Zezwolenie na trzymanie ptaka.

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
ODPOWIEDZ
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Zezwolenie na trzymanie ptaka.

Post autor: JoHn DuMbaR »

Witam!
Mam do was pytanie odnosnie tego jakie normy nalezy spelnic aby moc otrzymac zezwolenie na przetrzymywanie ptaka.
W tym temacie pojawia sie bowiem moim zdaniem wiele niejasnosci.
Moje watpliwosc dotycza miedzy innymi wspomnianej przez autora strony (dzial FAQ) "komisji" sprawdzajacej czy posiadamy nalezyte warunki do przetrzymywaia ptaka. W internecie mozna znalezc relacje na temat trzymania ptaka w bloku... nawet na tym forum przewinal sie temat balkonu. Pytam wiec czy sa ustalone jakies konkretne normy, ktorych spelnienie jest koniecznoscia, czy tez jest to sprawa pewnej "dowolnosci" (przy zalozeniu ze ptak ma odpowiednia woliere). Poza tym pojawia sie tu takze problem gatunkow obcych, ktore jak piszecie powoli zaczynaja pojawiac sie rowniez na rekawicach polskich sokolnikow (wymienie tu chocby harrisa czy rdzawosternego...).Czy rowniez w wypadku posiadania np. harrisa konieczne jest inspekcja (bo przeciez o pozwolenie do ministra nie trzeba sie w takim przypadku zwracac), czy tez jak ktorys z kolegow napisal ptaka tego traktuje sie na "podobnych zasadach" jak egzotyczna papuge (nie objeta oczywiscie ochrona gatunkowa). Pytania te nie zadalem oczywiscie bez powodu.
Mieszkam bowiem w miescie i nie mam chocby przydomowego ogrodka gdzie mozna by postawic woliere. Sytuacja moja nie jest jednak na tyle oczywista by z miejsca ( przy uwzglednieniu tego co czytalem) odrzucic mozliwosc trzymania ptaka. Sam mieszkam co prawda w bloku i o trzymaniu ptaka na balkonie nie moze byc w moim wypadku mowy (az tak zdesperowany nie jestem... poza tym zal samego ptaka... o sasiadach juz nie wspominajac :wink: ) Mam natomiast dzialke ( ktorej lokacja nie do konca mi odpowiada, ale z zakupem innej nie powinno byc problemow), na ktorej przynajmniej teoretycznie mozna zbudowac woliere i zapewnic odpowiednie (w mojej ocenie) warunki dla ptaka. Źeby nie bylo watpliwosci nadmienie jeszcze ze w linii prostej mam do niej jakies 500 metrow, odleglosc wiec niewielka a i dodatkowym plusem sa (wciez istniejace) duze obszary łak graniczacych z dzialkami na ktorych jest dosc miejsca do trening ptaka (kilkadziesiat hektarow).
Czy przy uwzglednieniu przytoczonych przeze mnie warunkow istnieje jakakolwiek szansa na posiadanie ptaka (chocby obcego gatunku) czy tez powinienem definitywnie wybic sobie sokolnictwo z glowy do czasu zmiany miejsca zamieszkania?
P.S. Przepraszam ze sie az tak rozpisalem, nie potrafie jednak bardziej strescic tego tematu, tak aby wszystko o co mi chodzi bylo dla was jasne.
Bede wdzieczny za kazda odpowiedz.
Pozdrawiam -Michał.
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

Witam!
Powodem tego ze na forum pojawia się tyle teorii na temat pozwoleń na trzymanie ptaka jest po prostu niejasność przepisów ,co nie jest tylko problemem sokolnictwa.
Warunki utrzymania ptaka sprawdza wojewódzki koserwator przyrody.
Ptaki objęte CITES zgłasza się w starostwie powiatowym.
Ostatnio przepisy znowu sie zmieniły ( chyba na lepsze) mamy uprawnienia sokolnicze wydawane przez PZŁ i każdy kto je zdobędzie ma dostać ministerialne pozwolenie na polowanie. Niby wszystko pięknie ale od kwietnia minister nie wymyślił kto ma wydawać te pozwolania. Ale prędzej czy później tą decyzję podejmie. I wtedy polskie sokolnictwo po 30 stu latach bedzie jasne od strony prawnej.
Więc jeżeli chcesz zostać sokolnikiem wstap do PZŁ wtedy wszystko będzie proste. Wtedy woliera na działce bedzie dobrym rozwiązaniem.

