Na początek
Na początek
Witam. jestem fascynatem przyrody a konkretnie ptaków drapieżnych. Z sokolnictwem nie miałem jeszcze styczności (niestety) a bardzo chciałbym zostać sokolnikiem. Wiem że przede mną jeszcze długa droga ale chciałbym się dowiedzieć jak jest teraz z prawem w związku z trzymaniem ptaka (jakie warunki muszę spełnić). Dodam że warunki mam raczej sprzyjające (mieszkam na wsi, w pobliżu dużo pól, łąk i lasów). Prosiłbym jeszcze o inf. na temat jakiegoś sokolnika z okolic Łodzi a konkretnie Skierniewic.
na poczatek radziłbym poczytać i użyć wyszukiwarki i wówczas można natknąć się na coś takiego:
http://sokolnictwo.pl/forum/viewtopic.php?t=654
http://sokolnictwo.pl/forum/viewtopic.php?t=654
- Mbartnik
- młodszy sokolnik
- Posty: 280
- Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
- Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
- Kontakt:
Re: Na początek
Ale koncert życzeń.lukmar16 pisze:...a bardzo chciałbym zostać sokolnikiem....chciałbym się dowiedzieć jak jest teraz z prawem w związku z trzymaniem ptaka (jakie warunki muszę spełnić). ...Prosiłbym jeszcze o inf. na temat jakiegoś sokolnika z okolic Łodzi a konkretnie Skierniewic.
Ja też się dołączam i chcę przedniego - najlepiej jak mi ktoś dowiezie do domy (adres na PW). A i jeszcze napiszcie mi jak z pokarmem, a najlepiej też pod drzwi i co rano świeżutki, bo zamrażarki nie chcę zapychać, a tak wogóle to mi się niechce czytać więc dzwońcie do mnie i informujcie jak macie coś ciekawego.
Chociaż w sumie wczoraj prima aprilis...
- Mbartnik
- młodszy sokolnik
- Posty: 280
- Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
- Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
- Kontakt:
...i do tego samicę. Byłem harcerzem i mam dużo bandaża w domy... a i zapomniał bym... oczywiście IMPRINTAJastrząb pisze:jestes tego pewnien ?Mbartnik pisze:i chcę przedniego
A tak wogóle to w temacie "na początek" dodam na koniec, że chcę pozdrowić wójak znad morza, ciocię Renię i Halinkę zza płotu co ma kury któr moja córeczka bardzo lubi.
No dobra idę coś zjeść, napić się kawy, a potem spać, bo moje poczucie humoru zaczyna dobijać chyba już nie tylko mnie.
Tak calkiem powaznie to wiekszosc orlarzy ma wlasnie imprinty, polecam lektore "Hawking with Golden Eagles" Martina Hollinshead'a.
Luk poszperaj po forum, wiem ze, na poczatku jest cisnienie zeby wszystko lyknac na raz, ale spokojnie, bedzie na to czas. Jak bedziesz bardzo chcial to namierzysz w koncu kogos w swojej okolicy, niestety nie ma nas specjalnie duzo w Polsce wiec ta okolica moze byc dosyc oddalona.
Luk poszperaj po forum, wiem ze, na poczatku jest cisnienie zeby wszystko lyknac na raz, ale spokojnie, bedzie na to czas. Jak bedziesz bardzo chcial to namierzysz w koncu kogos w swojej okolicy, niestety nie ma nas specjalnie duzo w Polsce wiec ta okolica moze byc dosyc oddalona.
Forum czytam cały czas jak mam wolny czas przejrzałem. Wiem że mnie trochę rozpiera energia ale tak to już jest. Zastanawia mnie jeszcze kwestia prawna w związku z takim czymś jak np. znajduje młodego myszołowa (rannego). Do najbliższego azylu zajmującego się rannymi ptakami mam bardzo daleko i nie mam go jak tam przewieś. Im także się nie śpieszy bo maja takich ptaków mnóstwo. Weterynarz który jest w pobliżu mówi że może go opatrzyć i mi oddać więc co w takiej sytuacji mam zrobić???? Jest jakaś możliwość abym go mógł legalnie trzymać??? To tylko taka przykładowa sytuacja która mi przyszła do głowy. Może mało prawdopodobna ale zawsze może się coś takiego zdarzyć.
lukmar16 pisze:Forum czytam cały czas jak mam wolny czas przejrzałem. Wiem że mnie trochę rozpiera energia ale tak to już jest. Zastanawia mnie jeszcze kwestia prawna w związku z takim czymś jak np. znajduje młodego myszołowa (rannego). Do najbliższego azylu zajmującego się rannymi ptakami mam bardzo daleko i nie mam go jak tam przewieś. Im także się nie śpieszy bo maja takich ptaków mnóstwo. Weterynarz który jest w pobliżu mówi że może go opatrzyć i mi oddać więc co w takiej sytuacji mam zrobić???? Jest jakaś możliwość abym go mógł legalnie trzymać??? To tylko taka przykładowa sytuacja która mi przyszła do głowy. Może mało prawdopodobna ale zawsze może się coś takiego zdarzyć.
Nie ma mozliwosci bys legalnie mogl takiego ptaka trzymac o ile nie prowadzisz osrodka rehabilitacji ptakow drapieznych...
Po co takie leczenie? Po co taki ptak?
Piszesz po co taki ptak. Np. podczas leczenia ptak przyzwyczaja się do człowieka a później po wypuszczeniu na wolność też się nie boi ludzi i każdy może go złapać... lub nie udało siedo końca wyleczyć ptaka i nie może samodzielnie polować to według ciebie takiego ptaka należy likwidować???
Czy jeśli chcę zostać sokolnikiem ale nie chcę polować jedynie mam zamiar latać z ptakiem to czy muszę należeć do Towarzystwo Miłośników Ptaków Drapieżnych i Sokolnictwa - Polski Zakon Sokolników???? Co muszę zrobić aby się zapisać do tej organizacji???
Piszesz po co taki ptak. Np. podczas leczenia ptak przyzwyczaja się do człowieka a później po wypuszczeniu na wolność też się nie boi ludzi i każdy może go złapać... lub nie udało siedo końca wyleczyć ptaka i nie może samodzielnie polować to według ciebie takiego ptaka należy likwidować???
Czy jeśli chcę zostać sokolnikiem ale nie chcę polować jedynie mam zamiar latać z ptakiem to czy muszę należeć do Towarzystwo Miłośników Ptaków Drapieżnych i Sokolnictwa - Polski Zakon Sokolników???? Co muszę zrobić aby się zapisać do tej organizacji???