a co sie pustułce stało? bo tak szczerze mówiąc, jej lot daleki był od ideału. ptak ledwo doleciał na ten dach. po drugim zerwaniu ledwo zdołał wpasc w krzaki. sporo pustułek w zyciu wypuszczałem ale albo szły jak petarda by usiąść gdzies wysoko i odpocząć albo wychodziły krążąć na pułap i znikały z pola widzenia. lot tej wydaje sie bardzo niemrawy i prawdę mówiąc martwię sie o to czy ptak sobie poradzi
Wiem że nie za wyrażnie ale to możliwe że temu bo miała mokre piórka bo z woliery wyciągałem ja w klatce która na dnie miała wodę!
Ale i tak jestem pewien ponieważ widziałem ją dzisiaj jak polowała na myszy a wiem że to ona ponieważ nie miała 2 lotek w prawym skrzydle wszystko z nią w pożądku Jutro mogę zrobić ładne zdjęcie ponieważ siada 50 metrów od mojego domu na słupie przed stawkiem i czeka na ryby bardzo prosto ją sfotografować
A co się maleństwu stało to najprawdopodobniej wpadła w pętle sznurka na słupie bo widziałem jedną lotkę akurat w tym miejscu i pewno jak już się uwolniła to była za słaba żeby odlecieć i zmokła na dodatek!
andrzejlc63 pisze:Jutro mogę zrobić ładne zdjęcie ponieważ siada 50 metrów od mojego domu na słupie przed stawkiem i czeka na ryby bardzo prosto ją sfotografować
Tak to właśnie sugeruje!
Mam stawek wykopany zaraz za domem jest tam strasznie dużo ryb drobnych które po prostu padają z braku tlenu i wtedy ona poprostu zabiera je z powierzchni!
Koło mojego domu jest 5 gniazd pustułki i 3 jastrzębi tyle udało nam się znaleźć z leśniczym!
Kiedyś padło mi 40 sztuk karpia to jastrzębie nie musiały polować na żadne moje gołębię po prostu nauczyły się zabierać śnięte ryby i nikt mi nie powie że to jest nie możliwe bo nie raz biły się 2 lub 3 jastrzębie o jednego karpia