Imprinting

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Z calym szcunkiem ale jak ktos uzywa obreczy do ukracania, to powinien sie zastanowic nad tym co robi. Sa inne metody duzo, duzo lepsze i do tego nie stresujace ptaka. Wlasna wygoda czy nerwy ptaka? wybor nalezy do was.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Bardzo bardzo powolij, jesli mowimy o imprintach. Jest to kluczowy moment calego procesu i miesiace roboty mozna zawalic w tydzien. Jest to skaplikowany etap, musial bym nadrukowac tutaj kilka stron, zeby to wszystko opisac. No i do konca nie wiemy, co ten ptak ma w glowie. Przestala sie bac?

Wedrusy maja podobna psychike do jastrzebi, przynajmniej moj, ale nie jestem pewien czy te same mechanizmy beda tak samo dzialac.
iskra
młodszy sokolnik
Posty: 259
Rejestracja: czw cze 15, 2006 7:09 pm

Post autor: iskra »

Nisus
Nie rozumiem co ma siedzisko do stresowania ptaka.
W momencie kiedy ptak jest w dobrej kondycji i potrafi na takim siedzisku siedzieć to jest to takie samo siedzisko jak każde inne. Co w nim stresującego bo nie rozumiem chyba?
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

Nisus pisze:Bardzo bardzo powolij, jesli mowimy o imprintach. Jest to kluczowy moment calego procesu i miesiace roboty mozna zawalic w tydzien. Jest to skaplikowany etap, musial bym nadrukowac tutaj kilka stron, zeby to wszystko opisac. No i do konca nie wiemy, co ten ptak ma w glowie. Przestala sie bac?

Wedrusy maja podobna psychike do jastrzebi, przynajmniej moj, ale nie jestem pewien czy te same mechanizmy beda tak samo dzialac.
Mnie teraz chodzi o jastrzębie.
Z wedrownej jako imprinta nic nie będzie, może uzyskam troche bardziej oswojonego ptaka.
skora
stażysta
Posty: 100
Rejestracja: ndz lis 25, 2007 4:56 pm
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: skora »

Nisus piszesz że są inne lepsze metody. Może zaproponujesz jakąś? A może wiesz w jakich książkach piszą o tych metodach, najlepiej w polskim tłumaczeniu?? Ty jaką metodę zastosowałeś do układania swojego ptaszka?
z Góry Dzięki
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

jesli chodzi o wage to jest roznie - u samca powoli u samicy zdecydowanie lepsza jest 1-2 dniowa glodówka i piszę tutaj o impintach...
ZaP
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

Jeśli chodzi o obręcz, to używa jej w dalszym ciągu sokolniczy i ma ona na celu szybsze "przekonanie" ptaka, żeby odniosła jakiś skutek trzeba ją bujać w miarę często aby ptak był ciągle "czujny".

Czy jest to metoda dobra czy nie - to zdań jest pewno tyle ilu użytkowników forum. Do imprinta zdecydowanie nieprzydatne - ale o imprintach też ma każdy własne zdanie.

U arabów jest to bardzo popularna metoda.
kaja
młodszy sokolnik
Posty: 442
Rejestracja: śr mar 26, 2008 2:00 pm
Lokalizacja: z Polski

Post autor: kaja »

obrecz-widzialem zachowania ptaków na obreczach,tyle że w innym wykonaniu czyli ze słupkem ok 2 m ptak siedzi na górnej czesci, a po zarwaniu zlatyje z kółkem na ziemie do ukracania nigdy bym nieproponowal,ani tej powyżej,ani tej co widzialem,jesli ptak jest już kumaty niema nic leprzego do wzmacniania kondycji -pomijajac latanie ma sie rozumieć :wink: PZ KOL.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Zasada dzialania obreczy jest kazdemu znana i jesli ktos mysli ze zapasiony jastrzab wyciagniety z woliery, bedzie ukracal sie do czegokolwiek to naprawde powinien podniesc palec wskazujacy i podrapac sie po czole. Jedyne co robi obrecz to zwala szybko ptakowi wage, nie ukraca !! Jak jastrzebiowi spadnie waga do odpowiedniego poziomu to i tak robi sie spokojniejszy (stad pozory dzialania), po co katowac go na przyrzodzie ktory jedynie funduje mu mase stresu (wiem jak to wyglada na kursie) i szybciej zbija wage? A jak sie trafi osobnik z bardziej upartym charakterem to cie znienawidzi i trzeba bedzie go puszczac duzo nizej zeby przelamac jego antypatie. Chyba nie o to chodzi?

