Szczeniak w domu czyli jak wychować psa
Szybko, daleko i metodycznie + dobry nos = sukces, szczególnie tam gdzie nie ma dużo zwierzyny. Niektóre wyżły o słabym wietrze-nosie, dużym temperamencie i małym doświadczeniu, mają skłonność do zbyt szybkiego okładania pola, nie adekwatnego do czułości ich węchu. Mogą zostawić zwierzynę na polu. Nie ma to nic wspólnego z rasą i odległością na jaką szuka pies. Ważny jest też kierunek wiatru, który jak wiadomo się zmienia i to czego pierwszy pies nie był w stanie znaleźć ze względu na niesprzyjający wiatr dla kolejnego idącego za nim jest pestką. Polowanie z psem i ptakiem pod wieloma względami przypomina skoki narciarskie 20 % przygotowania i 80% szczęścia .
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Dodał bym do tego jeszcze karność - by nie drażnić wszystkich w koło na zgrupowaniach i oby było w polu jak najwięcej do znalezienia .gość pisze:Szybko, daleko i metodycznie + dobry nos = sukces, szczególnie tam gdzie nie ma dużo zwierzyny. Niektóre wyżły o słabym wietrze-nosie, dużym temperamencie i małym doświadczeniu, mają skłonność do zbyt szybkiego okładania pola, nie adekwatnego do czułości ich węchu. Mogą zostawić zwierzynę na polu. Nie ma to nic wspólnego z rasą i odległością na jaką szuka pies. Ważny jest też kierunek wiatru, który jak wiadomo się zmienia i to czego pierwszy pies nie był w stanie znaleźć ze względu na niesprzyjający wiatr dla kolejnego idącego za nim jest pestką. Polowanie z psem i ptakiem pod wieloma względami przypomina skoki narciarskie 20 % przygotowania i 80% szczęścia .
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Ostatnio pomyslałem sobie-albo jestem szczesciarzem albo zupełnie przypadkiem trafiaja mi sie fajne psy. Odpowiedz przyszła wraz z lektura ksiażki ,, Dlaczego twoj pies zachowuje sie w ten sposób?,, Stanley Coren Po lekturze tej ksiazki zrozumiałem ze nie ma przypadków że im wiecej czasu poswiecimy szczeniakowi w młodym wieku-mam na mysli pierwsze tygodnie życia tym bardziej zaprocentuje to w przyszłosci. Prawidłowa i intensywna socjalizacja to klucz do sukcesu!! Reszta to tylko szlif. Nie jest to forma reklamy-ale naprawde polecam ksiazki stanley cornea-miedzy innymi Tajemnice psiego umysłu bo nie sa to ksiazki z patentami na układanie psów, ale rozprawy nałkowe nad psami i nad ich postrzeganiem świata.
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Masz zupełną racje -jak zauważyliście większość tego co napisałem dotyczyło młodego szczeniaka w pierwszych miesiącach życia ,a socjalizacja to podstawa i trzymanie szczeniaka w kojcu ,piwnicy czy gdzie tam ludzie potrafią wymyślić to jest przyczynek do porażki zaraz na starcie !tercel pisze:Każdy sposób jest dobry jezeli prowadzi nas do zamierzonego celu-myśle tu o metodach układnia Sposob poznawania świata musi by bardzo intensywny-pozytywny dla naszego pieska ,bo pierwsze tygodnie i miesiace życia decyduja o jego całej przyszłosci.
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Tak sobie przeglądam po raz ,,enty'' tłumaczenia od Adama i podam tu jako ciekawostkę /nie powód do polemiki /;
---------------------------------------------------------------------
Emmy Ford p.t. FALCONRY, ART AND PRACTICE -strona 76
Użycie psów wraz z krótko- lub szerokoskrzydłymi.
Takie oto zdanie ;
,,Ważne jest , by psy ,z którymi mamy pracować w polu ,były całkowicie posłuszne człowiekowi i chodziły blisko niego. ''
--------------------------------------------------------------------
I w ten sposób można powoływać się na autorytety w nieskończoność ,a według mnie nie ważne jak ten pies ,,chodzi'' -ważne by był skuteczny !
---------------------------------------------------------------------
Emmy Ford p.t. FALCONRY, ART AND PRACTICE -strona 76
Użycie psów wraz z krótko- lub szerokoskrzydłymi.
Takie oto zdanie ;
,,Ważne jest , by psy ,z którymi mamy pracować w polu ,były całkowicie posłuszne człowiekowi i chodziły blisko niego. ''
--------------------------------------------------------------------
I w ten sposób można powoływać się na autorytety w nieskończoność ,a według mnie nie ważne jak ten pies ,,chodzi'' -ważne by był skuteczny !
Ostatnio zmieniony sob mar 26, 2011 3:37 pm przez Pudlak Waldemar, łącznie zmieniany 1 raz.
jakos nie wyobrażam sobie pointera albo settera okładającego wrzosowisko w poszukiwaniu pardw lub kuropatw na odległość 20m w prawo i lewo. jesli polujesz na kuropatwy w otwatrym terenie to dalekie i szybkie chody są konieczne. inaczej sam sie nachodzisz. pies ma to zrobić za ciebie. zresztą dobry pies sam wie co ma robić w zależności od warunków
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
tylko że dla pointera pojęcie "blisko" oznacza co innego niż dla clumber spaniela. i Waldek co byś tutaj nie mowił- jesli pojedziesz w otwarte pole na kuropatwy nachodzisz strasznie jesli twój pies nie będzie mial dalekich chodow. od wielu lat mam okazję oglądać w polu najlepszego pointera w Gnieździe i dalekie chody nigdy nie byly problemem. jesli pies ma pewną stójkę i wystawi kuropatwy 200m ode mnie to chętnie sie tam przejdę- aż tak leniwy nie jestem. w czasie tego spaceru sokół ma akurat czas żeby wyjść na pułap a kuropatwy kiedy widzą nad sobą sokoła nie poderwą sie juz tak łatwo wiec masz czas żeby zgrać wszystkie elementy takie jak pozycja ptaka nad zwierzyną, pułap oraz kierunek wyrwania kuropatw tak żeby dać ptakowi maximum szans na skuteczny atak.
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz