Sokolnictwo od podszewki czyli pytania laika.

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
ODPOWIEDZ
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Sokolnictwo od podszewki czyli pytania laika.

Post autor: JoHn DuMbaR »

Witam.
Z racji, że jestem tu nowy chcialem powiedziec na wstepie, że z sokolnictwem nigdy nie mialem do czynienia. Mimo to zawsze bylem zwiazany w jakims stopniu z tematyką lowiecką i wedkarską ( wplyw mojego wujka) oraz niemal od niemowlaka interesowalem sie zwierzetami (a ptakami chyba w szczegolnosci).
W zwiazku z powyzszym mam do was kilka pytan, ktore od dluzszego czasu mnie nurtuja a nigdzie nie moge znalezc na nie odpowiedzi.

1. Zakladam, ze mimo iz obecnie nie mam ku temu warunkow chcialbym sie zajac (w mniej lub bardziej odleglej przyszlosci) sokolnictwem. W zwiazku z tym moje pytanie brzmi: Czy i ewentualnie gdzie najblizej (jesli nie jest to informacja poufna) na terenie Górnego Śląska mieszka jakis "aktywny" sokolnik.

2.Z tego co czytalem to najpopularniejsze na terenie naszego kraju sa 2 gatunki rarogów (Falco cherrug i tak zwany lanner czyli raróg górski) sokół wędrowny oraz jastrzab golebiarz.Zagadnienia zwiazane z gatunkami sa wiec w miare jasne. Nie wiem natomiast jak traktowac zapewnienie jednego z kolegow jakoby aktywne sokolnictwo (mam tu na mysli polowanie z ptakami) mozliwe bylo tylko w wypadku ptakow rodzimych a wiec ostatnich 2 wymienionych gatunkow.Z tego co widzialem na zdjeciach jak i z niektorych postow wnioskuje, ze w naszym kraju aktywnie poluje sie zarowno z lannerami jak i sakerami, ktore to przeciez do naszej fauny nijak nie nalezy (mimo ze cherrug w dawnych granicach Polski ponoc gniazdowal).Prosze wiec o ewentualne sprostowanie w tej sprawie.

3.W Polsce jest okolo 150 sokolnikow wnioskuje wiec, ze jest to stosunkowo niewiele patrzac na to jak ten sport (hobby czy pasja) rozwija sie chocby w Niemczech czy w Wlk. Brytanii. Mam wiec pytanie o to czy w naszym kraju sokolnictwo staje sie coraz popularniejsze (nowi czlonkowie ) czy tez liczba sokolnikow utrzymuje sie od lat na podobnym poziomie (wiem, ze trudno tu o jedoznaczna odpowiedz ale ktos moze jakies dane posiada).

4.Moje czwarte pytanie wiaze sie z drugim.
Wiedzac, ze od czasu do czasu bywacie na roznych zlotach (wspolne polowania etc.) czy tez spotykacie sie prywatnie zapewne wieci, ktory gatunek jest najlepszy dla poczatkujacego nalezacego do PZŁ i tym samym mogacego aktywnie polowac (biorac pod uwage, ze w naszym kraju mozna polowac tylko z ptakami rodzimymi-swoja droga jak wyglada sprawa z polowaniem z hybryda miedzygatunkowa?)

5.Ostatnie pytanie wiaze sie z rozmnazaniem ptakow.
Widzac zdjecia z niemieckich hodowli gdzie ptaki rozmnazane sa w duzych ilosciach zastanawiam sie jak wyglada sprawa z punktu widzenia prywatnego hodowcy posiadajacego kilka ptakow na wlasny uzytek.
Czytalem, ze w Polsce zajmuje sie tym niewielu sokolnikow a ptaki, ktore wyhoduja w zupelnosci wystarczaja i sa wykorzystywane przez pozostalych.
Czy wiec oznacza to ze dochowanie sie wlasnych pisklat jest rzecza niemal nie do osiagniecia dla "zwyczajnego" sokolnika?
Odpowiedzcie jakie macie z tym doswiadczenia.
Aaaaa i jeszcze jedno czym wlasciwie rozni sie gałężnik od gniazdownika (pojawiaja sie te okreslenia odnosnie ptaka dla poczatkujacego na forum).

