Czy drapiezny ptak moze zostac przyjacielem??

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
Asia
pisklę
Posty: 6
Rejestracja: sob lis 17, 2007 5:12 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz - Fordon

Czy drapiezny ptak moze zostac przyjacielem??

Post autor: Asia »

czesc :!: chcialabym trzymac ptaka drapieznego w domu jako przyjaciela nigdzie nie moglam znalezc informacji na temat warunkow jakie trzeba im zapewnic, czy mi pomozecie :?: chodzi mi o mniejszego ptaka wielkosci mniej - wiecej pustulki albo kobuza.
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Dziewczyno, glupie pytanie! oj naprawde znajdz posty ketiuw i czytaj i patrz jak sie zmienia, zaraz zostaniesz nieco przywrucona do rzyczywistosci, nie przejmuj sie ii powoli, nie zrazaj sie ale czekaj pytaj czytaj. Na poczatek ksiazki, filmy... potem zaczynajac szkole srednia jesli Ci na tym naprawde zalezy skieruj sie do technikum lesnego! Rozmawiaj zdobywaj doswiadzczenie poznawaj ludzi, potem licz na to, ze ktos sprzeda Ci ptaka. Trzymanie go w mieszkaniu to nie jest dobry pomysl to nie papuga, trzeba sie nim zajac odpowiednio. Mniejsze ptaki te ktore wymienilas sa bardzo trudne do ulozenia i opiekowania sie nad nimi, mozna takiemu ptakowi latwo zrobic krzywde. Nie zrozum mnie zle ale dobro ptakow drapieznych przedewszytkim.

ps. Powoli.

pozdrawiam
Awatar użytkownika
Henryk Mąka
SOKOLNICZY
Posty: 14
Rejestracja: śr paź 11, 2006 8:28 pm
Lokalizacja: Czempiń

Post autor: Henryk Mąka »

cześć Asiu!
Odpowiem Ci krótko - ptaki drapieżne, nie są zwierzętami na maskotkę, gdyż z natury nie lubią człowieka ani jego pieszczot. Zwłaszcza tak małe jak pustułka czy kobuz, są delikatne i wymagają doświadczenia w utrzymaniu. To zwierzaczki stworzone do latania a nie trzymania w mieszkaniu. To byłoby uzasadnione jedynie w przypadku trwale kontuzjowanych osobników, ktore są skazane na dożywocie przy człowieku. Jeśli jednak są to osobniki z przyrody, to utrzymywanie wymaga zezwolenia ministra środowiska. "Przyjacielem" może zostać jedynie ptak uwarunkowany na człowieka, czyli o nienormalnej psychice, który będzie Cię traktował jak partnera swego gatunku. Do tego jednak trzeba wychowywać pisklaka od kilku dni po wyjściu z jaja, a jest to jeszcze trudniejsze - nawet drobne błędy (karmienie, temperatura) mogą pisklaka zabić. Na pewno lepszym przyjacielem będzie Ci np. papużka.
Pozdrawiam - H.Mąka
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Ale protekcjonalny ton... Przemek zawarles tym postem wszsytko w pigulce ;-)
Pozdrawiam cie przyszly czlonku zarzadu ;p
O lol ;-)..ten humor to chyba przez to ze nasi gora ;D.
Swoja droga ten text (bez obrazy) nosi wszelkei znamiona prowokacji, choc widze ze tak z pewnoscia nie jest. Innymi slowy klasyczny przyklad posta po ktorym sokolnikowi podnosi sei cisnienie.
Pzdr.
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Widzisz ciekawa sprawa Michale, byc moze to prowokacja ale czy ciezko udzielic takiej odpowiedzi, jakiej udzielilem ja i Pan Maka? a co do tego zarzadu pozyjemy zobaczymy, dluga droga do tego. Twierdze otwarcie, ze sokolnictwo powinno laczyc, a nie dzielic dlatego ton moich wypowiedzi jest taki, a nie inny. Pozdrawiam Cie

ps. Nie dajmy sie zwariowac pretensjom i podzialom tak jak pisze na tym forum Pan Nowogrodzki trzeba to wszystko uporzadkowac, ale tym to powinni zac sie wlasnie ludzie z doswiadczeniem np z zarzadu.

ps.2 za rok Euro 2008! Dobra sprawa. Ebi szefuje.

ps.3 owiele milej sie robi jak konwersacja toczy sie w milej atmosferze!
Asia
pisklę
Posty: 6
Rejestracja: sob lis 17, 2007 5:12 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz - Fordon

Post autor: Asia »

nie chce polowac z sokolem, kocham wszystkie zwierzeta i nie zamierzam rzadnego krzywdzic :!: prawda ze mieszkam w bloku ale mam codziennie sporo czasu na wychodzenie na spacery, a poza tym z jednego okna widze las a z drugiej strony gorki dookola piekna przyroda moglby sie wylatac, ale nie chce zeby mimo to meczyl sie u mnie
Awatar użytkownika
PAKO
SOKOLNICZY
Posty: 135
Rejestracja: ndz lip 30, 2006 1:13 pm
Lokalizacja: Koło

Post autor: PAKO »

W bloku ptak nie jest miłym współlokatorem. Wiem to ze swojego doświadczenia.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Witam
Nie ma to jak przyjaźń z uwarunkowaną samicą jastrzębia w kondycji łowczej, która ma "zły dzień".
Czasami zdarzało mi się nabrać np. na przyjazną minę Zuzi, samicy lannera. Pamiętacie jaki ścisk dzioba ma sokół, który akurat nie ma ochoty na "pieszczoty"?

