Temat pewnie juz nieaktualny, piskleta juz na tyle duze, ze kazdy wie co i jak, ale moze jeszcze nie u wszystkich (ZaP?).
Macie jakis patent na sprawdzanie plci pisklat w wieku powiedzmy do 2 tygodni, np w celu imprintowania odpowiedniej plci
Ja czytalem o systemie ''na igle i nitke'' ciekawe czy ktos to stusuje
Zasada prosta bierzemy igle i przewlekamy nic (10cm odcinek) nastepnie umieszczamy nad glowa ptaka. Jesli ruchy igly po jakiejs chwili zaczynaja byc okrezne piskle powinno byc samcem, jesli igla buja sie tam i z powrotem w 1 linni, mamy do czynienia z samica.
Ciekaw jestem waszych opinii odnosnie takich folklorystyczno-ludowych metod.
Zastanawia mnie jaka w tym wszystkim moze byc rola naszej podswiadomosci, bo przeciez umieszczajc igle gdzies na ''statywie'' nie bedzie wykonywala raczej ruchow, moze wiec dziala tutaj podswidomosc i sami nawet tego nie zauwazajac krecimy reka w zaleznosci od tego czego oczekujemy, jak sie jednak do tego ma kwestia mlodych ptakow czy nawet embrionow w jajku, wtedy przeciez nic nie wiadomo. Ja na domownikach sprawdzilem, 3 samce 1 samica, by sie zgadzalo
Pzdr.