Powitania, przedstawienia, kto i skąd? :)

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Siemka hubercie ale zesmy dali czadu po tym spotkaniu :P jak zes Ty do domu dotarl stary :P heheh
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

cześc Hubert :)
lagger
młodszy sokolnik
Posty: 242
Rejestracja: wt lut 26, 2008 10:44 am

Post autor: lagger »

Witajcie panowie!
No było miło, a do domu dotarłem bez problemu - wlączyłwm autopilota i przed siebie.
Trzeba było się pżecież zintegrować.
Dzięki za komplementy w stronę ptaszka, ale muszę powiedzieć Dawid, że Twoja dama, to piękne ptaszysko i latanie bardzo dobre - gratuluje!
Raven, a Tobie jak dorga do domu uplynęła, pewnie nie było za lekko, zwłaszcze, że kawałek masz.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

moja dama (ta jasna) niestety kiepsko toleruje obcych ludzi,obce psy i różne nieznane jej sytuacje więc nic ciekawego nie pokazała, bo wyraznie obawiała sie dużej grupy obserwatorów.odzywa sie rarozy charakter :???:np.ja mam setera angielskiego i na polu jest ok. ale gdy jesteśmy na polu z pointerem kolegi miewam problemy ze sciągnięciem.niby podobne a ona widzi ze to inny pies i mu nie ufa. Dzien pózniej puszczalismy ptaki u kolegi. na polu było nas tylko trzech i różnica była kolosalna. ładne ostre pikowania i zero problemu. no cóż, czasem inteligencja ptaka działa na przekór sokolnikowi... :wink:
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Czołem Hubercie! Co do lannerka, to równiez chylę czolo. Na takiego ptaka można patrzeć godzinami i się nie znudzi.
haggard pisze:odzywa sie rarozy charakter ??:
No nie wiem. Z moją rarożycą nie było najmniejszego problemu nigdy. Nawet jak latała przy większej widowni, to widziała tylko wabidło. Zresztą sam widziałeś, jak zachowywała się na auli. Spokojniutka jak baranek. Tak samo jest w terenie. Żadnych problemów. No chyba że ma humor i poleci sobie gdzieś na dach, bo jej się to ostatnio spodobało. NIe ucieka, tylko strzałka na dach. Jak pokażę się z wabidłem to dalej ładnie lata.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

Stachu pisze:No nie wiem. Z moją rarożycą nie było najmniejszego problemu nigdy. Nawet jak latała przy większej widowni, to widziała tylko wabidło. Zresztą sam widziałeś, jak zachowywała się na auli. Spokojniutka jak baranek. Tak samo jest w terenie. Żadnych problemów. No chyba że ma humor i poleci sobie gdzieś na dach, bo jej się to ostatnio spodobało. NIe ucieka, tylko strzałka na dach. Jak pokażę się z wabidłem to dalej ładnie lata.
nie kazdy raróg jest pofilmiony.Ale z pewnoscią wiele z nich. potwierdzi to kazdy doświadczony rarożnik.Zapytaj prof.Nowogrodzkiego o ciemną samice raroga która kiedyś była w tucholi od M. Pinkowskiego.Znajomy miał jej siostre.Z tego co słyszałem niereformowalne przypadki...Masz Stachu poprostu fajnego kooperatywnego raroga.podobnie raróg Korneliusza. moze to równiez kwestia kondycji ja latam z ptakiem w bardzo wysokiej i u siebie lata nawet w 1456g i nie mam zadnych problemów.ale na innym terenie, w kompletnie nieznanej sytuacji zaczyna sie raroże mędrkowanie.
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

haggard pisze:prof.Nowogrodzkiego o ciemną samice raroga która kiedyś była w tucholi od M. Pinkowskiego.
Pamiętam pamiętam. Nazywała się Wiedźma i to imię doskonale odzwierciedlało jej charakterek :twisted:
lagger
młodszy sokolnik
Posty: 242
Rejestracja: wt lut 26, 2008 10:44 am

Post autor: lagger »

