,,Zostawiłem sobie na koniec. Możliwe,że wymaga osobnego omówienia ale…Sokolnicy to taka jakby elita elit wśród myśliwych. Często wywodzą się z możnych szlacheckich rodów, ponieważ dawniej posiadanie oswojonego ptaka drapieżnego było przywilejem bogatych. Jest i do dzisiaj. Na naszych ziemiach, sokolnictwo pojawiło się około X wieku i najprawdopodobniej zostało przejęte od Tatarów. Historyczne przekazy świadczą, iż, Bolesław Chrobry (l.992-1025) utrzymywał ptaszników z różnych krajów a po nim także Bolesław II Śmiały. Za panowania Piastów (XIII-XIV w.) funkcjonowały już duże sokolarnie królewskie, z których największa znajdowała się w Łowiczu, zaś nie mniej znane – w Niepołomicach, Płocku i Miechowie. Również wysokim poziomem sokolnictwa szczycił się Zakon Krzyżacki a jego wielka sokolarnia w Malborku była znana w całej Europie. Stamtąd też, król Kazimierz III Wielki otrzymywał corocznie w darach lennych 24 psy myśliwskie i 8 sokołów. Istniało wówczas tzw. prawo sokołowe (falcatio), obciążające poddanych obowiązkiem utrzymywania królewskich sokolarni, uczestnictwem w łowach i żywieniem sokołów. Prawo to zmuszało także właścicieli gruntów do opieki nad gniazdami sokołów, które znajdowały się na ich terenach, – jeśli zginęło jakieś pisklę, ponosili oni surowe kary.Polowanie z sokołami było jednak wyłącznym przywilejem panujących, rzadko udzielanym zasłużonym rodom lub osobom. Nawet mistrzowie i sokolnicy układający ptaki, stanowili jedynie służbę i nie mogli z nimi polować. Do największego rozkwitu polskiego sokolnictwa doprowadził Stefan Batory (l.1575-1586). Założył on „szkoły sokołów” min. w Grodnie, sprowadził zza granicy mistrzów sokolniczych oraz ptaki.
Sokolnictwo powstało z praktycznej potrzeby zdobywania pożywienia, jednak stopniowo zyskało charakter sztuki i szlachetnej rozrywki, stając się elementem kultury łowieckiej wielu narodów. Kultywowane jest obecnie raczej w symbolicznej formie,ze względu na rzadkość i potrzebę ochrony ptaków drapieżnych, posiadanie czy obrót nimi w celach sokolniczych podlega wielu ograniczeniom – tak w przepisach poszczególnych krajów, jak i konwencjach międzynarodowych. Podobnie też, polowanie z ptakami łowczymi podlega większym ograniczeniom prawnym niż polowanie z bronią.
Ocena: Jakby z jednej strony nie patrzeć,jest to legalne więzienie dużych ptaków drapieżnych. Z drugiej strony sokolnicy zajmują się aktywnie hodowlą zagrożonych ptaków drapieżnych,ich ochroną i reintrodukcją ,nie strzelają do nich. Sokolnictwo przychodzi z pomocą tam ,gdzie zawiodły metody ornitologów np dzwiękowe odstraszacze czy inne sposoby płoszenia,na lotniskach, stawach rybnych czy sadach owocowych. Uważam,że jest dobrą alternatywą wobec krwawych polowań, po pierwsze ptaki zawsze boją się naturalnego drapieżnika ''
No cóż przynajmniej na nas ,, psów nie wieszają ''