Zdjecia.
-
Wolperlira
- młodszy sokolnik
- Posty: 225
- Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm
pewnie teraz obraze wiele osob ale:
ludzie ktozy mieli tylko wedrowne- nad rarogiem beda mieli zagwozdke jesli nie beda mieli otwartego umyslu. wedrowny jest swego rodzaju harrisem w sokolach... proste w mysleniu i genetycznie sfiksowane na latanie wyzej i wyzej. nic trodnego... jesli ktos ma wedrownego co nie lata w chmurach to moze sokolnictwo jest nie sportem dla niego. z rarogami jest inaczej bo to bardzo "okazyjne" ptaki.
to jak kundel- trzeba go nauczyc w czym jest dobry- naturalnie sa poprostu boskie w "scinaniu" glow z zajecy czy krolikow. ale zeby sfiksowaly sie w gore trzeba troche roboty w niego wlozyc.
umiesniony rarog nie ma sobie rownych( no chyba ze bialozor ale to juz zupenie inna bajka). jesli czegos nie zlapie jak nadazy sie okazja to z czystej wscieklosci zlapie cos nastepnym razem:) dlatego nieproponuje imprintowania:)
cokolwiek ktos by mowil rarogi sa latwe w treningu jeli ktos nie ma "wedrownego" umyslu.
ludzie ktozy mieli tylko wedrowne- nad rarogiem beda mieli zagwozdke jesli nie beda mieli otwartego umyslu. wedrowny jest swego rodzaju harrisem w sokolach... proste w mysleniu i genetycznie sfiksowane na latanie wyzej i wyzej. nic trodnego... jesli ktos ma wedrownego co nie lata w chmurach to moze sokolnictwo jest nie sportem dla niego. z rarogami jest inaczej bo to bardzo "okazyjne" ptaki.
to jak kundel- trzeba go nauczyc w czym jest dobry- naturalnie sa poprostu boskie w "scinaniu" glow z zajecy czy krolikow. ale zeby sfiksowaly sie w gore trzeba troche roboty w niego wlozyc.
umiesniony rarog nie ma sobie rownych( no chyba ze bialozor ale to juz zupenie inna bajka). jesli czegos nie zlapie jak nadazy sie okazja to z czystej wscieklosci zlapie cos nastepnym razem:) dlatego nieproponuje imprintowania:)
cokolwiek ktos by mowil rarogi sa latwe w treningu jeli ktos nie ma "wedrownego" umyslu.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
kapral pisze:pokazanie raroga w lepszym świetle który u nas uważany jest za padlinożerce
Czasami ciekawi mnie skąd bierzecie te opinie. W Polsce jest niewielkie grono ludzi , którzy tak naprawdę próbowali polować z rarogiem a jeszcze mniej się na tym znało. Za to każdy sokolnik zapytany wypowiada swoje opinie na ten temat.haggard pisze:raróg jest bardzo niedocenianym ptakiem w Polsce
Myślę, że trochę to wynika z prób polowania np. z rarogiem na zwierzynę, na którą zwykle w naturze nie poluje. Chętnie bym poznał na jaką zwierzynę (procentowo w skali roku) poluje dzika para rarogów.
W naszych warunkach myślę, że docenianie lub nie ma mniejsze znaczenie. Kiedyś nie było sokołów- była "moda " na jastrzębie. Pojawiły się rarogi od polskich sokolników- paru spróbowało. Później "moda" na sokoły i hybrydy(otwarcie granic) a dziś moda na harrisy. Jak będzie równy dostęp do różnych gatunków i wielu polujących będzie można mówić o jakiś trendach. Po tym zamieszaniu "gatunkowym" i tak polujący prawdopodobnie wrócą do jastrzębi , bo to najbardziej uniwersalny gatunek w naszych warunkach (tereny zakrzaczone, krótki dystans, mniejszy problem z agresją innych drapoli, gatunek rodzimy, prosta psychika, kaczka, bażant, kuropatwa w zasięgu samca i samicy) . I tak naprawdę nie ma co "dziwaczyć" z jakimi "kogel moglami" - nasz zwykły jastrząb w naszych warunkach jest najlepszy. I to jest moja opinia, niekoniecznie zasłyszana.
