ZaP
Wykonywanie polowania - interpretacja przepisów
no więc tak jeszcze nie uzyskalem jednoznacznej i satysfakcjonującej mnie odpowiedzi co do tego zapisu ale w miedzy czasie wynikla kolejna sprawa w tym zapisie wiec musze ja tu wkleic
a mianowicie zeby tego bylo mało ze uzyty jest ten spojnik laczny to przepis mozna jeszcze tak odbierać ((absurd ale jednak...)) a wiec wklejam urywek odpowiedzi
Ciekawe jak bardzo polubili by mnie panowie od ukladania tego prawa gdyby sie dowiedzieli ze tak bardzo w nim drąze i szukam dziur 
Kod: Zaznacz cały
Moim zdaniem kiepsko językowo wyglada ten przepis. Np. brak "z" (oraz z łodzi o napędzie mechanicznym) może sugerować, że podczas polowania nie strzela się [b]do[/b]!!! łodzi o napędzie mechanicznym - Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Polowanie z ptakami łowczymi
§ 47.1. Polowanie przy pomocy ptaków łowczych może odbywać się indywidualnie lub zbiorowo.
2. Przy wykonywaniu polowania z użyciem ptaków łowczych stosuje się następujące metody:
1) łowy indywidualne - z ptakiem łowczym z rękawicy, z ptakiem łowczym z wolnego lotu, lotu towarzyszącego, z czatu, z konia albo z podjazdu;
2) łowy zbiorowe - z ruchomą linią sokolników.
Zauważ, że w regulaminie nie jest użyte sformulowanie " z pojazdu" tylko z "podjazdu" a to raczej nie to samo.
§ 47.1. Polowanie przy pomocy ptaków łowczych może odbywać się indywidualnie lub zbiorowo.
2. Przy wykonywaniu polowania z użyciem ptaków łowczych stosuje się następujące metody:
1) łowy indywidualne - z ptakiem łowczym z rękawicy, z ptakiem łowczym z wolnego lotu, lotu towarzyszącego, z czatu, z konia albo z podjazdu;
2) łowy zbiorowe - z ruchomą linią sokolników.
Zauważ, że w regulaminie nie jest użyte sformulowanie " z pojazdu" tylko z "podjazdu" a to raczej nie to samo.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
http://www.lowiectwo.com.pl/polowanie.html
Podjazd. Jelenie, daniele i sarny, a nieraz i lis, znacznie lepiej "dotrzymują" przejeżdżający w pobliżu pojazd konny niż pieszego człowieka. Właściwość tę wykorzystać można do zbliżenia się do zwierzyny na odległość strzału. Podjazd odbywa się w ten sposób, że myśliwy i towarzyszący mu woźnica objeżdżają powozem atrakcyjne miejsca w łowisku. Gdy zobaczą zwierzynę, woźnica stara się podjechać pod nią na odległość strzału, po czym myśliwy, bez zatrzymania wozu, zeskakuje z niego w odpowiednio osłoniętym miejscu. Zwierzyna skupia uwagę na odjeżdżającym pojeździe, co ułatwia myśliwemu przygotowanie się do strzału. Nie wolno mu jednak strzelać zanim pojazd nie zniknie z pola widzenia zwierzyny. Jeżeli bowiem zwierzę tylko zaczyna się orientować, że ze zbliżającym się pojazdem konnym związane jest niebezpieczeństwo, to koniec z "dotrzymywaniem". Samochód do polowania z podjazdu nie powinien być używany. Jest w nim coś zupełnie obcego i nienaturalnego, a względy techniczne p ozwalają właściwie tylko na strzał z wnętrza samochodu przez otwarte okno, a tego "Regulamin polowań" słusznie zabrania.
Podjazd. Jelenie, daniele i sarny, a nieraz i lis, znacznie lepiej "dotrzymują" przejeżdżający w pobliżu pojazd konny niż pieszego człowieka. Właściwość tę wykorzystać można do zbliżenia się do zwierzyny na odległość strzału. Podjazd odbywa się w ten sposób, że myśliwy i towarzyszący mu woźnica objeżdżają powozem atrakcyjne miejsca w łowisku. Gdy zobaczą zwierzynę, woźnica stara się podjechać pod nią na odległość strzału, po czym myśliwy, bez zatrzymania wozu, zeskakuje z niego w odpowiednio osłoniętym miejscu. Zwierzyna skupia uwagę na odjeżdżającym pojeździe, co ułatwia myśliwemu przygotowanie się do strzału. Nie wolno mu jednak strzelać zanim pojazd nie zniknie z pola widzenia zwierzyny. Jeżeli bowiem zwierzę tylko zaczyna się orientować, że ze zbliżającym się pojazdem konnym związane jest niebezpieczeństwo, to koniec z "dotrzymywaniem". Samochód do polowania z podjazdu nie powinien być używany. Jest w nim coś zupełnie obcego i nienaturalnego, a względy techniczne p ozwalają właściwie tylko na strzał z wnętrza samochodu przez otwarte okno, a tego "Regulamin polowań" słusznie zabrania.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
i Profesor ma racje bo po malej dyskusji na innym forum na temat blednie zapisanego przepisu wychodze z zalozenia ze nalezy go odbierac w sposob jak najbardziej logiczny, co do polowania z samochodu to juz tu dyskutowalismy w ktoryms temacie na temat tego wiec...
