Foty i łowiectwo jednocześnie:)
Foty i łowiectwo jednocześnie:)
Witam!
Widzę, że wiele osób zostawia tutaj swoje ogłoszenia iż potrzebuje zdjęcia z sokołami "w tle".
Ja nie pozostaje temu tematowi bierna;)
Mam pytanie czy ktoś teraz chodzi na łowiectwa z ptakami drapieżnymi?
Już tłumaczę o co chodzi. Jestem studentką 3.roku fotografii w łódzkiej szkole filmowej i robię w tym też roku dyplom o gołębiach. Nie będę się zagłębiać w jego szczegóły tylko tyle, że do całości tego tematu potrzebuję wykonać jedną jedyną fotę: jak jakiś ptak drapieżny atakuje gołębia, aby pokazać ile niebezpieczeństw czyha na gołębie w trakcie lotu do swojego gołębnika....
Jestem z podkrakowa i byłoby dla mnie super jeśli są organizowane w najbliższym czasie w tym regionie łowy, nie łowy a szkolenia, na które mogłabym się wybrać i podczas których mogłabym zaaranżować taką scenkę...Oczywiście mogę się dalej też ruszyć byle nie nad morze i do Słupska bo to drugi koniec Polski;)
Warszaw, Łódź, Wrocław i ich okolice to dla mnie nie problem:)
Pozdrawiam i liczę na pozytywną odpowiedź!
Widzę, że wiele osób zostawia tutaj swoje ogłoszenia iż potrzebuje zdjęcia z sokołami "w tle".
Ja nie pozostaje temu tematowi bierna;)
Mam pytanie czy ktoś teraz chodzi na łowiectwa z ptakami drapieżnymi?
Już tłumaczę o co chodzi. Jestem studentką 3.roku fotografii w łódzkiej szkole filmowej i robię w tym też roku dyplom o gołębiach. Nie będę się zagłębiać w jego szczegóły tylko tyle, że do całości tego tematu potrzebuję wykonać jedną jedyną fotę: jak jakiś ptak drapieżny atakuje gołębia, aby pokazać ile niebezpieczeństw czyha na gołębie w trakcie lotu do swojego gołębnika....
Jestem z podkrakowa i byłoby dla mnie super jeśli są organizowane w najbliższym czasie w tym regionie łowy, nie łowy a szkolenia, na które mogłabym się wybrać i podczas których mogłabym zaaranżować taką scenkę...Oczywiście mogę się dalej też ruszyć byle nie nad morze i do Słupska bo to drugi koniec Polski;)
Warszaw, Łódź, Wrocław i ich okolice to dla mnie nie problem:)
Pozdrawiam i liczę na pozytywną odpowiedź!
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
ja coś napisze i to absolutnie poważnie. W Słupsku ani nigdzie indziej nikt tej propozycji nie przyjmie. Powód jest prosty- hodowcy gołębi sa wrogiem numer jeden ptaków drapieżnych co roku setki tysięcy ptaków są mordowane w tak brutale i nieludzkie sposoby przez hodowców gołębi że oszczędzę ci opowieści bo nie przełkniesz kolacji. nie uważasz że przedstawianie chronionych i zadkich ptaków którym w wielu przypadkach grozi wyginięcie w kontekście wrogów gołebi jest z wszech miar działaniem na szkodę skrzydlatych drapieżników? Otwóż oczy- dla 90%hodowców gołębi miesce każdego drapieżnego ptaka jest w ziemi lub wypchnego na kominkiem i za nic maja obowiązujące prawo. wiele razy słyszałem teksty z ust hodowców gdy zobczyli mnie z ptakiem w styl "zaje...łbym" albo "powinienem mu łeb ukręcić". niestety odsetek ludzi rozumiejących proste zależności pokarmowe w ekosystemie jest niewielki. większość ekofiołów oglądajac Discovery mówi bzdury w stylu "jak ten okropny lew mógł zabić taką śliczną małą zebrę?" powiedzmy sobie wprost- nikt z nas nie przyłoży ręki żeby jeszcze bardziej spotęgować nienawiść jaką pseudohodowcy golębi darzą każdego ptaka który ma ostry zagięty dziób i szpony po to żeby pokazać jakie ciężkie i niebezpieczne życie toczą miliony dachowych obsrańców które nawet nie sa u nas gatunkiem rodzimym. Z góry przepraszam za ostry ton ale spróbuj nas zrozumieć. jeśli masz ochotę porobić zdjęcia ukazujące piękno sokołów to zapraszam do słupska. opcja z gołębiem odpada
szkoda bo przez takie historie jak twoja utrwala sie stereotyp jeszczembia co to zabija najlepsze biedne gołąbki.... Moze bys nakrecila film o tym jak hodowcy gołebi potrafia okaleczyc ptaka drapieznego i dać mu zdechnąć z głodu patrząc na to z zadowoleniem? jak maja gdzies to ze ptaki te sa prawnie chronione i ścinąją ich gniazda albo jak doszlo do tego ze sokół wędrowny którego teraz chcesz pokazac jako tego niedobrego co to łapie gołebie w zasadzie wyginął w Polsce a dzięki staraniom grupy "wariatów" od kilku lat mamy choćby namiastke starej populacji?
Najpierw poogladaj zdjecia okaleczonych przez ludzi utwierdzanych w takich stereotypach ptakow drapieznych (bez łap, z połamanymi skrzydłami, powyrywane piora itp itd), pozniej sie zastanow czy tak sie chcesz przysluzyc przyrodzie a na koncu pytaj.
Najpierw poogladaj zdjecia okaleczonych przez ludzi utwierdzanych w takich stereotypach ptakow drapieznych (bez łap, z połamanymi skrzydłami, powyrywane piora itp itd), pozniej sie zastanow czy tak sie chcesz przysluzyc przyrodzie a na koncu pytaj.
Ostatnio zmieniony czw sty 01, 1970 1:00 am przez garbus2, łącznie zmieniany 1 raz.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Sama ocen.OllaB pisze:Żart czy mówisz poważnie? :>
A co do pomyslu to nie wiem czemu ma on sluzyc i tak jak przedmowcy mysle, ze to hipokryzja zwracac sie z tym do sokolnikow. Po co ktos mialby wykonywac na sobie wyrok?
Pewnie bedziesz zaskoczona reakcja ale jak sie chwile zastanowic to wydaje sie ona logiczna.
Duzo zlego bys zrobila gdyby twoj projekt zostal zrealizowany.
Nie twoja w tym wina ze mamy takie a nie inne spoleczenstwo. Ty chcesz przedstawic zmagania zaobraczkowanego atlety z przeciwnosciami losu a ludzie beda w tym widzieli tylko i wylacznie ta ''gorsza'' strone natury. Problem w tym, ze w przyrodzie nie ma podzialow na zlych i dobrych...
Niestety 99% procent ludzi na Twoje zdjęcia zareaguje mniejwięcej w stylu: "biedny gołąbek". Nikt jakoś się nie zastanawia, że sokół musi coś jesć żeby żyć i tak jest od początków Wszechświata. Nikt się nie zastanawia, że sokół, który właściwie wyginął w naszym kraju wrócił tylko dzięki staraniom garstki sokolników. Większość ludzi patrzy na drapiezniki jak na zło wcielone i często dochodzi do ich bezprawnego zabijania. Nie jest to zjawisko marginalne!!!! Wychodzi na to, że społęczeństwo daje na takie rzeczy przyzwolenie.
Jezeli chcemy być naprawdę ekologiczni to palnijmy sobie w łeb!
Możliwe, że Twoja intencja była zupełnie inna ale poruszyłaś temat bolesny dla nas. Mało osób będzie chciało, żebyś ukazała jakie to sokoły są złe i niedobre. Lepiej nakręć film jak banda niedorozwiniętych pseudohodowców gołębi i wszelkiego innego plugastwa okalecza i morduje te cuda natury. Ile to niebezpieczeństw czycha na młodego jastrzębia, wliczając ścięcie drzewa na którym gniazduje, strzelanie śrutem, deski nabite gwoździami, pułapki żywołowne, szpadle etc.
Pozdrawiam.
Jezeli chcemy być naprawdę ekologiczni to palnijmy sobie w łeb!
Możliwe, że Twoja intencja była zupełnie inna ale poruszyłaś temat bolesny dla nas. Mało osób będzie chciało, żebyś ukazała jakie to sokoły są złe i niedobre. Lepiej nakręć film jak banda niedorozwiniętych pseudohodowców gołębi i wszelkiego innego plugastwa okalecza i morduje te cuda natury. Ile to niebezpieczeństw czycha na młodego jastrzębia, wliczając ścięcie drzewa na którym gniazduje, strzelanie śrutem, deski nabite gwoździami, pułapki żywołowne, szpadle etc.
Pozdrawiam.
Pomijajac to wszystko co chlopaki wczesniej wymienili (popieram obiema rekoma i nogami), w jaki sposob chciala byc utrwalic atak jastrzebia na golebia? Wszystkie pomysly jakie przychodza mi do glowy sa nie do zrobienia, czy to ze wzglegow humanitarnych lub prawnych.
Moze lepiej zrob material o wroblach? gatunek jest zagrozony i w niektorych rejonach populacja kurczy sie zatrwazajaco. Sa latwe do kadrowania i prowadza bardzo ciekawe zycie, przy odrobinie szczescia sama nakrecisz atak krogulca zima na stadko wrobli i to bedzie profesionalna robota. Teraz jest okres legowy, mozesz zrobic historie rodziny, to bardzo sprytne i socjalne ptaki. Golebie z drugiej strony, rozmanazaja sie przez caly rok, wracaja jak bumerang na swoje miejsce i przenosza kilkadziesiat chorow (niektore rowniez zakazne dla czlowieka), chyba nie sa az tak ciekawym tematem? Rownie dobrze mozna by nakrecic cos o szczurach, bo w kontekscie zwierzecia sa ich ptasimi odpowiednikami.
Moze lepiej zrob material o wroblach? gatunek jest zagrozony i w niektorych rejonach populacja kurczy sie zatrwazajaco. Sa latwe do kadrowania i prowadza bardzo ciekawe zycie, przy odrobinie szczescia sama nakrecisz atak krogulca zima na stadko wrobli i to bedzie profesionalna robota. Teraz jest okres legowy, mozesz zrobic historie rodziny, to bardzo sprytne i socjalne ptaki. Golebie z drugiej strony, rozmanazaja sie przez caly rok, wracaja jak bumerang na swoje miejsce i przenosza kilkadziesiat chorow (niektore rowniez zakazne dla czlowieka), chyba nie sa az tak ciekawym tematem? Rownie dobrze mozna by nakrecic cos o szczurach, bo w kontekscie zwierzecia sa ich ptasimi odpowiednikami.
gołębie również są ciekawym tematem i rozumiem że kogoś to interesuje ale akurat temat czychających na nie drapieżników to delikatna materia bo owe gołąbki mają właścicieli którzy żadko kiedy rozumieją że puszczając na daleki lot swojego pupila świadomie narażają go na ataki drapieżników które musza coś jeść. nigdy nie pojmę jak można być takim idiotą żeby nie rozumieć że goląb nie jest wyłączony z łańcucha pokarmowego i lot jest walką o przetrwanie którą toczy każdy żywy organizm każdego dnia. nie ma tu czarnych charakterów i głównych bohaterów. może Ty OllaB to zrozumiesz ale hodowca gołębi raczej nie. i nie zamierzam mu dostarczac kolejnych argumentów aby tępić ptaki drapieżne wszelkimi dostępnymi metodami
jest taki temat na tym forum- ZNOWU WINNY ACCIPITER GENTILIS...