Witaj Stachu!
Też pamiętam wiedźmę, oj miała swoje humorki!
lagger
młodszy sokolnik
Posty: 242
Rejestracja: wt lut 26, 2008 10:44 am

Post autor: lagger »

Dawid, a co do Twojej rarożycy, to Ty najlepiej wiesz jak wygląda jej dobry dzień, ale
dla mnie mimo wszystko ptaszek wie o co chodzi.
No może będzie okazja kiedyś zobaczyć ją w swoim rewirze, bez rozpraszających ją elementów. Wierzę, że wtedy pokaże się z satysfakcjonującej Ciebie strony.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

nie musi sie nikomu pokazywac. ważne ze ja wiem jak lata. kilku moich znajomych tez widziało i wie ile ptak jest wart. jesli masz czas Hubert wpadnij do słupska na którys weekend tak jak sie umawialismy to zobaczysz na własne oczy i koniecznie weż swojego lannereta :)
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

p.s. Hubercie mój ptak to nie rarożyca tylko samica białozór-raróg
K. Knitter
początkujący
Posty: 75
Rejestracja: czw kwie 19, 2007 9:42 pm
Lokalizacja: KOSZALIN-GDYNIA

Post autor: K. Knitter »

chlopaki dołaczam swe ukłony...moj mały niestety sie nie popisał :sad: ....za duzo pozywienia sie kreciło do okoła ale spotkanie mozna by było zorganizowac moze byc nawet słupsk... zabiore inego ptaszka...coby nie było problemów...Hubert pozdrów poznanskie srodowisko sokolnicze.....
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

o tak! Jestem za Słupskiem ;)
K. Knitter pisze:moj mały niestety sie nie popisał
nie pitol Korneliusz :wink: twój Filemon porostu poluje.jemu wszystko jedno czy na bazanta czy na sokoła :) nie musiał zrobic popisu. ci co trzeba wiedza jakie z niego ziółko i co potrafi. zresztą potem przy samochodach polatał całkiem fajnie. niestety taki wiatr właściwie wyklucza wysokie latanie ale to dało się zauważyc u wszystkich puszczanych tego dnia sokołów. Hubert kiedy wpadniesz do Słupska? najlepiej wyślij mi na priv swój nr. telefonu.
lagger
młodszy sokolnik
Posty: 242
Rejestracja: wt lut 26, 2008 10:44 am

Post autor: lagger »

haggard pisze:nie musi sie nikomu pokazywac. ważne ze ja wiem jak lata. kilku moich znajomych tez widziało i wie ile ptak jest wart. jesli masz czas Hubert wpadnij do słupska na którys weekend tak jak sie umawialismy to zobaczysz na własne oczy i koniecznie weż swojego lannereta :)
Dawid, w zupełności sie z Tobą zgadzam, ptak lata dla Ciebie i nie chodzi o to, żeby to oceniać, ważne jest, że Ty jesteś zadowolony.
Przepraszam za faux pas z tą "rarożycą". Jakoś tak palnąłem, bo wspomniałeś o jej "rarożym"
charakterku i tak mi się napisało, z całym szacunkiem dla Twojej gyrsakerki.
Co odwiedzin, to na razie trudno mi powiedzieć, ale jak już coś będę bliżej wiedział to na pewno się odezwę, no i jeżeli ptaszek będzie jeszcze latał, to przyjedzie ze mną.
lagger
młodszy sokolnik
Posty: 242
Rejestracja: wt lut 26, 2008 10:44 am

Post autor: lagger »

K. Knitter pisze:chlopaki dołaczam swe ukłony...moj mały niestety sie nie popisał :sad: ....za duzo pozywienia sie kreciło do okoła ale spotkanie mozna by było zorganizowac moze byc nawet słupsk... zabiore inego ptaszka...coby nie było problemów...Hubert pozdrów poznanskie srodowisko sokolnicze.....
To co zrobił Twój koleszka świadczy tylko o jego pasji łowieckiej :evil: .
Pozdrowię poznańską ekipę, chociaż nie jest ona za duża.
Co do spotkania, to pomyślimy, byłoby miło.
ODPOWIEDZ