nic wiecej nie mowie moge jedynie domniemać bo nie moge nigdzie dostac fachowej odpowiedzi na to pytanie wiec nie chce nikogo w bladne myślenie wprowadzać
a sam niewiem czy moje myslenie jest poprawne wiec bede dalej pomalu wiercil ta sprawe
a tak apropo w jednej z czesci tego forum znalazlem takiego posta 
Marcin odczytaj to tak jak by to byl moj dopisek do kazdego mojego postupolikarp pisze:Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Z zacytowanego fragnentu wynika ze z podjazdu (z bronią) polować można tylko z wozu a podjazd z samchodu jest niedozwolony co chyba nie prawdąNowogrodzki pisze:http://www.lowiectwo.com.pl/polowanie.html
Podjazd. Jelenie, daniele i sarny, a nieraz i lis, znacznie lepiej "dotrzymują" przejeżdżający w pobliżu pojazd konny niż pieszego człowieka. Właściwość tę wykorzystać można do zbliżenia się do zwierzyny na odległość strzału. Podjazd odbywa się w ten sposób, że myśliwy i towarzyszący mu woźnica objeżdżają powozem atrakcyjne miejsca w łowisku. Gdy zobaczą zwierzynę, woźnica stara się podjechać pod nią na odległość strzału, po czym myśliwy, bez zatrzymania wozu, zeskakuje z niego w odpowiednio osłoniętym miejscu. Zwierzyna skupia uwagę na odjeżdżającym pojeździe, co ułatwia myśliwemu przygotowanie się do strzału. Nie wolno mu jednak strzelać zanim pojazd nie zniknie z pola widzenia zwierzyny. Jeżeli bowiem zwierzę tylko zaczyna się orientować, że ze zbliżającym się pojazdem konnym związane jest niebezpieczeństwo, to koniec z "dotrzymywaniem". Samochód do polowania z podjazdu nie powinien być używany. Jest w nim coś zupełnie obcego i nienaturalnego, a względy techniczne p ozwalają właściwie tylko na strzał z wnętrza samochodu przez otwarte okno, a tego "Regulamin polowań" słusznie zabrania.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
wcale nie wynika. "nie powinien być używany." to nie to samo, co zakazane użycie samochodu do podjazdu. Powtarzam, polowanie z -podjazdu tak, z pojazdu- nieMarcin pisze:Nowogrodzki napisał/a:
http://www.lowiectwo.com.pl/polowanie.html
Podjazd. Jelenie, daniele i sarny, a nieraz i lis, znacznie lepiej "dotrzymują" przejeżdżający w pobliżu pojazd konny niż pieszego człowieka. Właściwość tę wykorzystać można do zbliżenia się do zwierzyny na odległość strzału. Podjazd odbywa się w ten sposób, że myśliwy i towarzyszący mu woźnica objeżdżają powozem atrakcyjne miejsca w łowisku. Gdy zobaczą zwierzynę, woźnica stara się podjechać pod nią na odległość strzału, po czym myśliwy, bez zatrzymania wozu, zeskakuje z niego w odpowiednio osłoniętym miejscu. Zwierzyna skupia uwagę na odjeżdżającym pojeździe, co ułatwia myśliwemu przygotowanie się do strzału. Nie wolno mu jednak strzelać zanim pojazd nie zniknie z pola widzenia zwierzyny. Jeżeli bowiem zwierzę tylko zaczyna się orientować, że ze zbliżającym się pojazdem konnym związane jest niebezpieczeństwo, to koniec z "dotrzymywaniem". Samochód do polowania z podjazdu nie powinien być używany. Jest w nim coś zupełnie obcego i nienaturalnego, a względy techniczne p ozwalają właściwie tylko na strzał z wnętrza samochodu przez otwarte okno, a tego "Regulamin polowań" słusznie zabrania.
Z zacytowanego fragnentu wynika ze z podjazdu (z bronią) polować można tylko z wozu a podjazd z samchodu jest niedozwolony co chyba nie prawdą
Osobiście uważam, że powinniśmy dązyć jako organizacja( Gniazdo Sokolników) do zmian w przepisach celem stopniowego zwiększania możliwości polowania. A już na pewno nie powinniśmy sami siebie ograniczać. Polowanie z samochodu powinno być dozwolone (lub interpretecja powinna być korzystna dla sokolników) a jak komuś się taki sposób nie podoba niech tak nie poluje - z doświadczeń z lat kiedy można było polować na gawrony wiadomo że samo użycie samochodu nie zapewnia sukcesu - polowanie na dziką zwierzynę zawsze jest trudne.
Kolejna sprawa powinno być uregulowanie kwestii "podpuch" i oczywiście w stronę zezwolenia. Sokolnictwo zawsze opierało się na podpuchach czy się to komuś podoba czy nie.
