latanie z ptakiem nie polowania

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
jerzy226
początkujący
Posty: 99
Rejestracja: śr wrz 23, 2009 7:02 pm

latanie z ptakiem nie polowania

Post autor: jerzy226 »

przepisy obowiązujące na dzisiejszy dzień?
czy latanie na terenie koła łowieckiego ! czy musze miec jakieś zezwolenie danego koła?
rozmałwiałem z prezesem koła i powiedział ze,ptak drapierzny to bron ,dla mnie to absurdalne stwierdzenie ,jak mozna porownac ptaka do broni ,i padlo pytanie ze strony prezesa a jak cos upoluje to klusownictwo . prosze o wypowiedzi w tym temacie jak to wogule jest . z powazaniem chwal cwik .
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Wybierasz się na grzyby z koszykiem i nożem ,w lesie celnym rzutem ,,scyzoryka ‘’ trafiasz żubra w oko ,a koszykiem przekrywasz zająca . Ktoś powie ,że pętasz się z bronią , jeżeli jakimś cudem rzeczywiście tego dokonasz to kłusownictwo !!!!!Z ptakami typu Jastrząb czy Sokołem Wędrownym to czy chcesz czy nie /bez względu jak byś nie uważał/ to niestety możesz zostać kłusownikiem bo szczególnie te gatunki wręcz stworzone są do polowania !
Z innymi gatunkami jeżeli będziesz miał szczęście /predyspozycje osobnicze/ i odpowiednio uda Ci się je ,,poprowadzić ‘’to kłusownikiem nie będziesz !Na forum była już taka dyskusja !
http://sokolnictwo.pl/forum/viewtopic.php?t=819
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Re: latanie z ptakiem nie polowania

Post autor: garbus2 »

jerzy226 pisze:przepisy obowiązujące na dzisiejszy dzień?
czy latanie na terenie koła łowieckiego ! czy musze miec jakieś zezwolenie danego koła?
rozmałwiałem z prezesem koła i powiedział ze,ptak drapierzny to bron ,dla mnie to absurdalne stwierdzenie ,jak mozna porownac ptaka do broni ,i padlo pytanie ze strony prezesa a jak cos upoluje to klusownictwo . prosze o wypowiedzi w tym temacie jak to wogule jest . z powazaniem chwal cwik .
zdaje sie ze w prawie łowieckim jest zapis:
Art. 4. 1. Gospodarka łowiecka jest to działalnosc w zakresie ochrony, hodowli i pozyskiwania
zwierzyny.
2. Polowanie oznacza:
1) tropienie, strzelanie z mysliwskiej broni palnej, łowienie sposobami dozwolonymi zwierzyny zywej,
2) łowienie zwierzyny przy pomocy ptaków łowczych za zgoda ministra własciwego do spraw
srodowiska
- zmierzajace do wejscia w jej posiadanie.
3. Kłusownictwo oznacza działanie zmierzajace do wejscia w posiadanie zwierzyny w sposób
niebedacy polowaniem albo z naruszeniem warunków dopuszczalnosci polowania.
Jeśli więc brać pod uwagę powyższe to musisz mieć zamiar wejścia w posiadanie zwierzyny żeby zostac kłusownikiem. Prezes koła zapewne żyje w przeświadczeniu ze kazde puszczenie "jaszczembia" to dzik/jeleń/sarna lub słoń na koncie wiec i reaguje alergicznie. Sam trening ptaka nie może byc traktowany jako ewentualne kłusownictwo chyba że trenujesz z psem wystawiającym zwierzynę i sokołem w górze lub pałętasz się po krzakach by coś wypłoszyć i to notorycznie wówczas można mówic o kłusowaniu. Nie sądze aby zdrowo myślący myśliwy/strażnik widząc trening latwcowy oskarżał od razu o kłusownictwo. Podobnież z ptakiem latającym na drzewa i na rekawice. Wszedzie trzeba znaleźć zdrowy rozsądek:) Najlepiej ustal z ów prezesem że trening będziesz odbywac w takich a takich godzinach zwykle w takiej a takiej lokazlizacji i zapraszasz aby się przyjrzeli - jak zobacza to powinni uznać cie za nieszkodliwego fascynata i tyle.
Awatar użytkownika
Foinix
żółtodziób
Posty: 48
Rejestracja: ndz mar 15, 2009 5:51 pm
Lokalizacja: Akarp, Sverige
Kontakt:

