w przyszłym roku bedę juz mial fajne warunki do przeprowadzenia oblotu jastrzębia. Dla mnie to wciąż nowy temat bo nigdy wczesniej tego nie robiłem. W tym roku w ekipie pojawi sie za to samica raroga po oblocie. no i w trakcie budowy jest duza i wysoka woliera w której zamierzamy zostawiac na rozlatanie młode sokoły
Młody jednak latał w ramach oblotu . Ty Wojtku w zeszłym roku również robiłeś oblot -A w tym roku lata coś ,,luzem'' ?
Jak bym miał robić coś takiego to jednak z zapytaniem zwrócił bym się do Ciebie i Pana Grzegorza- w końcu lata praktyki w terenie macie !
Waldku -oblot to jest to, wczorajsza noc pierwsza poza gniazdem.
A tamto to jest pierwsza otwarta hodowla rarogów, chyba jedyna na świecie , bo nie wiadomo mi by ktoś to robił.
No i następny rodzimy ,,diabełek '' dorasta pod opieką ludzi.Ja nie mogę zrobić oblotu -na razie czekam ,aż zupełnie piórka stwardnieją .Na rękawicy czy w samochodzie czuje się zupełnie swobodnie -ostatnio trochę się ekscytował piłką tenisową -takie to okrągłe ,zielone i trochę ,,straszne ''....