyczajal, czyli na zmiane wabidlo, latawiec, raz dziennie, czasami dwa, trzy, czasami najpierw latawiec a potem wabidlo, raz odwrotnie, niekiedy w miare mozliwosci o roznych porach dnia, a latawiec tez mozna zawsze na inna wysokosc wystawic zaleznie od warunkow... jesli chodzi o wabidlo to tez warto pomyslec o dwoch roznych(jedno male, krecone podawane w pogoni, a drugie duze podawane okazjonalnie w nagrode, wyrzucane na ziemie albo w gore)-sam tak latam... czasami kilkudniowe przerwy od latawca, jednego czy drugiego wabidla...
najwazniejsze chyba jest aby nie popadac w zadne schematy, aby ptak latal zawsze, o kazdej porze i w kazdych warunkach, nie czul sie zanudzany i byl gotowy na wszystko bo takie ptaki maja o wiele wieksza pasje do latania i polowania... to taka ogolna zasada dla wszystkich ptakow
ps: nie chcialem sie wymadrzac bo to tylko moja wyprobowana teoria, ale moze sie myle?
dzielcie sie koleżanki i koledzy swoim doswiadczeniem bo to mnie ciekawi
a co do systemu latania ile i kiedy to dla mnie wazne jest aby stosowac duza zmiennosc treningu, aby ptak sie nie przyzwyczajal, czyli na zmiane wabidlo, latawiec, raz dziennie, czasami dwa, trzy, czasami najpierw latawiec a potem wabidlo, raz odwrotnie, niekiedy w miare mozliwosci o roznych porach dnia, a latawiec tez mozna zawsze na inna wysokosc wystawic zaleznie od warunkow... jesli chodzi o wabidlo to tez warto pomyslec o dwoch roznych(jedno male, krecone podawane w pogoni, a drugie duze podawane okazjonalnie w nagrode, wyrzucane na ziemie albo w gore)-sam tak latam... czasami kilkudniowe przerwy od latawca, jednego czy drugiego wabidla...
najwazniejsze chyba jest aby nie popadac w zadne schematy, aby ptak latal zawsze, o kazdej porze i w kazdych warunkach, nie czul sie zanudzany i byl gotowy na wszystko bo takie ptaki maja o wiele wieksza pasje do latania i polowania... to taka ogolna zasada dla wszystkich ptakow
ps: nie chcialem sie wymadrzac bo to tylko moja wyprobowana teoria, ale moze sie myle?
dzielcie sie koleżanki i koledzy swoim doswiadczeniem bo to mnie ciekawi
znam przypadek kiedy sokolnik latał z wędrownym wyłącznie do latawca i wogóle nie dawał mu kręconego ani rzuconego wabidła. to kompletnie bez sensu bo jeśli ptak chybi atak to jak go siągnąc. mamy chodzic na polowanie z latawcem
? pozatym nie zasze jest wiatr wystarczajacy do postawienia latawca (nie znam w Polsce nikogo kto używał balonu z helem) i co wtedy? stracony dzien i luka w cyklu treningowym.
-
K. Knitter
- początkujący
- Posty: 75
- Rejestracja: czw kwie 19, 2007 9:42 pm
- Lokalizacja: KOSZALIN-GDYNIA
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Latawiec to sposób na "rozlatanie" ptaków młodych i powrót do formy ptaków po pierzeniu. Jest to też przygotowanie do polowania tzn. zwiększenie pułapu. Oczywista latawiec to jedna z metod. I tu mam pytanie: czy zaobserwowaliście znudzenie się ptaka lotem do latawca? W przypadku wabidła zdarza się, że np. raróg ma dość nieudanych ataków i odpuszcza. I nie chodzi tu o zmęczenie ptaka-sprawia wrażenie znudzonego. Czy spotkaliście się z podobną sytuacją w przypadku latawca?
jest to dośc typowe. zwłaszcza dla inteligentnych ptaków jak rarogi, lannery i hybrydy. gdy ptak już lata na porządaną wysokośc należy jak najszybciej zrobic przejście i przestawic go na zwierzynę. w przeciwnym razie może sie zniechęcic i znudzic.można mu co jakis czas postawic latawiec dla przypomnienia ale z regularnego latania lepiej zrezygnowac. latawiec jest środkiem a nie celem samym w sobieNowogrodzki pisze:Latawiec to sposób na "rozlatanie" ptaków młodych i powrót do formy ptaków po pierzeniu. Jest to też przygotowanie do polowania tzn. zwiększenie pułapu. Oczywista latawiec to jedna z metod. I tu mam pytanie: czy zaobserwowaliście znudzenie się ptaka lotem do latawca? W przypadku wabidła zdarza się, że np. raróg ma dość nieudanych ataków i odpuszcza. I nie chodzi tu o zmęczenie ptaka-sprawia wrażenie znudzonego. Czy spotkaliście się z podobną sytuacją w przypadku latawca?
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Typowe w przypadku wabidła ale latawcujemy w Tucholi dość długo i nigdy nie zauważyłem, zeby ptakowi znudził się latawiec . Dlatego zapytałem , czy ktoś spotkał się z taką sytuacją. W przypadku braku polowania (z różnych powodów) jest to dość dobry sposób zapewnienia ptakowi wysiłku w zdobywaniu pożywienia.haggard pisze:jest to dośc typowe.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
zauważyłem że wędrowne zaczynają sie dosyć szybko nudzić latawcem i zaczynają szukać sobie żywych obiektów. polujący wedrowny potrafi zamiast pójść na 300m do latawca zatrzymać się w polowie wysokości i czekać na zdobyczNowogrodzki pisze:Typowe w przypadku wabidła ale latawcujemy w Tucholi dość długo i nigdy nie zauważyłem, zeby ptakowi znudził się latawiec . Dlatego zapytałem , czy ktoś spotkał się z taką sytuacją. W przypadku braku polowania (z różnych powodów) jest to dość dobry sposób zapewnienia ptakowi wysiłku w zdobywaniu pożywienia.haggard pisze:jest to dośc typowe.