Szczeniak w domu czyli jak wychować psa

Psy myśliwkie oraz ich wykorzystanie na cele sokolnicze
gość
sympatyk
Posty: 27
Rejestracja: czw kwie 17, 2008 1:20 pm

Post autor: gość »

Szybko, daleko i metodycznie + dobry nos = sukces, szczególnie tam gdzie nie ma dużo zwierzyny. Niektóre wyżły o słabym wietrze-nosie, dużym temperamencie i małym doświadczeniu, mają skłonność do zbyt szybkiego okładania pola, nie adekwatnego do czułości ich węchu. Mogą zostawić zwierzynę na polu. Nie ma to nic wspólnego z rasą i odległością na jaką szuka pies. Ważny jest też kierunek wiatru, który jak wiadomo się zmienia i to czego pierwszy pies nie był w stanie znaleźć ze względu na niesprzyjający wiatr dla kolejnego idącego za nim jest pestką. Polowanie z psem i ptakiem pod wieloma względami przypomina skoki narciarskie 20 % przygotowania i 80% szczęścia .
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

gość pisze:Szybko, daleko i metodycznie + dobry nos = sukces, szczególnie tam gdzie nie ma dużo zwierzyny. Niektóre wyżły o słabym wietrze-nosie, dużym temperamencie i małym doświadczeniu, mają skłonność do zbyt szybkiego okładania pola, nie adekwatnego do czułości ich węchu. Mogą zostawić zwierzynę na polu. Nie ma to nic wspólnego z rasą i odległością na jaką szuka pies. Ważny jest też kierunek wiatru, który jak wiadomo się zmienia i to czego pierwszy pies nie był w stanie znaleźć ze względu na niesprzyjający wiatr dla kolejnego idącego za nim jest pestką. Polowanie z psem i ptakiem pod wieloma względami przypomina skoki narciarskie 20 % przygotowania i 80% szczęścia .
Dodał bym do tego jeszcze karność - by nie drażnić wszystkich w koło na zgrupowaniach i oby było w polu jak najwięcej do znalezienia .
gość
sympatyk
Posty: 27
Rejestracja: czw kwie 17, 2008 1:20 pm

Post autor: gość »

Ups. Karność jest dla mnie oczywistą oczywistością. :lol:
A jak już oczywistości to wyżeł szuka tylko i wyłącznie idąc pod wiatr.
kaja
młodszy sokolnik
Posty: 442
Rejestracja: śr mar 26, 2008 2:00 pm
Lokalizacja: z Polski

Post autor: kaja »

a od Sylwków są take psy co wiele potrafia i nikt mi nie powie że psy tej rasy są take czy terz inne nadal sądze ze pointer to pointer ....
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Rafał -mało tego -niektórzy twierdzą ,że wyżeł to wyżeł ,a inni temu zaprzeczają ! :lol:
tercel
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pn kwie 28, 2008 8:41 pm
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tercel »

Ostatnio pomyslałem sobie-albo jestem szczesciarzem albo zupełnie przypadkiem trafiaja mi sie fajne psy. Odpowiedz przyszła wraz z lektura ksiażki ,, Dlaczego twoj pies zachowuje sie w ten sposób?,, Stanley Coren Po lekturze tej ksiazki zrozumiałem ze nie ma przypadków że im wiecej czasu poswiecimy szczeniakowi w młodym wieku-mam na mysli pierwsze tygodnie życia tym bardziej zaprocentuje to w przyszłosci. Prawidłowa i intensywna socjalizacja to klucz do sukcesu!! Reszta to tylko szlif. Nie jest to forma reklamy-ale naprawde polecam ksiazki stanley cornea-miedzy innymi Tajemnice psiego umysłu bo nie sa to ksiazki z patentami na układanie psów, ale rozprawy nałkowe nad psami i nad ich postrzeganiem świata.
tercel
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pn kwie 28, 2008 8:41 pm
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tercel »