poczytaj sobie. wejdź sobie na jakiekolwiek forum hodowców gołębi i poczytaj jak jawnie sie przechwalają ile w tym sezonie wymordowali ptaków drapieżnych. gdybyś widziała drzewo z gniazdem jastrzębia w które ktoś wbija gwożdzie do samej gory by sie do niego dostać, zabić pisklęta i rozstawić na zabitych młodych potrzask by zabić jeszcze samicę to pewnie nie wyjechałabyś z taką propozycją. Nie traktuj tego jako atak na Twoją osobę. mam nadzieję że uświadomisz sobię skalę tego zjawiska i zrozumiesz co nam leży na wątrobie.
poczytaj sobie. wejdź sobie na jakiekolwiek forum hodowców gołębi i poczytaj jak jawnie sie przechwalają ile w tym sezonie wymordowali ptaków drapieżnych. gdybyś widziała drzewo z gniazdem jastrzębia w które ktoś wbija gwożdzie do samej gory by sie do niego dostać, zabić pisklęta i rozstawić na zabitych młodych potrzask by zabić jeszcze samicę to pewnie nie wyjechałabyś z taką propozycją. Nie traktuj tego jako atak na Twoją osobę. mam nadzieję że uświadomisz sobię skalę tego zjawiska i zrozumiesz co nam leży na wątrobie.
Powiem tak: generalnie nie wzięłam po uwagę tego iż hodowcy gołębi i hodowcy sokołów toczą ze sobą zaciętą wojnę od lat.
Jeśli chodzi o moją fotografie to raczej wybór tematu należy do mnie i nie będę go zmieniać w szczególności, że już go rozpoczęłam. Dziękuję za rady a w zasadzie sarkazmy skierowane pod moim adresem.
Po trzecie, przepraszam, wszystkich tych których uraziłam swoją prośbą/ pytaniem. Generalnie nie chciałam ukazywać waszej "grupy" społecznej w negatywnym świetle a nawet wręcz przeciwnie. 'Sokół' miał być tylko pretekstem, aby pokazać hierarchie która, rządzi naturą, że jest on dzika, niebezpieczna i bezwzględna, że ma swoje prawa którymi się rzadzi. To, że gołębie są słabe i bezbronne nic nie oznacza, bo w zamian za to matka natura obdarzyła je w zdolność rozmnażania i ich siłą jest ilość. Sokoły nie mają ilości, za to mają siłę i są przez to samotnikami- coś za coś. Żywią się słabszymi by przeżyć a gołębie, czy inne tego typu ptaki, aby przeżyć muszą się rozmnażać.
Proste i logiczne: od podstawówki na biologi uczymy się, że istnieje w przyrodzie łańcuch pokarmowy. Przecież sami o tym doskonale o tym wiecie. Zdjęciem sokoła atakującego gołębia miałam tylko zamiar "dyskretnie" przypomnieć o żelaznych prawach natury, które trzymają się niezmiennych reguł i uświadomić, jak to hodowcy gołębi kochają swoje ptactwo organizując im wyścigi "śmierci" (tak naprawdę tylko i wyłącznie dla samych siebie, aby zdobyć puchar i uznanie). Skazują je na rychłą śmierć związaną z przyczyn niezależnych od nich.
Zresztą czy ja się muszę tłumaczyć? Zadałam pytanie z prośbą dostałam odpowiedź- 'laska najlepiej zmień temat, bo nas uraziłaś'.
Ale czy na pewno? Jeśli coś wywołuje kontrowersje znaczy, że porusza jednak to co należy. Każdy zrozumie to po swojemu a społeczeństwo się burzy jeśli czegoś nie rozumie lub jest to niezgodne z jego system wartości. Nie jeden raz pokazała to historia.
