woliera

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

kozak pisze:od sprawdzania mojego pisania jest nauczycielka od polaka
Im więcej błędów, tym niższa ocena. W przypadku sokolnictwa sprawa wygląda podobnie, aczkolwiek "oceny" nieco inne.

kozak pisze:wolny kraj i moge pisać jak chce
Między demokracją i anarchią jest bardzo cienka granica......

kozak pisze:jak bym chcial koniecznie kupić ksiazke to po co wchodzić na forum i zadawać pytania?
Zadałeś pytania i otrzymałeś na nie odpowiedź: kup książkę w celu zapoznania się z teorią, aby nie zadawać niepotrzebnie drażniących pytań.

kozak pisze:od 2 lat prowadze gospadarstwo i choduje krowy mleczne
No to sobie porównanie znalazłeś. Sokolnictwo i krowy mleczne to dwa światy (i wiem, co mówię). Poza tym nikt nie powiedział, że nie dasz rady, tylko żebyś się ogarnął i działał we właściwej kolejności.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

kozak pisze:kurcze.
prawie każdy z was musi komuś pocisnąć.ludzie ,osoby takie jak ja przychodzą po rade i wiedzę a nie po gadanie: o nieumiesz poprawnie pisac<od sprawdzania mojego pisania jest nauczycielka od polaka,wolny kraj i moge pisać jak chce> (...) i tekst poczytaj ksiażki,jak bym chcial koniecznie kupić ksiazke to po co wchodzić na forum i zadawać pytania?.
wolny kraj owszem i na zasadzie tej samej wolnosci ludzi ci walą za to co ty uwazasz za swoje prawo. "pani od polaka" to jedno ale szacunek i powazanie innym pokazujesz miedzy innymi przez poziom pisowni i wyslawiania sie - porownaj sobie pania od polaka a goscia spod budki z piwem to bedziesz mial obraz.
Co do ksiazek - warto zadawac sensowne pytania a nie takie ktore byly poruszane milion razy bo jak sie tu troche rozgoscisz to pewnego razu kiedy ktos po raz setny zada pytanie "gdzie i za ile kupic bo on juz chce i wogole to napisz w 3 zdaniach jak ulozyc ptaka" to tez cie trafi i napiszesz jegomosciowi zeby sobie ksiazke zafundowal

Swoja droga zaskarbisz sobie uznanie i chec odpowiedzi kiedy sam wykarzesz znajomosc (chocby w pewnym stopniu) tematu o ktory pytasz. Popatrz na innych forach jak sie traktuje ludzi ktorzy w pierwszym poscie pisza nauczcie mnie w 3 zdaniach o czym wy tu piszecie od kilku lat

co do babci i krow - ptak ci taryfy ulgowej nie da z tego powodu ze masz na glowie gospodarstwo
kozak
sympatyk
Posty: 18
Rejestracja: śr gru 22, 2010 6:56 pm
Lokalizacja: kanzas

Post autor: kozak »

zgadzam sie z toba.a gospodarstwo dalem jako przyklad zaangarzowania i pokazania ze jestem wytrfaly i potrafie przeciwstawic czola zadaniu.skonczmy te dyskusje.wiekszosc ludzi ma tak zwany slomiany zapal a ja chce zobaczyc czy mi sie to spodoba i przedewszystkim czy bede w stanie zapewnic godziwe warunki .jest luuz?
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

od sprawdzania mojego pisania jest nauczycielka od polaka,wolny kraj i moge pisać jak chce>

Ciekawy jestem od kiedy miarą wolności kraju jest analfabetyzm jego obywateli?

wolny kraj i moge trzymać ptaki jak chce
wolny kraj i moge układać ptaki jak chce
wolny kraj i moge polować z nimi jak chce
wolny kraj i moge ............ jak chce


To już chyba taka mantra
Katou
stażysta
Posty: 132
Rejestracja: wt cze 29, 2010 9:02 am
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: Katou »

kozak pisze:...a ja chce zobaczyc czy mi sie to spodoba i przedewszystkim czy bede w stanie zapewnic godziwe warunki .jest luuz?
Ja już się całkiem zgubiłem. To Ty nie wiesz czy Ci się to podoba czy nie? Zakładasz konto na forum bo pomyślałeś sobie że może sokolnictwo jest fajne. Wpadasz i zadajesz pytania na temat woliery itd. nie zadając sobie trudu by trochę poczytać. Jeśli Ci się to ładnie opiszę to sokolnictwo może się spodoba a jeśli wyjdzie na to że nie ładnie to już mniej?
Walisz byki jak analfabeta i też jest źle bo się wszyscy czepiają a to wolny kraj.
W ogóle zaczynasz opowiadać o jakichś królikach, krowach, szynszylach i wychodzi na to że wszyscy są niedobrzy bo odsyłają Cię do lektury i nikt Cię nie rozumie.
Wiesz w ogóle sam czego chcesz?