kilku ludzi w Polsce z rarogami polowało i to skutecznie. co do zwierzyny- kupując w tym roku w Niemczech samicę wedrownego pogadalem z hodowcą który lata z samicą raroga. w zeszłym sezonie miała na koncie 38 gawronów i 17 mew srebrzystych. Czesi latają z rarogami na czaple. polscy sokolnicy którzy polują z wedrownymi mówią źle o rarogach bo kiedys tam spróbowali i wyniki były słabe. najłatwiem zwalic winę na ptaka i powiedziec ze jest bee. dla mnie to nie kwestia mody tylko własnych upodobań. bardzo lubię rarogi bo są inteligentnymi ptakami. jeśli podejdziesz do tego ptaka z otwartą głową i znajomością ich psychiki to możesz liczyc na świetnego ptaka. dlaczego czesi i niemcy osiągają świetne rezultaty z rarogami a polacy nie? czy warunki mamy diametralnie inne? nie sądzę.to nie inny kontynent. generalnie podpisuję sie pod tym co napisała Ala.latałem z kilkoma rarogami i nie mogę złego słowa o tych ptakach powiedziec. a co do imprintingu rarogów- miałem jednego samca i był bardzo fajnym ptakiem.
Dzięki Dawid. Samiczka pokazała jajo, szkoda tylko, że nie na moich oczach. Jak znalazłem ptaka gęś była już opanowana, a ptak konkretnie najedzony. Co do kaczek, pomyślimy, na razie z Tomkiem eksplorujemy nowe tereny "kaczkowe" w poszukiwaniu bardziej urodzajnych. Ostatnimi czasy było z kaczkami krucho. Pozdrawiam.
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
Niestety jest to prawdą, a wynika wg mnie głównie z tego, że:Nowogrodzki pisze:kapral napisał/a:
pokazanie raroga w lepszym świetle który u nas uważany jest za padlinożerce
haggard napisał/a:
raróg jest bardzo niedocenianym ptakiem w Polsce
Raróg jest tak samo skuteczny w polowaniu jak wędrowny, a spektrum zwierzyny na jaką może skutecznie polować jest szersze niż u wędrusa. Mimo to rarogów POLUJĄCYCH w Polsce jak na lekarstwo. Dlaczego? Bo są ptakami trudniejszymi i jakby to ująć nie obrażając nikogo... Wymagają większej finezji. Poza tym rozpolowany raróg jest trudniejszy w utrzymaniu - często szuka nowych wrażeń i ucieka.Nowogrodzki pisze:W Polsce jest niewielkie grono ludzi , którzy tak naprawdę próbowali polować z rarogiem a jeszcze mniej się na tym znało. Za to każdy sokolnik zapytany wypowiada swoje opinie na ten temat.
Wbrew pozorom (i dłuższym skrzydłomNowogrodzki pisze:Po tym zamieszaniu "gatunkowym" i tak polujący prawdopodobnie wrócą do jastrzębi , bo to najbardziej uniwersalny gatunek w naszych warunkach (tereny zakrzaczone, krótki dystans, mniejszy problem z agresją innych drapoli, gatunek rodzimy, prosta psychika, kaczka, bażant, kuropatwa w zasięgu samca i samicy) . I tak naprawdę nie ma co "dziwaczyć" z jakimi "kogel moglami" - nasz zwykły jastrząb w naszych warunkach jest najlepszy. I to jest moja opinia, niekoniecznie zasłyszana.