Uffff. Troche sie rozpisalem. Mam jednak wielka nadzieje ze moje pytania spotkaja sie z wasza przychylnoscia i sprobujecie przynajmniej w pewnych kwestiach rozwiac moje watpliwosci.

PS. Podajcie mi jakies namiary na najlepsze waszym zdaniem pozycje ksiazek poswieconych tematyce sokolnictwa (jest ich za duzy wybor, wole wiec sie zdac na wasze doswiadczenie)
Pozdrawiam- Michał.
borki
początkujący
Posty: 88
Rejestracja: czw mar 03, 2005 8:56 am
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: borki »

Odpowiadam na szybko:
1. Jest kilku. Jak napiszesz dokladnie miejscowosc z ktorej poczodzisz to ktos Ci podpowie który najbliżej.
2.polowac można ze wszyskim na co masz pozwolenie na posiadanie, w tym z hybrydami (jeszcze)
3. Wg moich danych nieznacznie wzrasta
4. Ilu sokolników tyle opini. Musisz sie zastanowicz czego bys chciał od ptaka, bo kazdy lata inaczej i poluje sie z nim inaczej.
5. Sokoły,a juz całkiem jastrzebie to nie kury i rozmnazanie jest nieco trudniejsze :] ale - dla chcącego..... :)

Gałęznik od gniazdownika rozni się wiekiem w ktorym zabiera sie go od rodziców
W sprawie ksiazek: wcale nie ma za duzego wyboru5 czy 6 tytułow...
Zacznij od "Training....."
Chwal Ćwik
adam zielinski
stażysta
Posty: 143
Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: adam zielinski »

Michal, chyba moglbym sie podlaczyc do Twoich pytan i prosb bo sam stawiam pierwsze kroki w rozpoznawianiu, na razie teoretycznie sokolnicwta w Polsce.
Jestem z Gliwic i moze jeszcze we wrzesniu zaczne staz lowiecki, jako pierwsza rzecz przez ktora trzeba bedzie przebranac ( nie wiem czy masz to juz za soba ?).
Mam propozycje aby powalczyc wspolnie, mysle ze to nam ulatwi sprawe.
Tez szukam wejsc do srodowiska, kontkatow z aktywnymi sokolnikami z Gornego Slaska itd.
Daj znaj jesli interesuje Cie kontakt ze mna.
Pozdrowienia
Adam
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Witam ponownie!
Na stale mieszkam w Gliwicach.
W sprawie 2giej odpowiedzi to mi zrobiles niezly metlik w glowie.
Prosciej bedzie chyba jesli ktos mi powie na jakie ptaki oprocz rdzawosternego i myszolowca nie trzeba miec pozwolenia (co tym samym czyni je z prawnego punktu widzenia ptakami "niełownymi" a jedynie sportowymi). Moje szczegolne zainteresowanie tym tematem bierze sie z faktu, ze najbardziej odpowiadaja mi rarogi, a z tego co czytalem to przynajmniej z lannerami nie mozna polowac (gdyz nie jest to ptak rodzimy), a sa one ponoc dla poczatkujacego wrecz idealne. Z drugiej strony (czytalem wiele publikacji i map rozmieszczenia gatunkow) wynika z nich ze sakery tez w zasadzie do naszej rodzimej fauny nie naleza (sam fakt, ze wzorem wedrownych nie probuje sie ich do Polski "na nowo" wcielic). Nigdzie nie ma jednak wzmianki o tym czy z nimi rowniez nie mozna polowac. Swoja droga te przepisy o tym "z czym mozna a z czym nie" sa dla mnie pewnego rodzaju wynaturzeniem. Dlaczego niby nie mozna polowac z lannerem a mozna z ptakami rodzimymi? Za duzo w tym niejasnosci.
Pozdrawiam i jednoczesnie prosze znawcow tematu o wyjasnienie ewentualnie jakis link na temat zdobywania pozwolenia na ptaka lownego.
Michał.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Adamie!
Nie ukrywam, ze w chwili przeczytania twojego postu doznalem milego zaskoczenia... bo Gliwice... bo podobna sytuacja....dalej nie musze chyba wymieniac. Jestem zainteresowany "wspolpraca" ale o tym to moze na privie (podaj jakies namiary e-mail gadu etc.) Swoja droga musze cie zapewnic, ze w tej tematyce dopiero raczkuje (jestem swiezo upieczonym studentem) i nie mialem jeszcze czasu na tak spektakularne decyzje jak przystapienia do PZŁ...ale teraz moze bedzie latwiej.
Przede wszystkim zalezy mi na rozpoznaniu srodowiska i zorietowaniu na
ile moje zainteresowania (skad inad nietypowe) mozliwe sa do dalszej realizacji (a jak wczesniej pisalem na razie nie mam warunkow do trzymania ptaka). Innymi slowy nie chce sie do tego za bardzo "zapalic" a potem przezyc niemile rozczarowanie.
Pozdrawiam-Michal.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