Post autor: Foinix »

ja się tak zastawiam... jak w ogóle można podchodzić do latania z ptakiem w taki sposób ? nawet jeśli podczas lotów z drapolem, on upatrzy sobie coś i zabije... to co ? ja jestem kłusownikiem ? przecież ptak to nie jest broń palna... ptak był głodny to zapolował i zabił sobie coś... ot co ! a ja staje się kłusownikiem ? ptak złapał sobie coś do jedzenia... a nie dlatego, że ja mu kazałem bo chciałem mieć królika w domu na kolację... paranoja :evil:
kaja
młodszy sokolnik
Posty: 442
Rejestracja: śr mar 26, 2008 2:00 pm
Lokalizacja: z Polski

Post autor: kaja »

wiec głodny złe okreslenie niewiem czy wiesz ale samo latanie polega na swobodnym lataniu i raczej niema obcji aby ptak latający w odpowiedniej kond.miał jakeś zapedy do polowania-lecz jeśli idziesz polowac to idziesz polować i tu jest obcja ma checi do polwania lub nie .A przyczyn zachowawczycz jest mnustwo pz.
Awatar użytkownika
Foinix
żółtodziób
Posty: 48
Rejestracja: ndz mar 15, 2009 5:51 pm
Lokalizacja: Akarp, Sverige
Kontakt:

Post autor: Foinix »

kaja pisze:wiec głodny złe okreslenie niewiem czy wiesz ale samo latanie polega na swobodnym lataniu
specjalnie tak to ująłem... wiem na czym polega latanie :)

chodzi mi o to, że latając z ptakiem może on sobie coś upatrzyć i to zaatakować... no przecież ma swój instynkt nawet jak jest ułożony, a uprzednio opiekun go nakarmił... a później oskarża się latacza, że kłusował bo ptak coś zabił na łące...
kaja
młodszy sokolnik
Posty: 442
Rejestracja: śr mar 26, 2008 2:00 pm
Lokalizacja: z Polski

Post autor: kaja »

A specjalnie powiadasz ,w takim razie ja sie nieznam .der (złapał ,czy zabił )bo niewiem jak myślec teraz.
Awatar użytkownika
Foinix
żółtodziób
Posty: 48
Rejestracja: ndz mar 15, 2009 5:51 pm
Lokalizacja: Akarp, Sverige
Kontakt:

Post autor: Foinix »

kaja pisze:A specjalnie powiadasz ,w takim razie ja sie nieznam
ke ? :shock:
kaja pisze:(złapał ,czy zabił )bo niewiem jak myślec teraz.
no ptak złapał (upolował) coś do zjedzenia - bo się instynkt w nim odezwał... czego skutkiem była śmierć upolowanej zdobyczy... czyli tym samym zabił :mrgreen:

no i latacz tym samym staje się kłusownikiem... ktoś mógłby tak to odebrać... prawda ?
polikarp
młodszy sokolnik
Posty: 284
Rejestracja: pt mar 09, 2007 8:11 pm
Lokalizacja: pomorze

Post autor: polikarp »

Zrobiłeś błąd, że rozmawiałeś o tym z prezesem. Ja swego czasu też chciałem spytać prezesa miejscowego koła, żeby wszystko było jasne, zgłoszone,ok...Postawiłem sobie tylko w ostatnim momencie pytanie: a co jeśli stanie okoniem? Wtedy będę mu udowadniał, że nie ma racji? Dlatego nikogo nie pytałem i latam wychodząc z założenia, że posiadam pełnię praw cywilnych. Nie ma też nigdzie zapisu, żebyś musiał posiadać czyjąkolwiek zgodę na przeprowadzenie treningu z ptakiem łowczym w danym terenie. W razie kłopotów spytaj prezesa o podstawę prawną. :shock: Tak jaki pisze adam najpierw ktoś ci musi udowodnić zamiar wejścia w posiadanie zwierzyny, a to nie jest takie proste.
polikarp
młodszy sokolnik
Posty: 284
Rejestracja: pt mar 09, 2007 8:11 pm
Lokalizacja: pomorze

Post autor: polikarp »

Tak ostro napisałem, ale to tylko wariant na okazję kiedy mógłbym mieć kłopoty. Nigdy nie musiałem wdawać się w głupie dywagacje na temat szkodliwego wpływu mojego ptaka na łowisko.Latam, wszyscy wiedzą i jest spokój. Może to dlatego, że ilekroć ktoś pyta o ptaka, to grzecznie odpowiadam, tłumaczę, robię dobrą prasę sokolnictwu. I staram się być niewidoczny :wink: :lol:
ODPOWIEDZ