Jesteś ciekawy z czym to się je to poczytaj forum. Tu jest totalnie multum informacji na ten temat. Nikt Cię nie zmusza do kupowania książki od razu skoro sam nie wiesz czy Ci się to spodoba. Czytania będziesz miał spokojnie na cały tydzień. Jak to przeczytasz to zrozumiesz że i tak wiesz niewiele więc sięgniesz po książki albo dasz sobie spokój. Poza tym jak przebrniesz przez masę podobnych postów pisanych przez takie same wyjątkowe osoby jak ty, to zobaczysz jak to potrafi irytować.

... Tylko po co czytać skoro teraz można dostać streszczenie wszystkiego? Przecież tak jest łatwiej...


kozak pisze:a gospodarstwo dalem jako przyklad zaangarzowania i pokazania ze jestem wytrfaly i potrafie przeciwstawic czola zadaniu
... i udowadniasz to znakomicie.
adam zielinski
stażysta
Posty: 143
Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: adam zielinski »

Stachu - mam dla Ciebie radę. Nie wchodź do części "Początkujący". Po co masz się denerwować.
adam zielinski
stażysta
Posty: 143
Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: adam zielinski »

Tak ogólnie, nie na temat woliery. Moim zdaniem jak ktoś zadaje nawet dziwne pytania to wystarczy mu odpowiedzieć lub odesłać tam gdzie może się czegoś nauczyć. Można też pytającego zignorować - niech się sam meczy. Osobiście wnerwia mnie metoda odpowiedzi typu " w sumie to jesteś głupi więc kup sobie książkę lub przeczytaj forum"
A najlepiej naucz się tego forum na pamięć.
Szesnastolatek ( dzieciak) opisał sytuację, w której większość &#8222;sokolników&#8221; śmiem twierdzić nie dałoby sobie rady. Może te zwierzaki to taki sposób na przetrwania.
A jeśli pani "z polaka" tak Go motywuje jak Profesor to sam zamiast chodzić do szkoły wolałbym hodować króliki.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

adam zielinski pisze: Osobiście wnerwia mnie
To wolny kraj i jak chcesz to możesz hodować króliki.

Mnie także wnerwia "tekst" o wolnym kraju i niechęci do poprawnego pisania w języku ojczystym. Nie przekonuje mnie dysleksja i dysgrafia, jeśli ktoś korzysta z komputera. W każdej sytuacji możemy skorzystać z korektora pisma ( a błędy podkreślane są na czerwono) Jeśli ktoś ma to w "nosie" i nie chce mu się lub ignoruje komunikat o błędzie, to jak dla mnie, też nie będzie poprawiać własnych błędów w sokolnictwie.
adam zielinski pisze:metoda odpowiedzi typu " w sumie to jesteś głupi więc kup sobie książkę lub przeczytaj forum"
Jeśli ktoś zadaje pytania na poziomie " czy to prawda, że ptak ma skrzydła, bo słyszałem ,że lata?" to otrzymuje zalecenie przeczytania dostępnej literatury. Wiele pytań zadawanych przez początkujących została zadana przez poprzedników i przeczytanie forum jeszcze nikomu nie zaszkodziło, chociaż nie wszystkim pomogło.
adam zielinski pisze:A jeśli pani "z polaka" tak Go motywuje jak Profesor to sam zamiast chodzić do szkoły wolałbym hodować króliki.
Tak, to prawda, że moja odporność na niektóre zachowania młodych ludzi bardzo osłabła. Ale gdzie jest napisane, że sokolnictwo jest zajęciem dla każdego? To, co trudniej przychodzi, jest bardziej cenione. Cześć pytających chce mieć wszystko podane na talerzu i wstępnie przeżute. A jeszcze później marudzą, że talerz za płytki, za mały i źle przeżute. Czasy może się zmieniły , ale nie podstawowe cechy człowieka. Im dłużej będziesz do czegoś dochodził, ciężką pracą i wyrzeczeniami, tym bardziej będzie ci sukces smakował, tym bardziej będziesz to sobie cenił.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Nowogrodzki pisze:[ Im dłużej będziesz do czegoś dochodził, ciężką pracą i wyrzeczeniami, tym bardziej będzie ci sukces smakował, tym bardziej będziesz to sobie cenił.
No i lata praktyki w terenie przez Pana przemawiają -i jak tu się nie zgodzić ? :lol:
adam zielinski
stażysta
Posty: 143
Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: adam zielinski »

