zdjęcia ptaków drapieżnych
-
stefan2215
- pisklę
- Posty: 6
- Rejestracja: wt maja 05, 2009 6:34 pm
- Lokalizacja: legionowo/kołobrzeg
- Kontakt:
zdjęcia ptaków drapieżnych
Witam,
jestem amatorem fotografii przyrodniczej i moim marzeniem jest zrobienie zdjęć ptakom drapieżnym w ich środowisku naturalnym czyli nie w wolierze ale w trakcie lotów. Stąd też pomysł zwrócenia sie do Was z prośbą o pozwolenie na obsrewację i wykonanie serii zdjęć Waszym podopiecznym oczywiście dyskretnie (mam zestaw obiektywów od 10mm do 500mm więc nie musze być bezpośrednio przy ptaku) i nie przeszkadzając Wam w Waszej radości obcowania z tymi pieknymi ptakami. Jeśli ktoś z Was byłby skłonny pozwolic na taką sesję zdjęciową bylbym bardzo wdzięczny.
Mieszkam nieopodal Warszawy, jednak dojazd gdzies dalej nie stanowi dla mnie problemu.
Pozdrawiam
moja strona: www.dslusarski.net
jestem amatorem fotografii przyrodniczej i moim marzeniem jest zrobienie zdjęć ptakom drapieżnym w ich środowisku naturalnym czyli nie w wolierze ale w trakcie lotów. Stąd też pomysł zwrócenia sie do Was z prośbą o pozwolenie na obsrewację i wykonanie serii zdjęć Waszym podopiecznym oczywiście dyskretnie (mam zestaw obiektywów od 10mm do 500mm więc nie musze być bezpośrednio przy ptaku) i nie przeszkadzając Wam w Waszej radości obcowania z tymi pieknymi ptakami. Jeśli ktoś z Was byłby skłonny pozwolic na taką sesję zdjęciową bylbym bardzo wdzięczny.
Mieszkam nieopodal Warszawy, jednak dojazd gdzies dalej nie stanowi dla mnie problemu.
Pozdrawiam
moja strona: www.dslusarski.net
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
-
stefan2215
- pisklę
- Posty: 6
- Rejestracja: wt maja 05, 2009 6:34 pm
- Lokalizacja: legionowo/kołobrzeg
- Kontakt:
-
stefan2215
- pisklę
- Posty: 6
- Rejestracja: wt maja 05, 2009 6:34 pm
- Lokalizacja: legionowo/kołobrzeg
- Kontakt:
do Kazimierza nie mam daleko więc może uda mi się znaleźć ciekawe kadry ptaka, jednak jak napisałem pokaz to pokaz a ja szukam osoby niedaleko której mogę się usadowić z aparatem i robić zdjęcia nie mysląc o przeciskaniu się w tłumie ludzi oglądających efekty pracy z ptakami a skupic się jedynie na oddaniu pasji i energii skumulowaniej w ptaku.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Ciśnienie spadło, w kościach łupie, więc będę uszczypliwy...ZaP pisze:u kogo martwy u tego martwy
Dla sokolników sezon "martwy", bo nie ma teraz okresu polowań na zwierzynę łowną. Ptaki po sezonie mogą się wypierzyć, niektóre rozrodzić i w końcu sierpnia być gotowe do nowego sezonu. Tak kiedyś bywało. Dziś lotniska, plantacje i "jasełka" to zmieniły. Ptaki mogą oczywiście latać cały rok , ale jak to się odbija na chociażby upierzeniu?
Dlatego zaprosiłem do Tucholi jesienią, nie na pokazy , ale na wyjście w teren z ptakami.stefan2215 pisze:nie mysląc o przeciskaniu się w tłumie ludzi oglądających efekty pracy z ptakami a skupic się jedynie na oddaniu pasji i energii skumulowaniej w ptaku.
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
nie odbija sie na upierzeniu bo np harrisy zaczynaja sie pierzyc juz na poczatku lutego i do pokazow sa w świeżych piorach, sowy zaczynaja sie pierzyc bardzo pozno wiec nie ma z tym problemu jedynie z orłami... bo im najdłużej schodzi. Pustułki i lannery można zimą wypierzyć w domu wiec jeśli chodzi i upierzenie - kłopotó brak
ZaP
ZaP
na lotnisko wojskowe niestety trudno o wstęp dla cywila. przynajmniej na moje. za to w weekendy często latamy w Słupsku.
natomiast nie wydaje mi sie zeby miłosnik przyrody i fotograf chcial fotografowac ptaki skaczace publice po głowach stojac w tłumie gapiów.i w tej materii sie z Profesorem zgodzę
u mnie większość ptaków lata cały sezon i pierzą sie bezproblemowo. kluczem jest wysoko kondycja. i tu kolejny plus dla imprintów. lataja w wyższej kondycji i sa mniej podatne na stres wiec pierzenie przebiega bez zakłóceń. wyjatkiem sa wędrowne i jastrzębie którym latanie przez pierzenie nie służy. natomiast rarogi lannery i hybrydy jesli sa dobrze ułożone i lataja w mocnej kondycji to pierzą sie rownie dobrze jak te odstawione do woliery. nie widzę powodu do uszczypliwości ProfesorzeNowogrodzki pisze: Ptaki po sezonie mogą się wypierzyć, niektóre rozrodzić i w końcu sierpnia być gotowe do nowego sezonu. Tak kiedyś bywało. Dziś lotniska, plantacje i "jasełka" to zmieniły. Ptaki mogą oczywiście latać cały rok , ale jak to się odbija na chociażby upierzeniu?