Co do hybryd to też sami nie powinniśmy się ograniczać a to czy ktoś ich używa czy nie powinno być kwestią wyboru.
Myślę ze jeszcze jest dużo do zrobienia a każda zmiana ułatwiająca polowanie spowoduje podniesienie poziomu naszego sokolnictwa.
Kolejna sprawa powinno być uregulowanie kwestii "podpuch" i oczywiście w stronę zezwolenia. Sokolnictwo zawsze opierało się na podpuchach czy się to komuś podoba czy nie.
Co do hybryd to też sami nie powinniśmy się ograniczać a to czy ktoś ich używa czy nie powinno być kwestią wyboru.
Myślę ze jeszcze jest dużo do zrobienia a każda zmiana ułatwiająca polowanie spowoduje podniesienie poziomu naszego sokolnictwa.
takie rzeczy to sie niestety tylko łatwo pisze. Proces legislacyjny w Polsce wygląda jak wygląda i nie można sobie po prostu ot tak zadzwonić do MŚ i powiedziec panie MInister zmień Pan prawo tak żeby można było podpuszczać bażanty. O tym zapewne wiesz - sugeruję po prostu krok po kroku. Jak wpadnie się z żadaniami zmiany zasad wszystkiego naraz to równie szybko się wypadnie poza tym to ze sie z citesem udalo w duzym stopniu bylo podyktowane wsparciem organizacji typu salamandra - a jak myslisz czy podobne organizacje popra idee podpuszczania bazantow?Marcin pisze:Osobiście uważam, że powinniśmy dązyć jako organizacja( Gniazdo Sokolników) do zmian w przepisach celem stopniowego zwiększania możliwości polowania. A już na pewno nie powinniśmy sami siebie ograniczać. Polowanie z samochodu powinno być dozwolone (lub interpretecja powinna być korzystna dla sokolników) a jak komuś się taki sposób nie podoba niech tak nie poluje - z doświadczeń z lat kiedy można było polować na gawrony wiadomo że samo użycie samochodu nie zapewnia sukcesu - polowanie na dziką zwierzynę zawsze jest trudne.
Kolejna sprawa powinno być uregulowanie kwestii "podpuch" i oczywiście w stronę zezwolenia. Sokolnictwo zawsze opierało się na podpuchach czy się to komuś podoba czy nie.
Co do hybryd to też sami nie powinniśmy się ograniczać a to czy ktoś ich używa czy nie powinno być kwestią wyboru.
Myślę ze jeszcze jest dużo do zrobienia a każda zmiana ułatwiająca polowanie spowoduje podniesienie poziomu naszego sokolnictwa.
Nie chce byc zrozumiany zle - nie owie ze nie nalezy tego zrobic ale nie naraz i nie na wczoraj. Obecnie przygotowujemy sie do zmian umozlwiajacych wystapienie z propozycja odlowu dziczkow jastrzebi. Jesli chcesz zaczac kolejny etap rownolegle w sprawie polowania z samochodu i podpuszczania bazantow - be my guest jak to sie mawia:)
Ja wcale nie napisałem że podpuchy i polowanie z samochodu powinno być załatwione na wczoraj. Bardziej chodzi mi o to żebyśmy sami sobie nie stawiali barier. Jeżeli są starania o odłów dziczków jastrzebi to brawo ( choć mówiąc szczerze temet jest baaaardzo ciężki) ale inne sprawy też kroczek po kroczku trzeba bedzie załatwiać.
To że komuś z salamandry nie spodobało by się podpuszczanie to nie oznacza że powinno się zrezygnować z uregulowania tej sprawy.
Co do polowania z samochodu - wg mnie przepisy jednoznacznie nie zabraniają tego typu polowania a byłoby lepiej gdyby jasno na to zezwalały.
To że komuś z salamandry nie spodobało by się podpuszczanie to nie oznacza że powinno się zrezygnować z uregulowania tej sprawy.
Co do polowania z samochodu - wg mnie przepisy jednoznacznie nie zabraniają tego typu polowania a byłoby lepiej gdyby jasno na to zezwalały.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
.Marcin pisze:Bardziej chodzi mi o to żebyśmy sami sobie nie stawiali barier.
Stawianie sobie samemu barier jest bardziej skuteczne niż ograniczanie przez przepisy. IAF w sprawie hybryd też namawiała do samoograniczenia się w ich stosowaniu a nie zakazywała organizacjom członkowskim.
Drążysz temat, a jak się wnioski nie spodobały, to próbujesz je wrzucić do kosza.
Można rozpolować drapola bez "podpuch", zwłaszcza u Was na południu. Ale z "podpuchami" łatwiej, a mamy czasy ułatwiania sobie życia bez barier.
I służnie, cała etyka łowiecka opiera się na danie szansy zwierzynie, to ma być trudne.Marcin pisze:że samo użycie samochodu nie zapewnia sukcesu - polowanie na dziką zwierzynę zawsze jest trudne.