jako nowy na forum pragnę się przedstawić: mieszkam pod Warszawą mam 37 lat , pracuję zawodowo a moim głównym hobby jest odtwórstwo historyczne okresu XVI-XVII w, głównie szermierka szablą polską oraz przebieranie się (kiedy trzeba) za szlachcica. Ponieważ moja grupa to głównie jeźdźcy konni a mnie jakoś hippika nie leży postanowiłem przygotować się w roli sokolnika czyli strój i wyposażenie oraz z czasem ptak. Nie jestem myśliwym i raczej chyba nie będę, tak więc pozostaje jak już wyczytałem "latanie z ptakiem" co jak mniemam może dostarczać wielu miłych i niezapomnianych wrażeń. Mieszkając w domu jednorodzinnym mam ten komfort iż spokojnie mogę wybudować wolierę, a że naokoło lasy i pola to latać i trenować z ptakiem też mam gdzie.
Ale zanim do tego dojdzie chcę podpatrzeć u starych wyjadaczy jak oni to robią, telefonicznie umówiłem się już z jednym z obecnych na forum pod warszawskich sokolników i za miesiąc będzie można spotkać się z nim i osobiście porozmawiać- do tego czasu mam zamiar podszlifować wiedzę w oparciu o literaturę i internet żeby w miarę dobrze wypaść. Ale jest coś co mnie nurtuje tak bardzo, ze chciałbym uzyskać odpowiedź na moje pytanie już teraz:
1. Czy chęć "latania z ptakiem" wymusza posiadanie konkretnego gatunku?
2. Czy taki ptak ułożony do latania nie zaatakuje jakiegoś obranego celu (ofiary) sam z siebie?
3. Czy poza oczywistą różnicą jest różnica między sokolnictwem i jastrzębiarstwem?
Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi na moje pytania.