Alternatywa, to caly proces ukracania opisany w A Hawk For The Bush. Ksiazka napisana w 1960 roku !! Ptaki wychodza spokojniejsze, daja sie ukracac do wszystkiego (doslownie) i lataja w duzo lepszej wadze, nie zacinaja sie na drzewach i nie dyndaja na rekawicy.

Zap, samice imprinta przegladzac ? Oszalales? Kiedys testowalem... do tej pory mam blizne na lewej nodze na dlugosci 10 cm i druga spora na rece. Dzienne spadki wagi po wyschnieciu nie powinny przekraczac 5g u jastrzebia, dowolnej plci. Jest to wystarczajace zeby zmieniac jego zachowanie, bez wywolania u niegu uczucia glodu (czytaj nie powinien drzec mordy). Wage trzeba zbijac dosyc dlugo bo imprint bedzie chodzil na poczatku w zbyt wysokiej, jak to imprint. Przetrzymanie go w tej wadze skoncz sie bojacym sie nowych rzeczy ptakie (stad legendy o strachliwych imprintach), Kiedy jest za wysoko? Jak przylecial na wabidlo i zamiast jesc, zaczyna sie rozgladac i kombinowac, jastrzab w lowczej zaczyna konsmcje od razu. Do tego zwierzyna bedzie goniona na pol serca , a marne wyniki w polu zaowocuja kolejnymi klopotami. Za nisko znowu, bedzie cienty w polu, ale moze sie pojawic agresja. Trzymanie go w jakim kolwiek z tych stanow za dlugo moze sie skonczyc permamentnymi zmianami w psychice. I mamy klasycznego polskiego imprinta, dracego morde glupka, ktory ma ochote wyrwac ci oczy. Wage lowcza mozna wyznaczyc rowniez inna metoda, aczkolwiek lepiej bazowac na zachowaniu. Waga lowcza to nie tylko stan umyslowy ale rowniez fizyczny, jest to moment w ktorym rezerwy tluczu sa na wykonczeniu a miesnie sa nadal w pelnej formie. Tluszcz pali sie szybko, zanik miesni jest powolny, a co za tym idzie mozna moment dopalania sie tluszczu przy jednoczesnych miesniach w pelnej sile sprawdzic regularnym wazeniem ptaka.
To jest dosyc skaplikowane wiec oszczecze opisu, zeby ktos nie zinterpretowal blednie.

Waga jest bardzo wazna, nawet bardziej niz u ptakow wychowanych przez rodzicow. Bo taki jastrzab w za wysokiej poprostu ci pokarze ze, nie nadaje sie do latania. Imrpinta latwo przegiac do gory, bedzie latal do ciebie pieknie, ale jak przyjdzie do gonienia to zaprezentuje lot przeplatany szybowaniem. Nawet ptak ktory ma na koncie kilkadziesiat bazantow zacznie odpuszczac trudniejsze sztuki, jak wywalisz mu wage pod sufit, z powrotem w lowczej zmiecie tego samego bazanta na podrywie. Aha imprinty accipiterow w lowczej nie nosza zdobyczy, poprostu zaczynaja jesc z miejsca, stad zla renoma samczykow krogulca bo malo kto potrafi wstrzelic sie codziennie w wage z dokladnoscia do 0,5g.

Polecam sprawdzic skutki wachan wagi na samym sobie, przy szybkim spadku (1+ kilo dziennie) mozecie oslabnac do takiego poziomu ze, jedno wyjscie na miasto skonczy sie grypa. Przy wyzszej wadze robimy sie leniwsi i zaczynaja nam pewne potrawy nie smakowac (smakosz :) pamietam jednego jastrzebia co z kurczakow jadl tylko zoltka reszty nie ruszyl, 100g za wysoko ). Te same mechanizmy dzialaja na nas, aczkolwiek ze wzgledu na wyzsza inteligencje u niektorych osobnikow nie wplywa to na zachowanie az tak bardzo, dlatego przykladowo Lanery tak latwo przestrzelic w wadze i zaczynaja sie "migracje".
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

@nisus - dle mnie głodówka to nie głodówka (ale zabrzmiało) ale zdecydowanie puszczenie wagi. Nawet Harrisom jak zchodzę z wagi nigdy nie zrobiłem dnia przerwy w jedzeniu (całkowicie bez pokarmu) za to suplement w duzej ilości piór bądź skóra z przepiorki - coś robi a traci. Wiem co może zrobić jastrząb jak jest źle wdrukowany - pierwszego 4 lata temu właśnie zepsułem - w kolejnym sezonie już nie :) i jest taki, że nie ma problemu aby wziąć go do parku w centrum miasta i "ganiać" gawrony, bez krzyku i agresji...
Pozdrawiam
piotrek
kapral
stażysta
Posty: 104
Rejestracja: ndz mar 15, 2009 9:41 am
Lokalizacja: Opole

