uwaga przy wchodzeniu do woliery

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Probelm z krzyczeniem przy szybkiej redukcji wagi po pierzeniu wystepuje tylko u imrpitnow karmionych na rece, no i generalnie nie powinno byc czegos takiego jak szybkie zbijanie wagi wdrukowanym ptaka, spadek cukru we krwi mieszam jastrzebia w glowie jeszcze lepiej niz hormony. Dlatego wiele ludzi mialo mase problemow z mlodymi imrpintami, po wyschnieciu jechali z waga na leb na szyje a ptak zaczynal szalec bo jedyny dostawca pokarmu zawodzil.

Profesorze, jesli pierzysz w naturalnym trybie to pierzy sie go w wolierze, w okresie pierzenia dzien jest na tyle dlugi ze kazdy moze spedzic z ptakiem pare godzin, ostatecznie mozna go wziasc do domu wieczorem i nic mu sie nie stanie, pozniej odstawic na spanie. Mysle jednak ze, jesli ktos nie ma czasu zeby posiedziec z ptakiem w okresie letnim pare godzin dziennie to nie bedzie mial czasu w ogole na trening a co tu mowic o polowania w krotkie zimowe dni, wiec powinien zapomniec o sokolnictwie.

Moze i wychowane przez rodzicow ptaki sa bardziej przewidywalne, ale przyklady ktore podalem byly oparte na obserwacja sokolow, ktore nijako maja sie do plochliwej natury accipiterow. Chyba nie musze pisac co by sie dzialo gdybym wsadzil sobie do pokoju jastrzebia nie imprinta w pelnej wage ...

I tu dochodzimy do sedna sensu robienia imrpintow, najlepiej latajace na swiecie sokoly i jastrzebie to imprinty i jesli chodzi ci o wycisniecie maksymalnego potencjalu ptaka to nie ma innej drogi. Chodza w wyzszej wadze i sa bardziej skupione na zwierzynie, do tego jestes w stanie wymodelowac ich psychike wedlug potrzeb. Nikt nie powiedzial ze jest to latwe i dla wszystkich. Wystarczy posluchac amerykanow, oni maja od groma zwierzyny i mozliwosci zeby to sprawdzic, pewnie wiele osob powie ble ble ble ameryka gowno wiedza. Ale przypomnijcie sobie koledzy co mowiono o sokolach jeszcze pare lat temu, co nagle im jaja urosly i zaczely lapac zwierzyne? Jeszcze dzisiaj niektorzy lekcewarza latawcowanie, traktujac to jako sport dla lataczy, w brew pozora te wszystkie rzeczy rzeczy sa ze soba powiazane, podnosza jakos wyczynow naszych ptakow i sa generalnie nowinkami.

Nie, nie jest to teoria, tylko lata praktyk setek ludzi, ziemia tez kiedys byla plaska...
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

ok.
Nie kwestionuję możliwości i celowości wdrukowywania.
Odnosiłem się do postów haggarta. Twierdzę, że często nas kusi zawarcie bliższej znajomości z samicą, a to może bardzo popsuć relację między dominującą samicą a nami. Nie należy łączyć seksu z robotą. I tyle.
kapral
stażysta
Posty: 104
Rejestracja: ndz mar 15, 2009 9:41 am
Lokalizacja: Opole

Post autor: kapral »

czyżby wyszło na moje? albo hodowla albo polowanie. osobiście polecam ptaki suche z hodowli i osobisty oblot ptaka w lipcu z takim ptakiem można potem siedzieć w wolierze. imprintów nie powinno sie karmić z ręki w czasie pierzenia. posiedzieć trochę trzeba ale kiedy ptak skończył jeść i podciągnie łapke. nawet dziczki są agresywne kiedy je karmimy z ręki. a tak naprawde to każdy ptak musi być traktowany indywidualnie każdy ma inny charakter i szanujmy cechy które ma wrodzone o czym pisał profesor. nawet imprint nie jest duszą towarzystwa:)
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