Ukazując swoje zdjęcia liczę na to, iż chociaż parę procent odczyta ten właściwy przekaz i to będzie dla mnie najwspanialsza nagroda. Dlatego zwróciłam się do was o pomoc. Wasze posty pokazały tylko, że nie łatwo będzie dotrzeć do przeciętnego widza i może warto byłoby zmienić sposób przedstawienia tego problemu.
Nie miałam zamiaru wzbudzać litości nad "biednym" gołąbkiem, chciałam pokazać pustkę człowieka i jego egoizm oraz to, że człowiek zawsze we wszystko potrafi wtrącić swoje "trzy grosze".
A to co robią hodowcy gołębi z waszymi ptakami, naturalnie nie popieram i uważam, że jest to tym bardziej nieczysta gra z ich strony o której nie miałam pojęcia! Dlatego też rozumiem wasze rozgoryczenie moim pytaniem. Dlatego tym bardziej twierdze, że należałoby umieścić w tym cyklu zdjęcie chociaż trochę nawiązujące do zaistniałego problemu, aby stanowiło ono nieodzowną częścią całego cyklu, że zabawa sielanki i lekkoducha jest podszyta bardzo grubymi nićmi.
Oczywiście fantastycznie byłoby zgłębić się w to dalej, ale byłby to też proces, który powstawałaby latami:)I już bezapelacyjnie oparłby się nie o prawo natury a prawo sądowe. Puki co, jeśli pozwolicie, skupie się tylko na początku dwóch wymienionych zagadnieniach i "lekko dotknę" jego drugiego dna aby ze spokojem zdać dyplom. A równocześnie, z wielką chęcią, w wolnej chwili zobaczę to o czym opowiadacie, żeby nie być bierna w tym temacie. Jeśli bylibyście na tyle uprzejmi aby być moimi przewodnikami w tej kwestii to byłbym niezmiernie szczęśliwa:)
Pozdrawiam serdecznie!
Jeśli chodzi o moją fotografie to raczej wybór tematu należy do mnie i nie będę go zmieniać w szczególności, że już go rozpoczęłam. Dziękuję za rady a w zasadzie sarkazmy skierowane pod moim adresem.
Po trzecie, przepraszam, wszystkich tych których uraziłam swoją prośbą/ pytaniem. Generalnie nie chciałam ukazywać waszej "grupy" społecznej w negatywnym świetle a nawet wręcz przeciwnie. 'Sokół' miał być tylko pretekstem, aby pokazać hierarchie która, rządzi naturą, że jest on dzika, niebezpieczna i bezwzględna, że ma swoje prawa którymi się rzadzi. To, że gołębie są słabe i bezbronne nic nie oznacza, bo w zamian za to matka natura obdarzyła je w zdolność rozmnażania i ich siłą jest ilość. Sokoły nie mają ilości, za to mają siłę i są przez to samotnikami- coś za coś. Żywią się słabszymi by przeżyć a gołębie, czy inne tego typu ptaki, aby przeżyć muszą się rozmnażać.
Proste i logiczne: od podstawówki na biologi uczymy się, że istnieje w przyrodzie łańcuch pokarmowy. Przecież sami o tym doskonale o tym wiecie. Zdjęciem sokoła atakującego gołębia miałam tylko zamiar "dyskretnie" przypomnieć o żelaznych prawach natury, które trzymają się niezmiennych reguł i uświadomić, jak to hodowcy gołębi kochają swoje ptactwo organizując im wyścigi "śmierci" (tak naprawdę tylko i wyłącznie dla samych siebie, aby zdobyć puchar i uznanie). Skazują je na rychłą śmierć związaną z przyczyn niezależnych od nich.
Zresztą czy ja się muszę tłumaczyć? Zadałam pytanie z prośbą dostałam odpowiedź- 'laska najlepiej zmień temat, bo nas uraziłaś'.