Przydałby się nowy temat, bo już nie piszemy o wolierze. Ale to "wolny kraj" i możemy sobie pisać nie na temat. Rozpiszę się bo chciałbym być dobrze zrozumiany.
Żeby była jasność mnie także mierzi czytania niedbałych i pełnych błędów tekstów.
Uważam jednak, że szesnastolatka można łatwo nauczyć poprawności konsekwentnie mu tłumacząc co i jak ma robić nawet jeśli w pierwszym kontakcie chłopak się buntuje.
A wnerwiające jest jeśli z zaciekłością naskakujemy na gimnazjalistę, kpiąc z niego.
A ten sam gimnazjalista widzi, że Admin pisze sobie z bykami, z pominięciem polskich znaków i nikt mu słowa nie powie. Czy to jest motywujące i zachęcające do wysiłku ?
Chłopak nie zapytał czy ptak ma skrzydła lub czy żółw puszczony z górki poleci.
Ma potężną szopę i czegoś chciał się dowiedzieć. Mam nadzieję, że ma na tyle rozumu, że już wie, że lepiej wolierę ( kiedyś) zbudować od początku.
Według mnie w forum, nikt wcześniej podobnego pytania nie zadał.

Śmiem twierdzić, że z ok. 100 początkujących nawet jeśli już myślą o wolierze może &#8222;narodzi się&#8221; z jeden sokolnik. Ale to nie znaczy, że dla tych 99 mamy być najzwyczajniej w świcie chamscy. Może tych 99 w inny sposób zarazi się wrażliwością na świat ptaków drapieżnych, zechce doczytać, dopytać itd. Mimo, że zaczęli od pytania czy ptak ma skrzydła lub puszczenia żółwia z górki.
Według mnie to od nas, tych &#8222; mądrzejszych&#8221; zależy o ile będzie mniej zakładanych pułapek na jastrzębie i strzelanych myszołowów. A zależy właśnie od tego jak potraktujemy wiejskiego chłopaka, który może jest pierwszym w swojej wsi kto zamiast zakatrupić jastrzębia chciałby takiego mieć kiedyś, kiedyś na rękawicy.

Jestem przekonany, że najwięcej uwagi trzeba poświęcić najgorszemu uczniowi. Oczywiście nie ma sokolnictwa na siłę ale oprócz samych sokolników jest też rzesza sympatyków, których czym więcej tym lepiej. I to już bezpośrednio od nas zależy.

Początkujący są skrajnie różni ale przecież sokolnicy to też nie tylko, ludzie którzy w grupie piją na umór, wyrywają drzwi z futryn i obrzygują łazienki.
Dlatego uważam, że odpowiedzi lub brak odpowiedzi dla Początkujących powinien udzielać tylko np. Admin ( z użyciem edytora/korektora tekstu) i może jeszcze parę osób.
Raczej nie powinni tu (Początkujący) wchodzić/odpisywać nerwowi, zniecierpliwieni, znudzeni, wierzący w elitarność sokolników. Dobrym sokolnikiem może być i Profesor i wiejski chłopak ( jak kupi książkę, zda egzaminy i ciężko się napracuje).
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

adam zielinski pisze: A ten sam gimnazjalista widzi, że Admin pisze sobie z bykami, z pominięciem polskich znaków i nikt mu słowa nie powie.
mylisz Adam dwie sprawy pisanie bez polskich znakow ktore jest szybsze i generlanie akceptowalne (choc literowek tez czasami narobie) a robienie rzezi ze słowa pisanego w postaci "tfuj sokuł". Uwazam ze to jak nalezy pisac powinno byc definiowane przez uzytkownika - chce pisac poprawnie (tym samym pokazac ze szanuje przyjete zasady i wyrazam szacunek) lub pisze byle jak bo chce szybko sie dowiedziec gdzie i za ile tego "jaszczembia" kupic.
To forum ma wyjasniac niejasnosci a nie uczyc od podstaw dzieci neostrady jak ptaka ukladac bo dzieki temu zapobiega sie patologiom w stylu AG i zrobie to sam bo co inni moga wiedziec przeciez oni tylko wciaz mi o tych ksiazkach marudza.... A tymczasem ksiazka ma jedna niepodwazalna zalete w stosunku do tego i kazdego innego forum: jest ułozona w logiczną całość.
I żeby była jasność nie sądze żeby irytujący był fakt zadawania po raz nty tego samego pytania - irytujący jest fakt ze jak przecietny szesnastolatek dostanie rade "przeczytaj ksiazke to bedziemy dalej gadac" to uwaza ze sie go olewa i oszukuje lub nawet usiluje naciagnąć a nie pomoc zgodnie z prośbą jaką zadał.
kazach
stażysta
Posty: 139
Rejestracja: ndz lis 18, 2007 1:46 pm