i tutaj też nie do końca się zgodzę z profesorem. jeśli chodzi o moją samicę agresja nie ma podłoża seksualnego bo ptak wykazuje takie zachowania również poza sezonem lęgowym.okres pierzenia i odstawienia do woliery wiąże sie z nudą. trudno sie dziwić że duży wylatany sokół który przywykł do naprawdę ostrych treningów zarówno do latawca jak ina wagę ląduje w wolierze i nie ma jak się wyładowac. to pewnie również ma wpływ na to że agresja sie zaostrzyła.Imprinty maja swoje niezaprzeczane zalety i wie to każdy kto ma dobrze zrobionego imprinta. z tą agresją podczas okresu lęgowego to też nie do końca prawda. wiem o samicy jastrzębia która jest bardzo agresywna i wręcz złośliwa (Adam wie o której mówię :wink: ) a wokresie lęgowym gdy siedziała już na jajach sokolnik podawał jej mięso do dzioba ustami... ten ptak to prawdziwy szatan i nie przepuści żadnej okazji by zrobić Ci kuku i masz wrażenie że sprawia jej to satysfakcję a w okresie lęgów jest aniołkiem z którym można robić wszystko. jak już powiedziałem- w przypadku mojego hybryda nie jest to kwestia uwarunkowania tylko cech osobniczych. Wśród wędrownych też częste są przypadki nadmiernej agresji i to niekoniecznie wśród imprintów. miałem wdrukowanego samca wędrownego (niestety skończył na słupie energetycznym) którego agresja jest niczym w stosunku do innego niewdrukowanego.myślę ze reguły nie ma. co ptak to charakter. Agresję ptaka należy ukierunkować na zwierzynę i wtedy mamy super ptaka. jak juz kiedyś Marcin powiedział- sokół musi mieć trochę nierówno pod sufitem żeby walić z całym impetem w dwa razy większego od siebie koguta bażanta. wiem ze najlepsza wędrowna w Polsce (nikt nie zaprzeczy że jest nią samica Sławka) też miała z tym problem, a teraz proszę- maszyna do tłuczenia bażantów
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

generalnie z praktyki wynika że ptaki o trudnym charakterze wymagają więcej pracy ale za to póżniej są najlepsze :)
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

kapral pisze:czyżby wyszło na moje? albo hodowla albo polowanie.
Owszem, wyszło na Twoje :grin: , ale w relacji ptak uwarunkowany -czlowiek. Tu lepiej nie mieszać rozrodu z polowaniem.
W przypadku ptaków nie uwarunkowanych, już bym nie był tak zasadniczy. Jeśli nie nastąpi wtórne wdrukowanie można, a nawet wskazane jest łączenie w pary na okres rozrodczo-pierzeniowy, a po tym okresie śmiało można wracać do roboty.
Na podwórzu dwa lannery po sezonie połączyłem w parę i dziś po nocy samica nie zeszła z półki-siedzi na jajach. Nie są uwarunkowane, samiec nie wpuszcza mnie do woliery, woliera ma front osiatkowany. Są to ptaki stare, kolejny sezon łączone tylko na okres lęgowo-pierzeniowy. Samiec z silnym instynktem terytorialnym, wejść do woliery można tylko w kasku pilarza z osłoną na twarz. W końcu sierpnia wrócą na rękawicę i kończy się agresja.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

kapral pisze:co do sokołów nie mogę się wypowiadać bo niemam takiej wiedzy.jastrząb imprint jak mu się zjedzie gwałtownie z wagi bedzie się darł dlatego taki ptak chodzi w wyższej wadze. czasami pomaga nocka na drzewie. twój sokół to hybryda słyszałem że agresja to skutek uboczny u takich ptaków jak wady w budowie albo symetrii ciała które się czasami trafiają. czysty ptak ma zakodowene pewne cechy w genach jak się w nich zamiesza ptak ma odchyły.
szczerze mówiąc nie spotkałem sie z takimi przypadkami u hybrydów jeśli chodzi o budowę ciała. za to jest to bardzo typowe dla lini gdzie stosuje się inbred. miałem kiedyś raroga z silnie zimbredowanej lini i wiem czym to pachnie. ptak miał niedorozwinięte mięśnie nóg, problemy z lataniem i problemy natury neurologicznej. suma sumarum trzeba go było uśpić. hybrydy zwłaszcza w pierwszym opokoleniu są ptakami naprawdę zdrowymi i super odpornymi. niektóre linie polskich lannerów są mocno zawężone genetycznie. skutek jest taki ze trafiają się młode np. bez "guziczków" w nozdrzach i tym podobne.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

możecie mi wierzyc są ludzie którzy polują z imprintami jastrzębia a w sezonie lęgowym je rozmnarzają. w jednym i wdrugim osiągają bardzo dobre wyniki
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Zgadzam sie z Dawide, wlsnie na 2 zakladce leci film o imprintingu jastrzebi i sa pokazane sceny z inseminacji i tokow samicy jastrzebia z sokolnikiem. Ptak nie wykazuje nawet mikrona agresji, a lektor mowi ze w tym okresie wpadaja w taki dobry nastruj ze zawsze ciesza sie z widoku sokolnika, daja sie dotykac itd. Samica ostro exploatowana na polowaniach.