Co do preferencji żywieniowych rarogów, to w skrócie wygląda to tak: http://www.globalraptors.org/grin/Speci ... catID=2005
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Wszystko się zgadza, ale ta dawna Polska to głównie stepy na wschodzie na których za ptakiem goniło się konno. Nie było telemetrii, tylko szybki pościg na koniu na otwartej przestrzeni pozwalał mieć kontakt wzrokowy z ptakiem.jarek pisze:Wbrew pozorom (i dłuższym skrzydłom) raróg jest bardzo podobny w polowaniu do jastrzębia, dawniej w Polsce był bardzo cenionym ptakiem. Również można z nim skutecznie polować z rękawicy spod kaptura.
Dzisiaj większość układa rarogi jak sokoły wędrowne.
Dawid, moja skrócona historia udziału poszczególnych gat. ptaków w sokolnictwie to pokazanie mizerii w dostępie do ptaków przez pierwsze 30 lat sokolnictwa stąd te tzw. "mody". Przecież wiesz, że było tylko kilka "źródeł" ptaków. Pełny formalny dostęp ograniczony tylko "kasą" to raptem 2 lata.
Lannery to też rarogi, wiesz, że miały złą opinię jako ptaki niepolujące a przecież to nie prawda. Tak to już jest z "opiniami".
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Mamy paru ,,zaprawionych ‘’ gości w polowaniu z rarogami / Warszawa ,Opole , Wrocław ,no i intensywne ,,próby ‘’- Gliwice / panowie opiszcie jak to w końcu jest , ptak udaje się w pościg i niknie za horyzontem i bez konia /samochodu / nic się nie da zrobić –czy jak z jastrzębiem- z rękawicy start i widzimy jak raróg ,,jedzie’’ na zającu lub strąca kaczkę która zerwała się z rowu .
Ps.
Przepraszam jeżeli nie wymieniłem kogoś kto ma i poluje z rarogiem .
Ps.
Przepraszam jeżeli nie wymieniłem kogoś kto ma i poluje z rarogiem .
rarog jst dobry w polowaniu spod kaptura ale nikt mi nie wmówi że sciągnie bażanta albo kaczkę w podrywie. to nie jastrząb. na dojscie zwierzyny potrzebuje przestrzeni bo nie dysponuje startem na pełnej petardzie z miejsca jak accipiter. wiec o bazantach spod kaptura mozesz raczej zapomniec bo one na srodku wielkiego pola raczej nie siedzą i w swoim terenie zawsze dolecą do kolejnych krzaków zanim rarog sie rozchuśta. podrywające sie kaczki spod kaptura to raczej fikcja choć jest na youtube taka akcja ale z wedrownym. jesli chodzi o siersc to z tego co wiem to królika moze bez problemu zwiazac ale przy zającach stosują technikę białozora. to znaczy silne uderzenie z boku w glowę. Ala ostatnio wrzucała filmik z samcem białozora w takiej akcji. sokolnicy polujący spod kaptura na krukowate i mewy wiedzą że bez samochodu sie nie obędzie. ataki z lotu okrążającego potrafią być długie i przeniesc akcję o pare km. a raróg jest niemożliwie uparty i konsekwentny kiedy zwietrzy szansę i czuje sie mocny. wracając do tego zo napisał profesor- dieta w naturze nie do konca jest jedyną słusznym kryterium wyboru zwierzyny. na bazanty najlepszym sokołem zawsze bedzie dla mnie wędrowny choć w naturze na bazanty nie poluje. Jeśli ktoś chce polowac z rarogiem należałoby sie postarac o pozwolenie na polowanie na gawrony.
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
Nowogrodzki pisze:dawna Polska to głównie stepy na wschodzie na których za ptakiem goniło się konno. Nie było telemetrii, tylko szybki pościg na koniu na otwartej przestrzeni pozwalał mieć kontakt wzrokowy z ptakiem
Ok, i dlatego potrzebny jest jakiś środek lokomocji.haggard pisze:to nie jastrząb. na dojscie zwierzyny potrzebuje przestrzeni bo nie dysponuje startem na pełnej petardzie z miejsca jak accipiter.
