Rarog wrocil
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice
Michciak. Mója samica raroga nawiała raz na jedną noc, ( + problem z telemetrią ). Znalazła się równo po 24 h w tym samym miejscu gdzie się zgubiliśmy, przyleciała na wabidło. Odejmując kurczaka zjedzonego na wabidle była ok 100 gram cięższy niż gdy ją puszczałem. Szukaliśy jej Johnym mając coraz mniejszą nadzieję ale bardziej martwiło mnie, że nie da sobie rady na wolności. Widać raróg wcale nie jest taki "nieudolny". Może samodzielnie radzi sobie lepiej niż z sokolnikiem
.