A moze to jest wlasnie na odwrot, bo imprint traktuje cie jako przedstawiciela swojego gatunku wiec generalnie nie ma potrzeby do specjalne agresji nawet w okresie ustalania hierarchii. Natomiast ptaki rozmnazajace sie naturalnie poprostu zaczynaja bronic swojego terytorium legowego, przez co agresja moze byc duzo wieksza bo traktuja cie jaka zagrozenie dla legu.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Jeżeli samica szponiastego potraktuje nas jako swojego partnera , to konsekwencją będzie agresja. Samica w tym stadle jest dominująca. Być może samiec potrafi swoim zachowaniem złagodzić agresję swojej partnerki ,a my tego nie potrafimy. W parze rarogów wielokrotnie dochodzi do agresji, zwłaszcza po sezonie lęgowym. W naturze samica raroga bardzo wcześnie opuszcza młode, zaraz po pierwszych próbach lotu. To samiec przejmuje opiekę nad usamodzielniającymi się młodymi. Jeżeli para zostaje w komorze lęgowej może dojść do bójek.

Corocznie obserwuję 3 pary lannerów i każdej pary zachowanie jest inne. Różnice są bardzo duże. Jedna para flirtuje ze soba cały rok. Samica karmi samca jesienią. Widziałem jak nie zjedzone resztki przez pisklę zanosiła samcowi.
Druga para jest w konflikcie cały rok (z krótkimi przerwami). Pióra sie sypią, czasami musiałem wkraczać.
Trzecia para nijaka, dogaduje sie bez problemów, ale też bez zbędnych czułości. Wszystkie trzy mają młode.
Dlaczego podaje te przykłady zachowań? Dlatego, że uwarunkowane samice tą samą metodą od każdej z par mogą w relacji partnerskiej z człowiekiem zachowywać się w odmienny sposób.
Nie można nieodpowiadający nam sposób zachowania się wdrukowanego ptaka uzasadniać tylko złym wychowywaniem. Oczywiście zastosowana metoda i jej przeprowadzenie ma znaczący wpływ. Istnieje też wpływ cech osobniczych. Jaki procent za co odpowiada?-"konia z rzędem" temu, kto zna odpowiedź na te pytanie. Genotyp czy fenotyp- oto jest pytanie?
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

Kolejne pytanko dotyczące imprintów jastrzębia - w jak wysokiej kondycji polują w porównaniu do wagi spoczynkowej? Orentacyjnie samiec który maksymalnie waży powiedzmy 850 gram.
wojtektkn
młodszy sokolnik
Posty: 214
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 7:42 pm
Lokalizacja: wieś-W-wa

Post autor: wojtektkn »

Marcin nie wiem w jakiej rozpietosci wagi lataja imprinty,ale wiem w jakiej lataja ptaki oblotowe,np. samica jastrzebia pierzenie 1150g łowcza górna w grudniu 1100g; druga pierzenie 1250g łowcza 1200 w grudniu. Samiec jastrzab łowcza 840g w grudniu pierzenie 870g,latał 800g. Samiec raróg zaczynał 715g na przełmie roku 1050g,pierzenie 820g-nie oblotowy.
kapral
stażysta
Posty: 104
Rejestracja: ndz mar 15, 2009 9:41 am
Lokalizacja: Opole

Post autor: kapral »

odpowiedż co do zachowań macie na początku na filmie samiec imprint dobrze polujący w czasie pierzenia na pełnej klacie na rękawicy nie usiedzi bo będzie zwis. po odpowiednim potraktowaniu przełamuje bariere strachu i jest bzyku tak działają hormony. po okresie skowronków wycisza się i jest normalny imprint wciągający wszystko do woliery co uda mu się złapać poza nią. czas godów można regulować film był kręcony w czerwcu. na obroty juz zaczął wchodzić. muszę jednak dać na początku mu spokój bo myli przyjemności z obiadem
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

Ale te jastrzębie oblotowe to chyba też gniazdowniki?
Wagi wysokie - jak jastrząb lata w takiej wadze to musi mieć wydolność. nie mówiąc o wyższej zdrowotności. Do oblotu jeszcze nie dojżałem i boję się, że jastrzab wcześniej zaliczyłby gołębnik niż bym go odzyskał.
kapral
stażysta
Posty: 104
Rejestracja: ndz mar 15, 2009 9:41 am
Lokalizacja: Opole

Post autor: kapral »

marcin waga jest indywidualna dla każdego ptaka jak jest za niska imprint jastrzębi chodzi jak na gumce kiedy ma na maksa zaczyna zwiedzać świat leci za horyzont albo jest tylko kropka na niebie prawie jak sokół i wraca po 30 min trzeba siedzeć i czekać. kiedy wróci a fajnie schodzi kroplą z 200 metrów na wabidłó pod nogi sokolnika to go za łeb i do domu bo za drugim puszczeniem idzie na gołebie które widział za horyzontem:) dlatego wagę ustalisz sobie na dystansie który bedzie ci odpowiadał jak daleko chcesz żeby odchodził od ciebie
ODPOWIEDZ