Woliera
- jacekwicher
- sympatyk
- Posty: 21
- Rejestracja: sob mar 31, 2007 12:29 pm
- Lokalizacja: łętowia-małopolska
A czy mogę np. trzymać ptaka na zmianę w dwóch wolierach? Np. normalnie w zamkniętej, a czasem przy dobrej pogodzie w małej wolierze półotwartej z daszkiem w kształcie tego:^
spętanego z dostępem do 2 siedzisk i kuwety? Widziałem właśnie takie woliery na Czantorii i wyglądało to nieźle.
Ten sokolnik to świetny gość

Ten sokolnik to świetny gość
Wrecz wskazane jest, w sloneczny dzien posadzic ptaka na sloncu i obok dac mu pelna kuwete wody. Umyje sie, wysuszy, poopala. A jaki potem ma dobry chumor.
Jak masz ochote postawic budke do tego celu to czemu nie, ale sam palak sprawdza sie na takie tymczasowe trzymanie tak samo. Chyba, ze planujesz sie oddalic na dluzej.
Jednak ja w takiej sytuacji nie zostawil bym ptaka w budce, bez opieki.
Koty ba nawet psy potrafia pojawic sie z nikad nawet w najlepiej zabezpieczonych ogrodach. Peknie werblik i mozesz juz stawiac krzyzyk na droge pupilkowi.
Osoby ktore uzywaly budek przez dluzszy czas, zwykle i tak przerzucaly sie na woliery. Glowie dla tego ze ptak im uciekl z budki, werblik padl albo cos innego.
Budka jest dobra opcja jesli, bedziez sprawdzal cale oporzadzenie na ptaku pare razy dziennie. Bo slabosc 1 elemntu, moze oznaczac strate a nawet smierc ptaka.
Wiec czy jest sens stawiac budke jesli w razie zalamania pogody i tak musisz go wsadzic do woliery (jesli ja masz), tak czy inaczej nadzorujac go, bo ufac kawalkowi metalu, sznorka i skory ja bym sie osobiscie nie odwazyl.
Jak masz ochote postawic budke do tego celu to czemu nie, ale sam palak sprawdza sie na takie tymczasowe trzymanie tak samo. Chyba, ze planujesz sie oddalic na dluzej.
Jednak ja w takiej sytuacji nie zostawil bym ptaka w budce, bez opieki.
Koty ba nawet psy potrafia pojawic sie z nikad nawet w najlepiej zabezpieczonych ogrodach. Peknie werblik i mozesz juz stawiac krzyzyk na droge pupilkowi.
Osoby ktore uzywaly budek przez dluzszy czas, zwykle i tak przerzucaly sie na woliery. Glowie dla tego ze ptak im uciekl z budki, werblik padl albo cos innego.
Budka jest dobra opcja jesli, bedziez sprawdzal cale oporzadzenie na ptaku pare razy dziennie. Bo slabosc 1 elemntu, moze oznaczac strate a nawet smierc ptaka.
Wiec czy jest sens stawiac budke jesli w razie zalamania pogody i tak musisz go wsadzic do woliery (jesli ja masz), tak czy inaczej nadzorujac go, bo ufac kawalkowi metalu, sznorka i skory ja bym sie osobiscie nie odwazyl.
No dokładnie - bez woliery ani kroku dalej. Ale o ile dobrze zrozumialem to chodzi o dwie woliery: jedna do trzymania a druga to opisywany w ksiazkach angielskich "weathering ground" czyli nic innego jak woliera z siatki z kazdej strony gdzie ptak ma pelen dostep do swiatla a wlasciciel komfort ze nic do ptaka sie nie dostanie a nawet jak werblik trzasnie to ptak nadal jest w wolierze.
- jacekwicher
- sympatyk
- Posty: 21
- Rejestracja: sob mar 31, 2007 12:29 pm
- Lokalizacja: łętowia-małopolska
Twoja broszka jako sokolnika to przyzwyczaic ptaka to wszystkich bodzcow ktore moga go przerazic. Jedne gatunki lapia szybciej niz inne. Jastrzab np. jak juz zakuje sobie do lba jakis strach bardzo ciezko jest to z niego usunac o ile wogole jest to mozliwe. Natomiast z mojego skromnego doswiadczenia Harrisy prezentuja najbardzie tolerancyjne umysly. Stoicki spokoj. Wiec nie ma tyle roboty w tej materji z nimi co z Accipiterami. Sokolow jako tako wiele nie ukladalem, ale wydaja sie byc rowniez bardzo pojetne.
- jacekwicher
- sympatyk
- Posty: 21
- Rejestracja: sob mar 31, 2007 12:29 pm
- Lokalizacja: łętowia-małopolska
- jacekwicher
- sympatyk
- Posty: 21
- Rejestracja: sob mar 31, 2007 12:29 pm
- Lokalizacja: łętowia-małopolska
Widzę że dopiero ostatnimi czasy się to forum rozkręciło. Na początku mi sie wydawało że to od ilości czasu który spędzimy, ale nie jeden z forumowiczów jest od 2005 r i ma dalej pisklę. Myśle jakie by tu akcesoria zacząć robić. Przez ten czas kiedy jeszcze nie mam ptaka mógłbym przygotowywać wszystko co mi będzie potrzebne. Jakie akcesoria są potrzebne ale zarazem stosunkowo łatwe do wykonania? i co myślicie o owinięciu pałąka grubym sznurem zamiast astroturfu?
- jacekwicher
- sympatyk
- Posty: 21
- Rejestracja: sob mar 31, 2007 12:29 pm
- Lokalizacja: łętowia-małopolska
Już dosyć długo mnie na forum nie było.
Ja też próbowałem coś samemu stworzyć. Zrobiłem karnala giganta który mi prawie na głowę wchodził
pęta też próbowałem, ale nie mam jeszcze odpowiedniej skóry i fachu w ręku do zrobienia chociaż jednego bezpiecznego akcesoria. Ktoś na forum powiedział że werblik można dostać nawet w supermarkecie, obeszłam dwa i niestety nie znalazłem werblików
. We wakacje jadę do Ustronia na Czantorie na dłuższy okres czasu (muszę sie pochwalić) i bardzo sie ciesze z tego powodu. Byłem tam już kilka razy i przyznaje ze ci sokolnicy to bardzo sympatyczni ludzie.
Ja też próbowałem coś samemu stworzyć. Zrobiłem karnala giganta który mi prawie na głowę wchodził