Każdy sposób jest dobry jezeli prowadzi nas do zamierzonego celu-myśle tu o metodach układnia Sposob poznawania świata musi by bardzo intensywny-pozytywny dla naszego pieska ,bo pierwsze tygodnie i miesiace życia decyduja o jego całej przyszłosci.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

tercel pisze:Każdy sposób jest dobry jezeli prowadzi nas do zamierzonego celu-myśle tu o metodach układnia Sposob poznawania świata musi by bardzo intensywny-pozytywny dla naszego pieska ,bo pierwsze tygodnie i miesiace życia decyduja o jego całej przyszłosci.
Masz zupełną racje -jak zauważyliście większość tego co napisałem dotyczyło młodego szczeniaka w pierwszych miesiącach życia ,a socjalizacja to podstawa i trzymanie szczeniaka w kojcu ,piwnicy czy gdzie tam ludzie potrafią wymyślić to jest przyczynek do porażki zaraz na starcie !
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Tak sobie przeglądam po raz ,,enty'' tłumaczenia od Adama i podam tu jako ciekawostkę /nie powód do polemiki /;
---------------------------------------------------------------------
Emmy Ford p.t. FALCONRY, ART AND PRACTICE -strona 76
Użycie psów wraz z krótko- lub szerokoskrzydłymi.
Takie oto zdanie ;
,,Ważne jest , by psy ,z którymi mamy pracować w polu ,były całkowicie posłuszne człowiekowi i chodziły blisko niego. ''
--------------------------------------------------------------------
I w ten sposób można powoływać się na autorytety w nieskończoność ,a według mnie nie ważne jak ten pies ,,chodzi'' -ważne by był skuteczny !
Ostatnio zmieniony sob mar 26, 2011 3:37 pm przez Pudlak Waldemar, łącznie zmieniany 1 raz.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

jakos nie wyobrażam sobie pointera albo settera okładającego wrzosowisko w poszukiwaniu pardw lub kuropatw na odległość 20m w prawo i lewo. jesli polujesz na kuropatwy w otwatrym terenie to dalekie i szybkie chody są konieczne. inaczej sam sie nachodzisz. pies ma to zrobić za ciebie. zresztą dobry pies sam wie co ma robić w zależności od warunków
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

czy to oby kontekstu nie zalamuje - moze chodzenie blisko w sensie na smyczy a nie okladanie pola
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

garbus2 pisze:czy to oby kontekstu nie zalamuje - moze chodzenie blisko w sensie na smyczy a nie okladanie pola
Strona 76 ...... :lol:
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

tylko że dla pointera pojęcie "blisko" oznacza co innego niż dla clumber spaniela. i Waldek co byś tutaj nie mowił- jesli pojedziesz w otwarte pole na kuropatwy nachodzisz strasznie jesli twój pies nie będzie mial dalekich chodow. od wielu lat mam okazję oglądać w polu najlepszego pointera w Gnieździe i dalekie chody nigdy nie byly problemem. jesli pies ma pewną stójkę i wystawi kuropatwy 200m ode mnie to chętnie sie tam przejdę- aż tak leniwy nie jestem. w czasie tego spaceru sokół ma akurat czas żeby wyjść na pułap a kuropatwy kiedy widzą nad sobą sokoła nie poderwą sie juz tak łatwo wiec masz czas żeby zgrać wszystkie elementy takie jak pozycja ptaka nad zwierzyną, pułap oraz kierunek wyrwania kuropatw tak żeby dać ptakowi maximum szans na skuteczny atak.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Proszę to przeczytać jeszcze raz -podałem ten przykład jako CIEKAWOSTKĘ .Chodzi o szeroko-krótko skrzydle ,a nie o sokoły .
W terenie pofałdowanym i silnie zakrzaczonym na bażantach ma to sens np cały pas południowej polski .
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

dobry pies w takim terenie nie bedzie biegal po pol kilometra w kazdą stronę. doswiadczenie = metodyka i przemyslana praca dostosowana do warunkow w danym terenie
ODPOWIEDZ