wybacz ale miałem okazję szukac ptaka w zeszłym sezonie przy pomocy Marshalla i Luxandera i w momencie w którym z tego drugiego sygnał był juz ledwo słyszalny na potencjometrze odkręconym na prawie max (pouczenia o dostrojeniu sobie darujmy bo posługuję sie telemetrią już od ładnych paru lat) odbiornik Marshalla wciąż dobrze odbierał przyzwoity sygnał na srednim zasięgu a na dalekim sygnał był juz bardzo mocny. w paru miejscach gdy używałem L&L sygnał był w dwie strony o równej mocy i dla kogos nieobeznanego naprawde byłby problem z odróżnieniem sygnału od odbicia a Marshall tej wady nie wykazywał. dodam że szukaliśmy tego dnia mojej Gyr sakerki w terenie zalesionym więc niełatwym do namierzania. Na plus Marshalla działa równiez oczywista ergonomia i poręczność. odboirnik jest wykonany bardzo starannie i przemyślanie. niestety Luxander jesli chodzi o obudowę i sposób mocowania do anteny ma w sobie coś cyt. Nisusa z przedwojennego radia.baterie są zakrywane kręcącą sie na nicie zwykła aluminiową blaszką co jest może i prostym rozwiązaniem ale od elektroniki za taka kasę możnaby wymagac czegoś więcej niż obudowy w kształcie alumniowej konserwy w dodatku nieszczelnej. czasem ptaka szukasz w deszczu. wiem że Marshall zrobił to i owo w kierunku zapewnienia do pewnego stopnia ochrony przed wodą czego o L&L powiedziec niestety nie można. sam mam L&L i na niego nie narzekam ale na dzień dzisiejszy wiedząc to co wiem gdybym miał wybrac, wybrałbym Marshalla nawet jeśli wiąże sie to z wyższą o 200 dolców ceną.myślę że warto. Dobre ptaki są tego warteTEXAS CROW pisze:[luxandra od marshalla rozni tylko to ze luxander nie ma przejscia z (dalekiego zasiegu do bliskiego zasiegu) i tylko dlatego marshall stal sie bardziej popularny , ponadto marshall tez odbija fale w terenie zabudowanym to normalka . proponuje ci wyslac uszkodzony sprzet do luxandra - szkoda ze nie dales go znajomym ktorzy jechali na festiwal - bylo by szybciej i taniej.
Telemetria - Luxander
Re: Telemetria - Luxander
-
TEXAS CROW
- pisklę
- Posty: 13
- Rejestracja: ndz lip 12, 2009 7:00 pm
- Lokalizacja: zachpom, norfolk
ja osobiscie nie mialam problemow z luxandrem ale ze jest to urzadzenie stare jest nieporeczny i porownujac go z urzadzeniem marshalla z tego samego roku produkcji - ida leb w leb i sa nieporeczne. tydzien temu testowalam z przyjacielem najnowszego marshalla z transmitterem power max i dawal rade na 20km.
starsze urzadzenia sa w polowie gorsze lecz nie mowie ze nalezy przestac je uzywac jakkolwiek dla sokolow jest warto zafundowac cos nowszego a stare urzadzenie zachowac jako zapasowe.
starsze urzadzenia sa w polowie gorsze lecz nie mowie ze nalezy przestac je uzywac jakkolwiek dla sokolow jest warto zafundowac cos nowszego a stare urzadzenie zachowac jako zapasowe.
ja broń Boże sie na Luxandera nie obrażam zeby nie było
zbyt wiele razy uratował mi tyłek i generalnie nie zawodzi. ale tak jak napisał Texas Crow- niech sobie leży w szafie na wszelki wypadek.Chcę czegoś lepszego i praktyczniejszego w użyciu. ja również używam Power Maxa i jestem bardzo zadowolony. też mi wielokrotnie uratował tyłek
generalnie z Marshallowskich nadajników nie testowałem jeszcze Micro i RT standard (najmocniejszy nadajnik tej firmy) ale ten drugi przyjedzie do mnie wraz z odbiornikiem wiec bedzie okazja porównac z resztą. i na obydwu odbiornikach.
dla zainteresowanych tanie baterie do RT+
sprawdzony sklep. zamawiałem juz kilka razy i nigdy nie nawalają. naprawdę polecam zwłaszcza że 11zł to śmieszna cena bo większość sprzedawców i sklepów nie schodzą poniżej 20zł. naprawdę warto
http://www.awa24.pl/product-pol-1863-Ba ... -1-3N.html
http://www.awa24.pl/product-pol-1863-Ba ... -1-3N.html
Nie mam nic do osób które latają ptaki z telemetrią... Skądże znowu... Wprost przeciwnie.