Ptaki drapieżne to nie zwierzątka domowe. Przyjaciela chciałoby się przytulić, pogłasiać. No tak, ale nie te zwierzęta. One tego nie lubią. A jeśli lubią, to znaczy,że mają zwichniętą psychikę.

Jeśli szukasz przyjaciela, zaopiekuj się psem. Fordon to dobre miejsce na spacery z psiakiem. Pies to zwierze stadne i napewno miłością i przywiązaniem odwzajemni dobre traktowanie.
MN
Asia
pisklę
Posty: 6
Rejestracja: sob lis 17, 2007 5:12 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz - Fordon

Post autor: Asia »

w tym problem ze nie moge miec psa, znalazlam juz 3 psy wszystkie musialam oddac wcale mi nie zalezy zeby koniecznie go glaskac i przytulac do tego mam kota znam ludzi ktorzy maja sokola on ich lubi ale nie lubi byc glaskany i to by mi wystarczylo :roll:
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Z calym szacunkiem ale mi to brzmi jedynie jak kaprysy 'malej dziewczynki'.
Nie mam zamairu Cie atakowac ani nic z tych rzeczy.
Jednak, trzymanie ptaka w bloku i to jeszcze myslenie kategoriami imprintingu nie majac balastu wlasciwej wiedzy etc...? Nonsens.
Mysle, ze skoro juz masz znajomego z sokolem to powinnas wiecej czasu spedzic w jego otoczeniu.
Szybko sie przekonasz ze papuga to ptak w sam raz dla Ciebie.
Pozdrawiam.
PS Jako milosnicza przyrody sama powinnas wiedziec ze to nie ma na dzien dziseijszy i przy takich warunkach zwyczajnie najmnejszego sensu.
Asia
pisklę
Posty: 6
Rejestracja: sob lis 17, 2007 5:12 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz - Fordon

Post autor: Asia »

to nie kaprys tylko poprostu chce miec takiego slicznego ptaka ale jak tak mowicie to dam se spokoj :sad:
Szymon Woźniak
pisklę
Posty: 5
Rejestracja: pt lut 02, 2007 11:08 pm
Lokalizacja: Kurów

Post autor: Szymon Woźniak »

"to nie kaprys tylko poprostu chce mieć takiego ślicznego ptaka"
to jest bez obrazy bez sensu.zostanie sokolnikiem to nie jest takie hop siup.Tak jak wspomniał Raven potrzeba dużo wiedzy i doświadczenia szczególnie przy tak małych ptakach.sam chcę zostać sokolnikiem i posiadać ptaka drapieżnego i wiem jakie to trudne, chociaż dla chcącego... :wink: . na początku czytałem sobie forum,potem zakupiłem trochę książek sokolniczych, ale praktyki i dobrego nauczyciela nic nie zastąpi nawet najgrubsze tomisko o sokolnictwie. żeby być dobrym sokolnikiem to naprawdę trzeba wielu lat doświadczeń i wiedzy.
Pozdrawiam
Szymon Woźniak
pisklę
Posty: 5
Rejestracja: pt lut 02, 2007 11:08 pm
Lokalizacja: Kurów

Post autor: Szymon Woźniak »

pisząc "nauczyciela" miałem oczywiście na myśli sokolnika u którego poszazalibyśmy swoją wiedzę.
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Asia pisze:to nie kaprys tylko poprostu chce miec takiego slicznego ptaka
Koleżanko Asiu!
Z całym szacunkiem, ale to są chyba slowa najlepiej pasujące do określenia KAPRYS. Nit Cię tu nie ma zamiaru wyklinać od różnych. Myślę, że post Pana Henryka Mąki najlepiej oddaje powage sytuacji. Ptaki drapieżne to nie są maskotki. Trzeba zrozumieć, że one nie są udomowione, tak jak psy, ani hodowane z myślą o byciu przytulanką. Mimo, że żyja w warunkach stworzonych sztucznie przez czlowieka, to pozostaja dzikimi zwierzętami. W swojej naturze mają nieufność do innych osobników, a zwłaszcza innych gatunków, a tym właśnie jesteśmy w świecie przyrody. Nieufność ta, a także pewnego rodzaju dzikość znika jedynie w okresie lęgowym, kiedy ptaki muszą współpracować, aby wykarmić pisklęta. Brać sokolnicza najlepiej wie o tym, jakie są naprawdę te zwierzęta i nikt nie odradza Ci takiej przyjaźni z powodu jakiegoś widzimisię.
Pozdrawiam
Asia
pisklę
Posty: 6
Rejestracja: sob lis 17, 2007 5:12 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz - Fordon

Post autor: Asia »

tak samo bylo jak weszlam pierwszy raz na forum akwarystyczne :lol: dam sobie spokoj z sokolem
ODPOWIEDZ