-
stefan2215
- pisklę
- Posty: 6
- Rejestracja: wt maja 05, 2009 6:34 pm
- Lokalizacja: legionowo/kołobrzeg
- Kontakt:
Będzie mi bardzo milo, a i mam troszkę czasu na zaznajomienie się z teorią pracy z ptakami drapieżnymi abym wiedział jak opisać zdjęciaNowogrodzki pisze:Dlatego zaprosiłem do Tucholi jesienią, nie na pokazy , ale na wyjście w teren z ptakami.stefan2215 pisze:nie mysląc o przeciskaniu się w tłumie ludzi oglądających efekty pracy z ptakami a skupic się jedynie na oddaniu pasji i energii skumulowaniej w ptaku.
do Słupska też często jeżdżę bo tam mieszka bardzo ważna część mojej rodziny, więc może kiedyś uda mi się wprosić na wspólne latanie.
Nie trzeba mieć imprinta. Mój g/s zgubił 8 lotek, pokrywy skrzydłowe, futruję go gołębiami i nadal latamy. Kluczem do latania w wysokiej kondycji w czasie pierzenia jest utrzymywanie wysokiej wagi sokoła przez CAŁY sezon. Latanie z zachudzonym biedaczkiem od września do marca, a potem podniesienie mu mocno kondycji najprędzej skończy się "pierzeniem na oblocie".haggard pisze:kluczem jest wysoko kondycja. i tu kolejny plus dla imprintów. lataja w wyższej kondycji
ja wcale nie twierdzę że ptak musi być imprintem aby latac przez pierzenie. kluczem jest właśnie latanie w wysokiej kondycji choć z imprinting zazwyczaj pozwala latać w wyższej kondycji. na razie jeszcze problemu wielkiego nie ma ale największe upały jeszcze przed nami. mam praktykę z kilku sezonów latania w okresie pierzeniowym i potwierdzam to co mówi Tomek. niestety z wędrownymi tak sie nie da. kiedy robi sie ciepło wedrowny w mocnej zimowej kondycji zaczyna kombinowac. z kolei jesli obniżymy mu kondycję to przestanie sie pierzyć. i koło sie zamyka. wedrownego lepiej odstawić.z samica raroga latałem 3 lata z rzędu przez cały rok i ptak wymieniał za kazdym razem komplet piór.polikarp pisze:Nie trzeba mieć imprinta. Mój g/s zgubił 8 lotek, pokrywy skrzydłowe, futruję go gołębiami i nadal latamy. Kluczem do latania w wysokiej kondycji w czasie pierzenia jest utrzymywanie wysokiej wagi sokoła przez CAŁY sezon. Latanie z zachudzonym biedaczkiem od września do marca, a potem podniesienie mu mocno kondycji najprędzej skończy się "pierzeniem na oblocie".haggard pisze:kluczem jest wysoko kondycja. i tu kolejny plus dla imprintów. lataja w wyższej kondycji
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Jak widzę, Panowie lubicie mieć zdanie odmienne od mojegoNisus pisze:Rarogi bardzo ladnie sie pierza latajac, proces przebiega bez zaklocen, z tym ze trzeba bardzo pilnowac wagi, bo w jeden sloneczny dzien moze okazac sie ze, przegioles te kilka gramow za duzo.
Jasne, że wszystkie ptaki sie pierzą w trakcie latania sokolniczego, ale:
-jastrzębie i wędrowne, jak zauważyliście, raczej ryzykowna sprawa
-rarogi , nie ma sprawy, ale trzeba uważać na te "kilka gramów"
a ja tylko napisałem, że z sokolniczego punktu widzenia to sezon "martwy", bo nie ma na co polować. Ptak po sezonie może się spokojnie wypierzyć lub może odbyć rozród. Dla innych celów, nie sokolniczych można latać i pierzyć, ale z zastrzeżeniami, które Panowie , podali (nie sokoły, nie jastrzębie, kilka gramów ...)
A tak naprawdę , to autor pierwszego postu nie bardzo rozumie, skąd ta dyskusja
-
stefan2215
- pisklę
- Posty: 6
- Rejestracja: wt maja 05, 2009 6:34 pm
- Lokalizacja: legionowo/kołobrzeg
- Kontakt:
każdy pretekst do dyskusji jest dobryNowogrodzki pisze:
A tak naprawdę , to autor pierwszego postu nie bardzo rozumie, skąd ta dyskusja
W każdym razie miło mi będzie poznać Panów osobiście i wysłuchać Waszych spostrzeżeń i opinii w trakcie wspólnego realizowania naszych pasji. Waszą pasją są ptaki drapieżne opieka i wychowanie a moją ptaki drapieżne i ukazanie ich na fotografiach. Zatem mamy wspólna pasję.
Dlatego bardzo chętnie przyjmę zaproszenie do wspólnego latania (bo tak to chyba określacie, jeśli cos przekręciłem to przepraszam) pamiętam o zaproszeniu we wrześniu