Ale czy na pewno? Jeśli coś wywołuje kontrowersje znaczy, że porusza jednak to co należy. Każdy zrozumie to po swojemu a społeczeństwo się burzy jeśli czegoś nie rozumie lub jest to niezgodne z jego system wartości. Nie jeden raz pokazała to historia.
Ukazując swoje zdjęcia liczę na to, iż chociaż parę procent odczyta ten właściwy przekaz i to będzie dla mnie najwspanialsza nagroda. Dlatego zwróciłam się do was o pomoc. Wasze posty pokazały tylko, że nie łatwo będzie dotrzeć do przeciętnego widza i może warto byłoby zmienić sposób przedstawienia tego problemu.
Nie miałam zamiaru wzbudzać litości nad "biednym" gołąbkiem, chciałam pokazać pustkę człowieka i jego egoizm oraz to, że człowiek zawsze we wszystko potrafi wtrącić swoje "trzy grosze".
A to co robią hodowcy gołębi z waszymi ptakami, naturalnie nie popieram i uważam, że jest to tym bardziej nieczysta gra z ich strony o której nie miałam pojęcia! Dlatego też rozumiem wasze rozgoryczenie moim pytaniem. Dlatego tym bardziej twierdze, że należałoby umieścić w tym cyklu zdjęcie chociaż trochę nawiązujące do zaistniałego problemu, aby stanowiło ono nieodzowną częścią całego cyklu, że zabawa sielanki i lekkoducha jest podszyta bardzo grubymi nićmi.
Oczywiście fantastycznie byłoby zgłębić się w to dalej, ale byłby to też proces, który powstawałaby latami:)I już bezapelacyjnie oparłby się nie o prawo natury a prawo sądowe. Puki co, jeśli pozwolicie, skupie się tylko na początku dwóch wymienionych zagadnieniach i "lekko dotknę" jego drugiego dna aby ze spokojem zdać dyplom. A równocześnie, z wielką chęcią, w wolnej chwili zobaczę to o czym opowiadacie, żeby nie być bierna w tym temacie. Jeśli bylibyście na tyle uprzejmi aby być moimi przewodnikami w tej kwestii to byłbym niezmiernie szczęśliwa:)
Pozdrawiam serdecznie!
łomatko kobieto (żeby nie napisać laska) ty nic nie rozumiesz. Tu nie chodzi o wojne sokolnicy vs hodowcy golebi tylko o fakt utrwalania stereotypu - prosisz o pomoc w strzelaniu sobie w kolano. Nie chodzi o to czy nas urazilas czy nie (przynajmniej mnie) tylko o to ze takim filmem nic dobrego dla ptakow drapieznych nie zrobisz a wrecz przeciwnie - przyczynisz sie do poglebiania niewiedzy i nienawisci wobec nich. Tematu nie zmieniaj ale na pomoc sokolnika/miłośnika ptaków drapieżnych też nie licz. Ewentualnie zmien scene ktora pokaze jak hodowca golebi zabija ptaka drapieznego - ale tu chetnych chyba tez nie znajdziesz bo bedzie dowod na taśmieOllaB pisze: Zresztą czy ja się muszę tłumaczyć? Zadałam pytanie z prośbą dostałam odpowiedź- 'laska najlepiej zmień temat, bo nas uraziłaś'.
Tu sie znowu nie zgodze - chec wywolania kontrowersji za wszelka cene - niestety w tych czasach to pospolite. Ostatnio w telewizji skaczac po kanalach znajomy natrafil na wersje randki w ciemno gdzie kobieta wybierala kobiete - tez kontrowersyjne no nie! wiec czy na pewno pokazywac wszystko byle by byly kontrowersje?OllaB pisze: Ale czy na pewno? Jeśli coś wywołuje kontrowersje znaczy, że porusza jednak to co należy. Każdy zrozumie to po swojemu a społeczeństwo się burzy jeśli czegoś nie rozumie lub jest to niezgodne z jego system wartości. Nie jeden raz pokazała to historia.
