Harris bez tajemnic
Wierzcie mi Harris lata tak samo szybko jak jastrzab, Harry McELroy obecnie chyba najbardziej doswiadczony sokolnik na swiecie poluje z samcami na otwartej pustyni na przepiorki. Tamte ich maja parametry jak nasze kuropatwy tylko ze, lepiej chowaja sie po krzakach. Pisze ze, Harris lata tak samo jak cooper i jest tak samo skuteczny tylko ze, ma wieksze spektrum zdobyczy. Poczytajcie sobie sprawozdania z polowan dzikich harrisow, normalnie zaganiaja golebie jak nasz jastrzab na pelnym sprincie. Wiem ze kuropatwy sa lapane, czesciej z krazenia, ale nie chce sie wypowiadac o czyms czego nie probowalem.
Dopiero w 3 roku zycia osiagaja pelna moc i szybkosc, jak rowniez dojrzewaja plciowo.
Dopiero w 3 roku zycia osiagaja pelna moc i szybkosc, jak rowniez dojrzewaja plciowo.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Adrian to cecha charakterystyczna tylko dla HH? Jak mam to rozumiec? Z czego wynika to ze stary jest szybszy od mlodego? Bo jak dla mnie to jedyne czym sie roznia to szata... 
Kiedys cos gg o upierzeniu juvenile i jego rozniach w stosunku do adult zlapalem wlasciwy trop czy bladze?
Kiedys cos gg o upierzeniu juvenile i jego rozniach w stosunku do adult zlapalem wlasciwy trop czy bladze?
Ostatnio zmieniony pt lis 20, 2009 7:50 pm przez JoHn DuMbaR, łącznie zmieniany 3 razy.
Nisus, piszesz, żeby wołać ptak na małe kawałki mięsa. Ja do tej pory wołałem jastrzębie na średniej wielkości kawałki w myśl zasady, że ptak ma wiedzieć, że przylot się opłaca. Kilka przylotów i stop. Twoje podejście do uwabienia jest radykalnie inne od mojego. Nie twierdzę, że złe. Wprost przeciwnie. Sukcesy w polu są tego najlepszym podsumowaniem. Dlatego mam pytanie: ptak nie znudzi się latając na skrawki jedzenia?
rzecz w tym żeby ptak najdał sie do syta ciepłym mięsem na złapanej zwierzynie. ta sama zasada obowiązuje przy sokole.harris nie wymaga dużych odpraw za przylot. chętnie wraca nawet po malutki skrawek. chodzi o to żeby wiedział że prawdziwa wyżerka jest po udanym polowaniu. sokoła jesli nic nie złapie najlepiej ściągnąć na puste wabidło i dac małą symboliczną odprawę na rękawicy a nakarmić dopiero w wolierze po powrocie. za to żelazną zasadą powinno być to że jeśli juz ptak coś złapie to najada sie pod korek. to bardzo szybko uczy ptaka że warto sie postarac na polowaniu
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
Dlaczego tylko z niektórymi rarogami lub hybrydami? Praktycznie z każdym gatunkiem ptaka możesz latać w czasie pierzenia, tu większe znaczenie ma psychika konkretnego osobnika niż uwarunkowania gatunkowe.polikarp pisze:Jeszcze jedno pytanie chocdzi mi po głowie: czy z harrisem można latać w pierzeniu, jak z niektórymi rarogami lub hybrydami?
nie masz racji Jarek
wędrowne trzeba odstawić bo jeśli latają przez pierzenie (nawet w wysokiej kondycji)pierzą sie słabo lub wcale. widziałem samca który latał cały rok na okrągło i będąc w 3 piórze miał jeszcze polowę piór z szaty młodocianej. jastrząb jest podatny na stres i latanie w sezonie pierzeniowym źle wpływa na pierzenia.poza tym zrywając sie może łatwo uszkodzić rosnące i ukrwione pióra. latania przez pierzenie z krogulcem wogóle sobie nie wyobrażam.
apropos pytania TB- tak, są hybrydy HH. widziałem zdjęcie hybyda HH/jastrząb. ale z tego co słyszałem okazały sie do dupy i wogóle sie nie sprawdzają. nie wiem po co takie wynalazki...
apropos pytania TB- tak, są hybrydy HH. widziałem zdjęcie hybyda HH/jastrząb. ale z tego co słyszałem okazały sie do dupy i wogóle sie nie sprawdzają. nie wiem po co takie wynalazki...
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
Jeśli chodzi o zaburzenia pierzenia - masz rację. Niektóre gatunki są bardziej podatne. Generalnie ptaki bardziej płochliwe są bardziej wrażliwe także w czasie pierzenia. Ale wdziałem zarówno jastrzębie jak i wędrowne polujące w czasie pierzenia i nie odbijało się to na jakości rosnących piór. Pamiętać trzeba jednak, że wymaga to wyższej wagi i dotyczy wąskiego grona BARDZO spokojnych ptaków, głównie wdrukowanych. Niemniej ja swoje ptaki na pierzenie odstawiam, bo wtedy jest mniejsze ryzyko uszkodzenia rosnących piór. Przy ptakach pracujących częstą praktyką jest latanie w czasie pierzenia, np na "zaprzyjaźnionym" lotnisku samiec jastrzębia lata cały rok i pierzy się OK.
Poluje sie z harrisami i w czasie pierzenia, z tym ze, na Polskie warunki jest to nie realne chyba ze, masz licencje na czarnuchy.
Harris to gatunek stadny, jesli bedzie mial do ciebie zaufanie staniesz sie czescia stada, mozesz z nim polowac od wschodu do zachodu i za kazdym razym jak go zawolasz przyleci z rekacja ponizej sekundy po mikroskopijny kawalek z kazdej odleglosci.
Harris to gatunek stadny, jesli bedzie mial do ciebie zaufanie staniesz sie czescia stada, mozesz z nim polowac od wschodu do zachodu i za kazdym razym jak go zawolasz przyleci z rekacja ponizej sekundy po mikroskopijny kawalek z kazdej odleglosci.