Idziesz rejestrować ptaka,bo taki jest twój obowiązek, a urzędnicy mają obowiązek go zarejestrować bo takie jest prawo.
Jak ktoś ma jakieś wonty to prosisz o imię i nazwisko i kierujesz sprawę "wyżej" (zazwyczaj wystarczy wspomnieć że chcesz znać ich dane, to od razu miękną )
ale wogole mozna hodowac/ trzymac dzikiego ptaka w miescie? Moja sasiadka ma 3 kurki i co kilka dni straz miejska, czasami policja przyjezdza, ze ma "zlikwidować" hodowle....a ona ma 75 lat!!!
jeżeli nie przestrzega zasad higieny - istnieje możliwość zarażenia się lub okolicznych zwierząt to czemu nie... wątpię żeby staruszka specjalnie coś robiła. Raczej sądzę że macie albo bardzo nieżyczliwego sąsiada, któremu kury przeszkadzają albo który ma "znajomości". Generalnie nasze podatki idą w błoto i chłopcy ze straży i policja uwzięli się na babinkę zamiast naprawdę pilnować porządku :/
to sasiad podkablował, ale to on ma z 10 kur, a nazeka na 3, bo rana jak je sniadanie to za siatka widzi kury...
Niech straz wezmie sie za działkowiczów, ktorzy pala tony roslin, ktore mogli by kompostować...
A mozesz mi odp. na moje pytanie dotyczace trzymania dzikich ptakow w miescie(mam tu na mysli jastrzebia Harrisa)?
TB pisze:czyli jedynym problem moga byc sasiedzi, ktorzy moga podkablować...
jak masz wszystko legalnie nawet kablujacy sasiedzi nic ci zrobic nie moga chyba ze podpalic ale wtedy ty na nich mozesz nakablowac i tak w kolko - kiedys tak bylo z wladza totalitarna chyba PRL to sie nazywalo tyle ze wtedy za odstawanie od standardu dostawalo sie po pietach gumowa palka
kaja pisze:TB a co przeszkadz komuś dobrze wylatana i silnie wygladająca samica h,a może jakaś fredka ?
oj jeżeli imprint to może przeszkadzać, zwłaszcza w pierwszym piórze w drugim na szczęście wrzaski przemieniają się w typowe "kraczenie" lub po prostu milknie