kilka sprecyzowań

Post autor: garbus2 »

W kwestii prawnej nadal jest mgliście ale powoli się rozjaśnia. Na dzień dzisiejszy można polować z ptakiem łowczym (nie mylić z łownymi bo to duża różnica) o ile posiada się zezwolenie ministra, a te można dostać pod warunkiem posiadania uprawnień sokolniczych. Aby nieco wyjaśnić również należy wziąść pod uwagę różnicę pomiędzy trzymaniem ptaka i pozwoleniem na to (wymagane dla ptaków podlegających pod CITES) a pozwoleniem na polowanie i polowaniem (trzeba mieć pozwolenie na polowanie z ptakami, ważną legitymację PZŁ i tzw. odstrzał czyli wydane przez łowczego koła zezwolenie na polowanie na dany gatunek zwierzyny). Mam nadzieję, że to nieco rozjaśni tę kwestię.
adam zielinski
stażysta
Posty: 143
Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: adam zielinski »

Michal,
pisz emaila, podzielimy sie doswiadczeniami poczatkujacych. Na razie uswiadomilem sobie, ze do legalnego posiadania drapieznika bardzo daleka droga a do polowania z nim jeszcze dalsza i choc moze sie skonczyc tylko na obserwacji sokolnictwa to sprobowac warto.
pozd.
adam
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

W kwestii rarogów. Falco cherrug należy do naszej rodzimej fauny , podobnie jak białozór (falco rusticolus) są to gatunki rzadko zalatujące, więc na te gatunki po spełnienu pozostałych wymogów pozwolenie na polowanie powinno się dostać.
Ale z moim zdaniem raróg jest bardzo trudny dla początkującego jeżeli chodzi o polowanie. Dużo łatwiejszy jest wędrowny.
Raróg jest trudny ale dobrze ułożony do polowania jest świetny.
mazovian
pisklę
Posty: 13
Rejestracja: wt lut 10, 2009 12:44 pm

Post autor: mazovian »

Przepraszam, że odświeżam ale tytuł sugeruje, aby w tym temacie zadawać proste pytania.
Czy drapol może zamieszkać w wolierze, w której kiedyś były trzymane bażanty, wymiary: 6mx3mx2,8m? I czy ptakom nie przeszkadza obecność w pobliżu (w sąsiedniej wolierze) innych ptaków nie drapieżnych?
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Moj 1 post na calym forum ;) az sie lezka kreci w oku...
Z tego co widzialem to ptaki potrafia sie do siebie przyzwyczaic/opatrzec.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