no i ok - zgadzam sie absolutnie. Wiec pokaz co sie naprawde dzieje. Nie koncentruj sie na hodowcach golebi bo to nie jedyna grupa. Nie odczytuj tego jako proba wplyniecia na zmiane tematu - po prostu spostrzezenie ze to co opisalas powyzej nie za mocno sie ma do golebia chwytanego przez sokoła.OllaB pisze: Nie miałam zamiaru wzbudzać litości nad "biednym" gołąbkiem, chciałam pokazać pustkę człowieka i jego egoizm oraz to, że człowiek zawsze we wszystko potrafi wtrącić swoje "trzy grosze".
ja rowniezOllaB pisze: Pozdrawiam serdecznie!
Ostatnio zmieniony śr cze 03, 2009 3:59 pm przez garbus2, łącznie zmieniany 1 raz.
- Mbartnik
- młodszy sokolnik
- Posty: 280
- Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
- Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
- Kontakt:
Z tego co piszesz można wywnioskować, że mądra z Ciebie dziewczyna, ale chyba nie do końca zrozumiałaś wypowiedzi kolegów.
Nikt nie neguje Twoich intencji. Jedyne co pragniemy Ci pokazać, to to, że nie wszyscy patrzą na świat w ten sam sposób. Nawet przekaz podany prawie jednoznacznie część społeczeństwa (niezbyt inteligentna część) odbierze po swojemu. Tak jak Ty odebrałaś powyższe odpowiedzi.
Większość z Nas boi się po prostu, że Twój pomysł przyniesie ptzkom drapieżnym - i nie chodzi tu tylko o ptaki sokolników, ale o ogół drapoli - więcej szkody niż pożytku.
Dlatego przemyśl sposób przedstawienia problemu zamin zaczniesz pomysł konkretyzować, bo ideę masz słuszną.
Nikt nie neguje Twoich intencji. Jedyne co pragniemy Ci pokazać, to to, że nie wszyscy patrzą na świat w ten sam sposób. Nawet przekaz podany prawie jednoznacznie część społeczeństwa (niezbyt inteligentna część) odbierze po swojemu. Tak jak Ty odebrałaś powyższe odpowiedzi.
Większość z Nas boi się po prostu, że Twój pomysł przyniesie ptzkom drapieżnym - i nie chodzi tu tylko o ptaki sokolników, ale o ogół drapoli - więcej szkody niż pożytku.
Dlatego przemyśl sposób przedstawienia problemu zamin zaczniesz pomysł konkretyzować, bo ideę masz słuszną.
Chciałbym wtrącić się tylko w jedną kwestię abyś mogła sobie coś uświadomić

Zgoda. Z tym że problem leży troszkę w innym miejscu. Chodzi o to że gołębie hodowlane nie są u nas gatunkiem występującym naturalnie w środowisku tylko sztucznie wprowadzonym(hodowanym), jak ktoś wyżej już napisał. Dlatego też nie są w pełni przystosowane do naszych warunków, przez co stają się stosunkowo łatwym łupem dla naszych drapieżników. To tak jakby głodnemu podstawić michę dobrego żarcia, a potem ukatrupić go za to, że się poczęstował. I to chyba jest sedno sprawy, boli najbardziejOllaB pisze:'Sokół' miał być tylko pretekstem, aby pokazać hierarchie która, rządzi naturą, że jest on dzika, niebezpieczna i bezwzględna, że ma swoje prawa którymi się rzadzi. To, że gołębie są słabe i bezbronne nic nie oznacza, bo w zamian za to matka natura obdarzyła je w zdolność rozmnażania i ich siłą jest ilość. Sokoły nie mają ilości, za to mają siłę i są przez to samotnikami- coś za coś. Żywią się słabszymi by przeżyć a gołębie, czy inne tego typu ptaki, aby przeżyć muszą się rozmnażać.