Jak i gdzie kupic drapola ?
-
żółtodziób
- sympatyk
- Posty: 24
- Rejestracja: wt wrz 15, 2009 7:06 am
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
iskra mam wrażenie, że masz trudności z czytaniem ze zrozumieniem!iskra pisze:Jak? Normalnie... jedziesz i kupujesz.
Gdzie? U hodowców.
Z tym że obcemu człowiekowi nikt żadnego ptaka nie sprzeda.
Przemst nie zadał pytania ani jak? ani gdzie? a Ty udzielasz mu rad o które nie prosi!!!
wyraźne, czytelne pytanie (może tema niefortunny) jak potrafisz to pomóż, jak nie to pozostaw swoje uszczypliwe uwagi dla siebie.Przemst pisze:szukam kontaktu z sokolnikami z mojego regionu
Odnoszę wrażenie, że niektórzy na tym forum uzurpują sobie jakieś dziwne prawa do wszechwiedzy sokolniczej, a większość nowych traktuje się jak intruzów. Chyba nie tędy droga.
żółtodziób... masz coś do mnie?żółtodziób pisze:Mam wrażenie, że masz trudności z czytaniem ze zrozumieniem! (...)jak potrafisz to pomóż, jak nie to pozostaw swoje uszczypliwe uwagi dla siebie.
Odnoszę wrażenie, że niektórzy na tym forum uzurpują sobie jakieś dziwne prawa do wszechwiedzy sokolniczej, a większość nowych traktuje się jak intruzów. Chyba nie tędy droga.
W pierwszej części posta odpisałam na temat do którego fortunnie czy niefortunnie się jednak wstawił. Nie napisałam to konkretnie do niego więc nie masz się o co czepiać.
Gdzie była Twoim zdaniem uszczypliwość z mojej strony?
Dałam po prostu koleżeńską radę co zrobić, żeby ludzie z forum przychylnie na niego patrzyli.
Zła rada? Może to nie jest bezpośrednia pomoc ale pośrednio... Zobacz ilu ludzi właśnie tak znalazło pomoc. Chociażby nasz kochany Mod - zaczął od mądrych pytań i zdobycia ogromnej porcji wiedzy i zdobył zasłużony szacuneczek
A ludzie którzy (nawet nie w złej myśli) kilkoma głupimi i po tysięczny raz powtarzanymi pytaniami zniechęcili do siebie innych? Kto z takimi chce się użerać? Kto takim chce pomóc?
W moim mniemaniu dałam pozytywna radę. I jeśli dobrze zacznie to napewno znajdzie osoby na śląsku które bez problemu mu pomogą.
A co do uzurpowania wiedzy sokolniczej... Nigdy tego nie robiłam i nigdy tego robić nie będę. Wprost przeciwnie. Więc nie rozumiem skąd i po co ten tekst
Polikarp... Myślę że nawet w tym kraju znalazłaby się taka osoba która sprzedałaby ptaka nowicjuszowi, ale masz rację za granicą jest dużo "luźniejszy" handel ptakami. Niestety:/
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
żółtodziób, To się nazywa prewencja.iskra pisze:Witam
Jak? Normalnie... jedziesz i kupujesz.
Gdzie? U hodowców.
Z tym że obcemu człowiekowi nikt żadnego ptaka nie sprzeda.
-
Wolperlira
- młodszy sokolnik
- Posty: 225
- Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm
http://www.youtube.com/watch?v=zTkKWjR3 ... re=related
To jest styl accipiter a nie niewidzialne dosiady na bazancie 300 metrow dalej.
To jest styl accipiter a nie niewidzialne dosiady na bazancie 300 metrow dalej.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
- valdi99
- młodszy sokolnik
- Posty: 208
- Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
- Lokalizacja: Mazowsze
- Kontakt:
Fajny ten pies podsokoli, ten z tyczkąNisus pisze:http://www.youtube.com/watch?v=zTkKWjR3 ... re=related
To jest styl accipiter a nie niewidzialne dosiady na bazancie 300 metrow dalej.