To już nie jest takie jednoznaczne, jastrząb też często dochodzi bażanta po długim pościgu.haggard pisze:wiec o bazantach spod kaptura mozesz raczej zapomniec bo one na srodku wielkiego pola raczej nie siedzą i w swoim terenie zawsze dolecą do kolejnych krzaków zanim rarog sie rozchuśta.
Można by to napisać o niemal każdym dobrze rozpolowanym sokole.haggard pisze:ataki z lotu okrążającego potrafią być długie i przeniesc akcję o pare km. a raróg jest niemożliwie uparty i konsekwentny kiedy zwietrzy szansę i czuje sie mocny.
Każdy lubi co innego. Ale raroga można ułożyć do polowania z krążenia na nie mniejszej wysokości niż wędrowny. Dyskusja zaczyna się zmieniać w dyskusję nad wyższością Świąt Wielkiej Nocy nad Bożym Narodzeniemhaggard pisze:na bazanty najlepszym sokołem zawsze bedzie dla mnie wędrowny
A takie coś wygrzebałem na YT: http://www.youtube.com/watch?v=cHQS9jEyh3g
ptak na filmie to niemal na 100% hybryd.
owszem tylko ze po pierwsze dla jastrzębia pogoń typu 500m to już długa pogoń. sokół może gonić znacznie dalej. po drugie klasyczna pogoń jastrzębia za bazantem wyglada zupełnie inaczej niż u sokoła bo goni bazanta dołem czekając na pierwszy moment kiedy lot zaczyna być opadający i wtedy robi świecę w gore chwytając bazanta za klatę.jakoś nie wyobrazam sobie raroga w takiej akcji.jarek pisze: To już nie jest takie jednoznaczne, jastrząb też często dochodzi bażanta po długim pościgu.
jarek pisze: nikt mi nie wmówi ze można z rarogiem z rekawicy polowac na bażanty jak z jastrzebiem. uwierzę jak zobaczę. oczywiscie można z raroga zrobić czatownika na bazanty ale w tym zawsze lepszy bedzie wedrowny.
Cała zabawa polega na tym ze wiekszosc ludzi u nas probuje na siłe robic z raroga wędrownego. stąd efekty są jakie są. raróg to nie wedrowny ani tym bardziej jastrząb.tu nie ma szablonu. miałem kilka rarogów i każdy był kompletnie inny. to indywidualisci i wymagają plastycznego podejscia a nie drewnianych metod od linijki jak to na ogól mam miejsce przy wedrownym i jastrzebiu.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Okiem rarożego teoretyka:
Na fimie jest czarny gyr/pere (potwierdzone), choc dziczki raroga przyjmuja podobna metode ataku, tak jak napisal Dawid, nie atakuja swieca a dociagaja do pelnej predkosci i probuja zmeczyc ofiare, gdy sie zbliza probuja zwiazac lub uderzaja od gory. Ataki takie zwlaszcza na zajace potrafia sie dlugo ciagnac i nie sa zbyt efektowne, niewiele jest ptakow takich jak na filmach od Ali, moim zdaniem takie ataki to bardziej cecha bialozora niz raroga. Bialozor wlasnie ze wzgledu na ogromna szybkosc dochodzi swoja zdobycz szybciej przez co latwiej mu osiagnac przewage wysokosci z ktorej korzysta przy pikowaniu. Jest to wiec polowanie posrednie miedzy poscigiem a klasycznym pikowaniem. Moim zdaniem wynika z charakterystyki terenu, rarog ma szeroki, niemal bezkresny step, bialozor na ogol poluje w terenie bardziej zamknietym, czesto nad woda, na wieksza od siebie ofiare (gesi- np bernikle na terenie Syberii), stad musi on wykorzystac swoja szybkosc oraz odpowiedni pulap.