Powiem szczerze że te pomysły z wolierami na balkonach mogą przynieść dużo kłopotów , musimy nasze ptaki trzymać w jak najlepszych warunkach bo zieloni i gazety tylko czekają na aferę z sokolnikami męczącymi ptaki objete ochroną. A z tymi harrisami i innymi lanerrami to zwykła luka w przepisach która przędzej czy póżniej bedzie sprostowana.
Nie jest łatwo zostać sokolnikiem ale warto się pomęczyc.
pozdrawiam.
borki
początkujący
Posty: 88
Rejestracja: czw mar 03, 2005 8:56 am
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: borki »

Zgadzam sie z przedmówcą. Sokolnictwo to specyficzny sposób przetrzymywania w niewoli ptaków drapieżnych zapewniający im zaspokojenie podstawowych potrzeb, a taką jest dla ptaka drapieżnego POLOWANIE. Zeby polować trzeba być członkiem PZŁ.
Reasumując - jeśli chcesz być SOKOLNIKIEM to jedyna droga prowadzi przez PZŁ i Gniazdo Sokolników, natomiast jeści chcesz być HODOWCĄ LANERA, RDZAWOSTERNEGO lub PAPUGI ARY to nie zawracaj głowy.
Ja dojeżdzam do moich ptaków codziennie 15 km więc 500m to żadna odległość.
Wielkość woliery nie jest określona przepisami, ale istnieją tzw. "Wytyczne dla wojewódzkich konserwatorów przyrody" stworzone notabene przez gniazdo sokolników gdzie opisane są minimalne wielkości wolier w zależności od wielkości ptaka. Nie chce mi sie w tej chwili szukać ale dla jastrzębia to jest chyba wys - 3m; szer - 3m; dł - 4m. Jak będziesz zaczynał budować to sie zgłoś podam Ci dokładnie.
Jak coś jeszcze niejasnego to pytaj.
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

Samo puszczanie czy trzymanie ptaka jest nudne jak łapanie teczaków w stawie hodowlanym. Jeżeli interesuje cię sokolnictwo wstąp do PZŁ.
A działka 500 m od miejsca zamieszkania to poezja ,ja do ptaków mam prawie 20 km.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Witam ponownie!
Dzieki serdeczne za odpowiedzi!
Borki-napisalem post w celu rozjasnienia sytuacji, stad te pytania o luki w przypadku posiadania ptaka obcego. Przez sokolnictwo rozumiem wlasnie polowanie z ptakiem, wiec PZŁ to dla mnie jedyna droga.
Na szczescie mam wujka mysliwego co prawda na Podkarpaciu ale lepsze to niz nic.
Swoja droga zaskoczyliscie mnie tymi odleglosciami...
O dzialce pisalem z pewnymi watpliwosciami bo zawsze mozna sie przyczepic, ze ptak nie bedzie mial spokoju ( uzytkownicy sasiednich dzialek a zwlaszcza hodowcy golebii moga miec obiekcje itd.).Wy zapewne mimo odleglosci macie wydzielony duzy teren do ich trzymania, na obrzezach mojego miasta takich warunkow niestety nie ma.
Sokolnikiem na pewno tak szybko nie zostane. O wszystko bede musial zadbac sam ( jesli dostane w ogole zezwolenie na posiadanie ptaka).
A ze strony rodziny czy znajomych to spotykam sie na razie ze zdziwieniem i brakiem zrozumienia.... ale tak to juz bywa.
P.S. Marcin - co do salmonidow to nie ma to jak zarzucic niewielkiego streamerka sub sucha muszke przed stanowisko dorodnego kropkowanca czy kardynala :wink: ( oczywiscie najlepiej znad Sanu) !!!
Pozdrawiam- Michał
szczur
pisklę
Posty: 4
Rejestracja: śr lis 09, 2005 12:43 pm

Post autor: szczur »

sadze ze temat balkonu mial zapewne wiele wspolnego z moim poprzednim postem, tak wiec w ramach wyjasnienia pewnych niescislosci chce tylko powiedziec ze mojego ,balkonu' nie nazwalabym balkonem lecz tarasem, i ze mieszkam na przedmiesciach.. tak wiec ptak nie mialby tak zle :)
no mam nadzieje ze rozwialam wszelkie niejasnosci ktore moglyby czynic mnie w waszych oczach malym sadysta P :
ODPOWIEDZ