Post autor: kazach »

A zależy właśnie od tego jak potraktujemy wiejskiego chłopaka


Ty Miejski z miedzy Chałdy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

adam zielinski pisze:Żeby była jasność mnie także mierzi czytania niedbałych i pełnych błędów tekstów.
Skoro tak uważasz, to zauważ, że moja odpowiedź dotyczyła niechęci do poprawnego pisania przez "początkującego". Czy nadal nie zauważasz różnicy między popełnianiem błędów a upieraniem się przy ich popełnianiu , bo "to wolny kraj"?
adam zielinski pisze:Uważam jednak, że szesnastolatka można łatwo nauczyć poprawności konsekwentnie mu tłumacząc co i jak ma robić nawet jeśli w pierwszym kontakcie chłopak się buntuje.
Przepraszam, ale czy jesteś nauczycielem i uczysz 16 latków? Daleko mi do Matki Teresy, ale mam inne zdanie co do tej łatwości. I zakończę ten wątek. Widocznie moja wiara w to co mówisz osłabła po przeczytaniu tekstu z klasówki : "Ssaki owadożerne to np dzik, który zjada groźne nietoperze, i inne szkodliwe owady dla lasu".
adam zielinski pisze:ludzie którzy w grupie piją na umór, wyrywają drzwi z futryn i obrzygują łazienki.


Oni też uważają, że to "wolny kraj" i tak postępują , skoro lubią.
adam zielinski pisze:Dlatego uważam, że odpowiedzi lub brak odpowiedzi dla Początkujących powinien udzielać tylko np. Admin

No, chwileczkę, a gdzie ten "wolny kraj"?
adam zielinski pisze:wierzący w elitarność sokolników.


Może jednak trochę inaczej? To sokolnictwo jest elitarne , a nie koniecznie sokolnicy. Na czym polega ta elitarność:
-wiedza( i ciągłe jej poszukiwanie, analizowanie, wyciąganie wniosków z błędów najlepiej cudzych, bo to mniej kosztowne)
-wytrwałość ( sokolnictwo zabiera mnóstwo czasu i zmienia/wpływa na nasze życie-nie da się tego robić "na pół gwizdka")
-fundusze ( zakup ptaka to tylko część kosztów, a większość zaczyna od pytania o koszty ptaka. Koszty zakupu ptaka, akcesoriów w tym telemetrii, karma, woliera, koszty uprawnień, koszty polowania)

Na koniec Panie Adamie, powtórzę jeszcze raz:
pytania mogą być mądre lub głupie i wielokrotnie zadawane przez "początkujących" to jestem w stanie "strawić" lub zignorować.
Nie będę jednak godził się na świadome kaleczenie języka polskiego. Może i jestem staroświecki, ale uważam, że wiele złego w naszym życiu społecznym zaczyna się od takich małych "łatwizn", pójścia na skróty. Zauważ, zwrócono mu uwagę na poprawność pisania i zareagował agresywnie. Wczoraj była rozprawa dotycząca dwóch 17-latków, którzy zadźgali nożem człowieka, który "krzywo" na nich spojrzał i zwrócił im uwagę, żeby nie demolowali tramwaju. Jeden trzymał a drugi wielokrotnie dźgał nożem. A tłum się gapił. Pytasz, być może, co to ma wspólnego z ortografią. Być może niewiele, ale na pewno ma coś wspólnego z reakcją na zwróconą uwagę. I , proszę, nie tłumacz mi, że ten nasz przyszły sokolnik, to miłujący pokój na świecie młody człowiek, bo być może tak jest. Nie znam Go. Zareagowałem alergicznie na zjawisko a nie na niego.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Nigdy nie pojme tej szarpaniny o durne kreseczki, czemu nie mowicie po staropolsku, zaiste nasi krolowie byli by bardzo zbulwersowani ze, uzywacie tak wypaczonych slow. Jezyk sie caly czas rozwija i ma sluzycz szybkiej i konkretnej komunikacji, jesli kogos bawi stawianie dzyndzli to super ale niech nie wciska kitu innym ze, jest to im do szczescia niezbedne. Szczerze to metoda na upominanie i upieranie sie zeby robic tak jak ja powiedzialem, to chyba najbardziej chybiony zabieg pedagogiczny jaki mozna wykonac. Kaz cos komus zrobic i nie podaj logicznego powodu (bo zadzgasz dziada pod przystankiem?, co to za bzdury), sam prosisz sie o to ze, ta osoba zrobi dokladnie inaczej.
Ciezko znalesc dobry argument? A moze go nie ma? Bo argument bo to ladnie, bo tak jest poprawnie itd jest nijaki. Wedlug kogo jest tak poprawnie? Czy jest jakas ksiega wyryta przez najwyzszego stworce? Bo nie lapie, dlaczego mam stawiac dzyndzle. I nie ma to nic wspolnego ze starannoscia i poswieceniem, jedyne co odwzorowywuje to posluszenstwo jednostki, ze robi cos bo jej tak kazano bez jakich kolwiek osobistych powodow. Nie zastanawia sie, nie analizuje, lyka wszystko jak mloda chinka i to jest smutne. Te wady wedlug mnie nie maja nic wspolnego z mozliwosciami angazowania sie, czy tez skrupulatnosci, co najwyzej marnowaniem czasu na rzeczy calkowicie nieistotne.