mazovian pisze:Przepraszam, że odświeżam ale tytuł sugeruje, aby w tym temacie zadawać proste pytania.
Czy drapol może zamieszkać w wolierze, w której kiedyś były trzymane bażanty, wymiary: 6mx3mx2,8m? I czy ptakom nie przeszkadza obecność w pobliżu (w sąsiedniej wolierze) innych ptaków nie drapieżnych?
a ja bym odradzal bo woliera bazancia a dla ptaka drapieznego raczej nieco sie rozni. Do tego mozliwosc przeniesienia chorob. Na pewno zeby zaadaptowac to tak ale trzeba by dostawic altane, i siatke jakas konkretna zrobic wiec chyba lepiej po prostu od nowa zrobic poprawnie.
co do innych niedrapieznych ptakow obok to jesli to maja byc kury lub bazanty to zastanow sie jakbys ty sie czul mieszkajac na terenie stołówki - widzac obiad a nie mogac go zjesc... Ptak jesli bedzie w kondycji i bedzie widzial potencjalna ofiare obok to raczej bedzie sie caly czas zrywal w jej kierunku a to nie wrozy dobrze
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Znam takie sytuacje a prawde mowiac identyczne, ptaki sa trzymane w takich wolierach tylko na krutko, bo raczej tego typu woliery sa za niskie dla nich a juz napewno dla ptakow, ktore zima potrzebuja wyzszego miejsca do spedzenia nocy, co do trzymania ptaka w takich warynkach da sie to zrobic, z tym, ze musisz pamietaz ze bazanty to ptaki grzebiace i walac z prosto z mostu grzebia i nigdy tak naprawde nie wiesz co wygrzebia wiec szczegulnie przylozyl bym sie tu do dezynfekcji w takiej wolierze.
Awatar użytkownika
jarek
młodszy sokolnik
Posty: 230
Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
Lokalizacja: Podebłocie
Kontakt:

Post autor: jarek »

Raven_Corvus pisze:Znam takie sytuacje a prawde mowiac identyczne, ptaki sa trzymane w takich wolierach tylko na krótko, bo raczej tego typu woliery sa za niskie dla nich a juz napewno dla ptakow, ktore zima potrzebuja wyzszego miejsca do spedzenia nocy
2,8 metra to za niska woliera? Wg mnie nie. Mało tego. Powiedziałbym nawet że jest to wysokość optymalna. Na jakiej wysokości chciałbyś zrobić siedzisko w wyższej wolierze?

Chciałbym w tym miejscu zaznaczyć, że trochę przeceniamy znaczenie wysokości siedziska i jej wpływu na temperaturę, w jakiej siedzi sobie spokojnie nasz pupil. Nie mierzyłem (a może powinienem), ale wydaje mi się, że korzystniejsze jest umieszczenie siedziska blisko dachu woliery. Oczywiście dachu pełnego, a nie siatki, ponieważ ciepło, które wytwarza ciało ptaka zostanie zatrzymane przez wspomniany dach. Myślę, że jakieś 20 cm odległości głowy ptaka od dachu wystarczy. Do tego bardzo ważne jest to, żeby samo siedzisko było suche.
lachus
pisklę
Posty: 1
Rejestracja: pn lut 23, 2009 12:09 pm

Post autor: lachus »

Witam.Podłącze się pod ten temat.Mam 17 lat i od niedawna zainteresowałem się sokolnictwem a racze to mnie pochłonęło.Mieszkam w domu jednorodzinnym i mam duży teren dlatego bez problemu mogę wybudować wolierę,chciałbym posiadać samicę raroga ale to wszystko puźniej.jestem w trakcie czytania książki "TRAINING BIRDS OF PREY" w obecnej chwili szukam doświadczonego sokolnika z okolic Katowic (mieszkam w Łaziskach Górnych ok.17 km od katowic) który wytłumaczyłby co i jak po poprostu nauczył jak się z ptakiem obchodzić,jak go ułożyć itp.itd.Z góry dziękuje za pomoc :grin:
ODPOWIEDZ