Co do polowania na bazanty to widzialem atak z rekawicy na dzikiego koguta na srodku pola. Co prawda byl to ptak w poczatkowym okresie ukladania ale gdyby nie zawahanie na poczatku to by go doszedl. Kogut po starcie szybko go odstawil i po 300 metrach probowal ladowac, przekonany ze rarog odpuscil ( to nie bazanty z Zatora:) ) rarog jednak do tego czasu rozwinal juz duza predkosc i zanim kogut ponownie pokazal na co go stac to oba ptaki mocno sie do siebie zblizyly. Koguta uratowaly krzaki 200 metrow dalej. Gdybysmy zobaczyli tego koguta z wiekszej odleglosci i puscili na niego raroga efekt moglby byc dla admina oplakany. Wystarczyloby zeby rarog rozwinal predkosc z pewnej odleglosci, lecac nad ziemia bylby dla koguta niewidoczny, przy takim ataku rarog mial spore szanse.
Problem w tym ze koguty niezbyt czesto zalegaja na srodku scierniska i w dodatku daja sie wypatrzec z wiekszej odleglosci. W praktyce wiec tego typu polowanie to czysty przypadek.
Na fimie jest czarny gyr/pere (potwierdzone), choc dziczki raroga przyjmuja podobna metode ataku, tak jak napisal Dawid, nie atakuja swieca a dociagaja do pelnej predkosci i probuja zmeczyc ofiare, gdy sie zbliza probuja zwiazac lub uderzaja od gory. Ataki takie zwlaszcza na zajace potrafia sie dlugo ciagnac i nie sa zbyt efektowne, niewiele jest ptakow takich jak na filmach od Ali, moim zdaniem takie ataki to bardziej cecha bialozora niz raroga. Bialozor wlasnie ze wzgledu na ogromna szybkosc dochodzi swoja zdobycz szybciej przez co latwiej mu osiagnac przewage wysokosci z ktorej korzysta przy pikowaniu. Jest to wiec polowanie posrednie miedzy poscigiem a klasycznym pikowaniem. Moim zdaniem wynika z charakterystyki terenu, rarog ma szeroki, niemal bezkresny step, bialozor na ogol poluje w terenie bardziej zamknietym, czesto nad woda, na wieksza od siebie ofiare (gesi- np bernikle na terenie Syberii), stad musi on wykorzystac swoja szybkosc oraz odpowiedni pulap.
Co do polowania na bazanty to widzialem atak z rekawicy na dzikiego koguta na srodku pola. Co prawda byl to ptak w poczatkowym okresie ukladania ale gdyby nie zawahanie na poczatku to by go doszedl. Kogut po starcie szybko go odstawil i po 300 metrach probowal ladowac, przekonany ze rarog odpuscil ( to nie bazanty z Zatora:) ) rarog jednak do tego czasu rozwinal juz duza predkosc i zanim kogut ponownie pokazal na co go stac to oba ptaki mocno sie do siebie zblizyly. Koguta uratowaly krzaki 200 metrow dalej. Gdybysmy zobaczyli tego koguta z wiekszej odleglosci i puscili na niego raroga efekt moglby byc dla admina oplakany. Wystarczyloby zeby rarog rozwinal predkosc z pewnej odleglosci, lecac nad ziemia bylby dla koguta niewidoczny, przy takim ataku rarog mial spore szanse.
Problem w tym ze koguty niezbyt czesto zalegaja na srodku scierniska i w dodatku daja sie wypatrzec z wiekszej odleglosci. W praktyce wiec tego typu polowanie to czysty przypadek.
Ostatnio zmieniony pn paź 11, 2010 9:43 am przez JoHn DuMbaR, łącznie zmieniany 2 razy.