A co do wiedzy uczniow, moze i smieszna anegdota. Co nie zmienia faktu ze, duza czesc informacji przekazywana w szkolach to stek bezurzytecznych bzdur, a kompetetnego nauczyciela nigdy nie widzialem. Zreszta system udukacji to farsa. Gosciu z Historii nasz uczyl ze Piramidy to grobowce wypelnione hieroglifami, brat pare lat wczesniej byl w egipcie. Wstaje i mowi ze, nie znaleziono ani jednego grobu w piramidach i nie ma ani jednego hieroglifu w piramidzie. Dr. Historii nabral wody w usta. O geografii nawet nie zaczne pisac, bo to juz jest czysta manipulacja.

Przyklad z przystankiem sredni, posiadasz wiedze na temat ich zdolnosci ortograficznych?
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Nisus pisze:Nigdy nie pojme tej szarpaniny o durne kreseczki, czemu nie mowicie po staropolsku, zaiste nasi krolowie byli by bardzo zbulwersowani ze, uzywacie tak wypaczonych slow. Jezyk sie caly czas rozwija i ma sluzycz szybkiej i konkretnej komunikacji, jesli kogos bawi stawianie dzyndzli to super ale niech nie wciska kitu innym ze, jest to im do szczescia niezbedne. Szczerze to metoda na upominanie i upieranie sie zeby robic tak jak ja powiedzialem, to chyba najbardziej chybiony zabieg pedagogiczny jaki mozna wykonac. Kaz cos komus zrobic i nie podaj logicznego powodu (bo zadzgasz dziada pod przystankiem?, co to za bzdury), sam prosisz sie o to ze, ta osoba zrobi dokladnie inaczej.
Ciezko znalesc dobry argument? A moze go nie ma? Bo argument bo to ladnie, bo tak jest poprawnie itd jest nijaki. Wedlug kogo jest tak poprawnie? Czy jest jakas ksiega wyryta przez najwyzszego stworce? Bo nie lapie, dlaczego mam stawiac dzyndzle. I nie ma to nic wspolnego ze starannoscia i poswieceniem, jedyne co odwzorowywuje to posluszenstwo jednostki, ze robi cos bo jej tak kazano bez jakich kolwiek osobistych powodow. Nie zastanawia sie, nie analizuje, lyka wszystko jak mloda chinka i to jest smutne. Te wady wedlug mnie nie maja nic wspolnego z mozliwosciami angazowania sie, czy tez skrupulatnosci, co najwyzej marnowaniem czasu na rzeczy calkowicie nieistotne.

A co do wiedzy uczniow, moze i smieszna anegdota. Co nie zmienia faktu ze, duza czesc informacji przekazywana w szkolach to stek bezurzytecznych bzdur, a kompetetnego nauczyciela nigdy nie widzialem. Zreszta system udukacji to farsa. Gosciu z Historii nasz uczyl ze Piramidy to grobowce wypelnione hieroglifami, brat pare lat wczesniej byl w egipcie. Wstaje i mowi ze, nie znaleziono ani jednego grobu w piramidach i nie ma ani jednego hieroglifu w piramidzie. Dr. Historii nabral wody w usta. O geografii nawet nie zaczne pisac, bo to juz jest czysta manipulacja.

Przyklad z przystankiem sredni, posiadasz wiedze na temat ich zdolnosci ortograficznych?
No cóż, komentarz do tej wypowiedzi jest zbędny.
ODPOWIEDZ