Haggard źle mnie zrozumiałeś. Miałam na myśli to, że jest grupa osób która przedkłada zabawki ponad technikę. I nie tyczy się to tylko sokolnictwa ale różnych innych dziedzin.
Widziałam Twoje ptaki i wiem, że reprezentują wysoką klasę i podejrzewam że to jest dla Ciebie najważniejsze, a nie np to żeby mieć super wspaniałą rękawicę i wabidło zrobione przez najlepszych sokolników z emiratów...
A część osób bardziej zwraca uwagę na zabawki ... jak dzieci.
Znam już osoby które zostały z rękawicą sokolniczą czy kapturkami powieszonymi na ścianach. Bo na początku sokolniczenie im się podobało a później stwierdzili że to jednak nie to.
Po prostu zwracam uwagę na to że lepiej w takim przypadku zainwestować w kilka książek czy też w wyjazd do jakiegoś sokolnika żeby się czegoś nauczyć, a nie zaczynac od zupełnie innej strony.
Jak już ktoś się zdecyduje na ptaka to będzie miał czas na to żeby się odpowiednio wyposażyć.
Przepraszam że się rozpisałam
Haggard źle mnie zrozumiałeś. Miałam na myśli to, że jest grupa osób która przedkłada zabawki ponad technikę. I nie tyczy się to tylko sokolnictwa ale różnych innych dziedzin.
Widziałam Twoje ptaki i wiem, że reprezentują wysoką klasę i podejrzewam że to jest dla Ciebie najważniejsze, a nie np to żeby mieć super wspaniałą rękawicę i wabidło zrobione przez najlepszych sokolników z emiratów...
A część osób bardziej zwraca uwagę na zabawki ... jak dzieci.
Znam już osoby które zostały z rękawicą sokolniczą czy kapturkami powieszonymi na ścianach. Bo na początku sokolniczenie im się podobało a później stwierdzili że to jednak nie to.
Po prostu zwracam uwagę na to że lepiej w takim przypadku zainwestować w kilka książek czy też w wyjazd do jakiegoś sokolnika żeby się czegoś nauczyć, a nie zaczynac od zupełnie innej strony.
Jak już ktoś się zdecyduje na ptaka to będzie miał czas na to żeby się odpowiednio wyposażyć.
Przepraszam że się rozpisałam
niestety znam takich. obkupią sie najdroższym sprzętem, kupią super ptaki z górnej półki, ubiorą sie sie w ciuszki najdroższych łowieckich producentów odzieży do tego pies z super hodowli przy nodze. na zbiórce wyglądają tak że Nick Fox wyglądałby przy nich jak jak prostak a w polu okazuje sie że ptak, pies i sokolnik nic sobą nie prezentują a całe i ich sokolnictwo można rozbic o kant d... faktem jest że ani białozór na rękawicy Falcon Crest w kapturze Pirroty lub Bena Longa i zaopatrzony w najdroższe nadajniki jest g...o wart jeśli nie lata i nie poluje tylko służy jako ozdoba lub zaspokaja chore aspiracje lub jego zadaniem jest jedynie podnieść prestiż jakiegoś nowobogackiego banana. a najśmieszniejsze jest to że strasznie lubią pouczac innych choćby poziomem wiedzy nie sięgali im do pięt. zawsze bedę bardziej szanował sokolnika z dobrym samcem lannera lub jastrzębiem bardziej niż takiego który ma kilkanaście g...o wartych w polu białozorów.technika ma wspomagac wiedzę. ale nigdy jej nie zastąpi