Do paragrafow wysmiewania sie to jestescie pierwsi i to nie tylko w tym temacie .. Mowicie o postawach jak powinien sokolnik wygladac zachowywac a a sami co robicie ? Stachu pewnie zalozyl konto na sokolnikach bo na facebooku mu nie poszlo zreszta z takim nastawieniem do swiata to sie nie dziwie.. jak masz sie glupio odzywac to nie odp w moich tematach bo ja bardzo dziekuje za taka pomoc
No niestety pisząc takie żeczy że widzisz ganizado jastrzębia ale napewno nie jest to gołębiarz tylko coś brązowego i piszesz to wśód ludzi którzy z takimi ptakami mają na co dzień wiele wspólnego i są wyczuleni na pewne żeczy nie spodziewaj się pozytywnych komentarzy. Czasami zanim się coś napisze lepiej zjarzeć do źródła żeby potem sie nie wygłupić i pisanie takich komentarzy "Stachu pewnie zalozyl konto na sokolnikach bo na facebooku mu nie poszlo" napewno nie poprawi twojej sytuacji na forum a ponadto może ci zaszkodzić i wydać złą opinie o tobie. Także zastanów sie 2 razy zanim coś napiszesz
Ale czemu się unosisz ?:) Chciałeś uzyskać pomoc to Ci odpowiedziałem SOWA CIE NIE ZAATAKUJE a przy okazji uświadomiłem byś nie miał problemów - ot tak z troski:)
Temat który opisujemy dalej nie tyczy się TWOJEJ osoby a ogólnie pojęcia społeczeństwa na ten temat a wypowiadają się jak znawcy co gorsza zabijają drapieżniki nie rozumiejąc tego ze są one tak samo potrzebne w naturze jak wszystko inne.
Ale to już odbiegamy od tematu a wracając..
Najlepsze teksty to są " Wróblołap " Kurołap " ;d ^^
arek1906 pisze: .. gdzie moge odbyc jakies praktyki sokolnicze bo z teoria sie zaznajomilem (masa ksiazek internet ) wiem ze ciekawi mnie sokolnctwo i chce to robic w swoim zyciu (ehh
COś tam O sowach wiem. Więc jak co, to pytaj. Uszatka może cie zaatakować ale krzywdy ci raczej nie zrobi. Gorzej z puszczykami które (zdarzały się przypadki) podczas obrączkowania rzucają się na oczy i parę osób w szpitalu wylądowało. Uszatki mają zwyczaj zimować w dużych grupach więc nie jestem pewny czy to o co pytałeś to na pewno matka opiekująca się młodymi. Co do paragrafów to nie przesadzajcie tak z ta znajomością prawa bo zaraz się okaże, ze nic nie możemy robić. Obserwuj sobie do woli. Nie przeszkadzaj. Skoro sowy się tam grupują a ludzie chodzą tam na spacery to już chyba wyraźny znak z ich strony że mają świadomość odległości. Jak siedzą na gałęzi to ludzie mogą im nadmuchać. Jeśli to jednak młode to pamiętaj że w naturalnym cyklu życia sowy jest spadanie z gałęzi i nawet kiedy nie potrafi jeszcze latać używa dzioba jak chwytnej kończyny i potrafi wejść z powrotem( o ile jej jakiś kot nie wpierniczy). Pozdro
zatakuje czy nie ale jak się przywiąże to może atakować innych
ojciec opowiadał że ok30-35 lat temu na strychu w oborze miał gniazdo sów czasem tam zajżał
było super bo myszy tępiły lepiej od kotów . Po jakimś czasie okazało się obok domu jakiś ptak po nosy atakuje przechodniów a jego nie