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
Trudno się z Tobą nie zgodzić, ale chodzi mi właśnie o to, że nieszablonowy ptak wymagający nieszablonowych rozwiązań nie jest ptakiem gorszym. Jest po prostu trudniejszy. Końcowy efekt, czyli skuteczne polowanie, można osiągnąć zarówno z wędrownym jak i z rarogiem. Tyle że droga do skutecznie polującego raroga jest długa i często wyboista. Nie twierdzę, że jest lepszy czy gorszy - jest inny. Układa się go inaczej i poluje inaczej, wg mnie jest po prostu ciekawszym ptakiem niż wędrowny. Natomiast z całą pewnością nie będzie ptakiem łowczym dla każdego.haggard pisze:Cała zabawa polega na tym ze wiekszosc ludzi u nas probuje na siłe robic z raroga wędrownego. stąd efekty są jakie są. raróg to nie wedrowny ani tym bardziej jastrząb.tu nie ma szablonu. miałem kilka rarogów i każdy był kompletnie inny. to indywidualisci i wymagają plastycznego podejscia a nie drewnianych metod od linijki jak to na ogól mam miejsce przy wedrownym i jastrzebiu.
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Ale numer w dziale ze zdjęciami ,,wynikł’’ temat o rarogach .
Reasumując –raróg ułożony do czatowania od biedy daje jako tako radę ,ewentualnie samochód ,telemetria i pogoń za horyzont .Pozostaje przebijanie wabidła zamiennie z latawcem i znów samochód ,telemetria i pogoń za ptakiem który ruszył za gawronem -jak na polskie warunki to dla myśliwych nie ciekawa alternatywa ………
Nie kwestionowana przydatność na rozległych plantacjach owocowych i lotniskach ,do pokazów pojedyncze wdrukowane egzemplarze i to nie wszystkie /skłonny do fochów /
Pozostaje tylko chęć posiadania /czasami rozmnażania / pięknego ptaka i trochę zabawy do momentu gdy ptak wybierze się na dłuuugą wycieczkę .
No i NADZIEJĘ ,że ,, a nuż a widelec ‘’ mój ptak będzie polować jak żaden inny .
Reasumując –raróg ułożony do czatowania od biedy daje jako tako radę ,ewentualnie samochód ,telemetria i pogoń za horyzont .Pozostaje przebijanie wabidła zamiennie z latawcem i znów samochód ,telemetria i pogoń za ptakiem który ruszył za gawronem -jak na polskie warunki to dla myśliwych nie ciekawa alternatywa ………
Nie kwestionowana przydatność na rozległych plantacjach owocowych i lotniskach ,do pokazów pojedyncze wdrukowane egzemplarze i to nie wszystkie /skłonny do fochów /
Pozostaje tylko chęć posiadania /czasami rozmnażania / pięknego ptaka i trochę zabawy do momentu gdy ptak wybierze się na dłuuugą wycieczkę .
No i NADZIEJĘ ,że ,, a nuż a widelec ‘’ mój ptak będzie polować jak żaden inny .
Żeby dodać oliwy
koniec sierpnia dwie kaczki na rozkładzie, samiec raroga z hodowli kolegi Dąbrowskiego, puszczany z rękawicy. Pościg ok. 100m.
Na ubiegłych łowach polowałem z samcem raroga w grupie jastrzębi. Fakt, że bez sukcesów (za dużo błędów, pierwszy raróg), ale pościgi były po 400m, brakowało tylko wykończenia.
Z rarogami polujemy drugi sezon, tylko z rękawicy. Zdarzało się, że wyciągaliśmy raroga z bażantem z krzaków jak jastrzębia (są na to świadkowie). Podstawa sukcesu to ptak z dobrej hodowli, po rodzicach polujących.
Na ubiegłych łowach polowałem z samcem raroga w grupie jastrzębi. Fakt, że bez sukcesów (za dużo błędów, pierwszy raróg), ale pościgi były po 400m, brakowało tylko wykończenia.
Z rarogami polujemy drugi sezon, tylko z rękawicy. Zdarzało się, że wyciągaliśmy raroga z bażantem z krzaków jak jastrzębia (są na to świadkowie). Podstawa sukcesu to ptak z dobrej hodowli, po rodzicach polujących.
Ostatnio zmieniony pn paź 11, 2010 8:33 pm przez kapral, łącznie zmieniany 1 raz.