Post autor: kapral »

proponuje ukracać ptaka w czasie karmienia na rękawicy kiedy jest zajęty skubaniem skrzydełka albo nóżki i nosić trochę po karmieniu. wage zbijać w polu to są ptaki które uczą sie latać więc niech dużo latają w tym okresie. w pole trzeba brać "telemetrie" do torby na wypadek kiedy ptak za długo siedzi i ćwiczy łapke i oko:) jak zejdzie na "telemetrie" dać mu skonczyć zrobić dwa dni przerwy i znowu w pole
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

jak pokazuje przykład Marcina wędrownej zasadę że gniazdownika bierze sie dopiero w pałce można włożyć między bajki. zwłasza w przypadku wędrownych. ciekawe jest to ze raróg, lanner, czy hybrydy białozora potrafią sie wdrukować w takim wieku ale myślę że dużo bezpieczniej jest jednak wziąśc ptaka w wieku ok 16dni. dzisiejsza wiedza pozwala odchowac takiego malucha na dużego zdrowego ptaka a nowe metody imprintingu pozwalają wychowac go na cichego, niezawodnego i bezproblemowego towarzysza łowów.spróbuj za rok Marcin :) na pewno sie uda. niemniej trzymam kciuki żeby z tej wędrownej też wyszedł dobry ptak nawet jeśli nie będzie wdrukowany
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

@Zap
Akurat w wypadku Harrisa wage trzeba bic ekspresowo na poczatku i nosic non stop, one szybko toleruja wszystko. Powolne zbijanie i podkarmianie zaowocuje mocna wiezia z rekawica, co zakonczy sie latawcem i polowanie bedzie wygladalo tragicznie, nie wykluczone ze bedzie tez latajaca syrena alarmowa.

Zadnemu jastrzebiowi imprintowi nie zbija sie wagi szybko, pierwsze gramy i tak pojda niekontrolowane jesli byl karmiony pod korek przed wyschnieciem. Nie bedzie mialo to wplywu na zachowanie, bo w duzej mierze oczyszczaja sie zapchane flaki, ale po przejsciu z 24 godzinnego cyklu karmienia na 2 karmienia dziennie i ustabilizowaniu sie wagi, trzeba zbijac powolij. Czasami trafiaja sie ptaki spokojne ktore toleruja wiecej, ale tak czy inaczej jak jastrzab nie bedzie polowac to pojawi sie agresja, jak do tego bedzie karmiony na rece dojda krzyki.

@Kapral.
Swietna metoda ukracania ze skubaniem, ale raczej dla dziczkow i normalnych. Imprint powinein byc ukrocony do wszystkiego zanim w ogole zacznie etap galeznika. Karmienie na rece mlodego skonczy sie w znakomitej wiekszosci przypadkow krzykiem i nakrywaniem. Jesli jest to krogulec to dojdzie do tego przyklejanie sie do rekawicy i przy kazdym ataku bedzie zwisal na rekawicy, bo z podniecenia nie pusci jej szponami. Chyba ze, inne rezultaty uzyskujecie przez karmienie przez rure do wliery? Jak to dokladnie wyglada?
skora
stażysta
Posty: 100
Rejestracja: ndz lis 25, 2007 4:56 pm
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: skora »

A jak długo trwa okres ukracania jastrzębia przy użyciu skrzydełek do skubania? Sposób może i dobry.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Oczekujesz liczby czy jak ? To wszystko kwestia ptaka, jego wagi, charakteru i tego jak z nim postepujesz. W sokolnictwie nie ma prawidel, sa tylko kierunkowskazy, dlatego jest sztuka bo wymaga intuicji i samodzielnego myslenia.

Jak ktos chce opisu metody z A Hawk For The Bush to moge opisac na priva, nie chce tak szczegolowych informacji zamieszczac na ogolno dostepnym forum. Nie jest to zadna magia, ale przy minimalnym nakladzie czasu uzyskuje sie bardzo spokojne ptaki. W sumie to najbardziej relaksujaca sprawa, zarowno dla ptaka, bo lapie tylko pozytywne bodzce, jak i dla sokolnika ktory nie musi nosic bez sensu ptaka godzinami, albo sadzac go na sredniowiecznych urzadzeniach.
ODPOWIEDZ