Tzn, że można ułożyć ptaka bez "mapetów"?haggard pisze:swoją drogą bardzo fajna metodę ukierunkowania ptaka na zdobycz stosuje Frank Beebe. robi wabidła które są bardzo wierną repliką np. kaczki. ptak rozlatany na takim wabidle nie potrzebuje zadnej podpuchy.
Żal...
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
można ale kluczem jest dobre łowisko z dostępem do zwiezrzyny.myślę że wystarczy kilka razy ściągnąć ptaka spod latawca na martwego bażanta i wedrowny powinien zakumać. potem już tylko jak najczęstsze polowanie żeby ptak sie rozbrykał i szlifował technikę. za to w przypadku raroga spraw jest trudniejsza bo za dużo myślą i nie działają tak instynktownie jak wędrowne. rzecz w tym żeby maksymalnie szybko ptak zaczął kojażyć wygląd zwierzyny oraz wiedział że trzeba ją złapac bo wtedy będzie amku. hiszpanie układająć wędrowne na sroki używają czarno-białych wabideł i daje to bardzo dobre efekty.apropos wabidła- kaczki Beeba możliwe że są niezbyt wygodne ale z pewnością jasno sugerują ptakowi w co tzreba walić z całym impetem żeby dobrze pojeść choć faktem jest że można używać rozmrożonych całych tuszek zwierzyny i efekt będzie ten sam. na dzień dzisiejszy ptakom latającym do latawca i tak nie robi sie pikowań na wagę więc dużo sie martwym bażantem nie namachasz. ja poprostu gdy ptak ładnie sie ustawi na pożądnym pułapie wyrzucam trupka spod siebie a ptak pikuje siada na nim i je.proste jak drut
rzecz wtym żeby z takiego treningu jak najszybciej przejść do polowania i tu tkwi szkopuł- u nas na pomorzu zwierzyny drobnej prawie nie ma. szczątkowo trzyma sie kuropatwa no i kaczek nie brakuje ale co tu dużo mówić- kaczka jest sto razy trudniejszą zwierzyną niż bażant
Nabralem wiecej szacunku do bazantow w tym sezonie. Po nowym roku koguty sa strasznie mocne i potrafia sie wyrwac nawet najwiekszym krowa z lap na ziemi. Technicznie polowanie na kaczki jest trudniejsze ale zdobycz latwiejsza od bazanta.
Co do mapetow, to jesli chcesz poprawnie wdrukowac imprinta accipitera to sa one podstawa. I to od bardzo wczesnego wieku.
Co do mapetow, to jesli chcesz poprawnie wdrukowac imprinta accipitera to sa one podstawa. I to od bardzo wczesnego wieku.
bażant jest trudniejszy tylko jeśli chodzi o utrzymanie go na ziemi. ale jesli chodzi lot nie dorasta kaczce do pięt. wszakże bażant jest zasadniczo piechurem a nie lotnikiem.bażant na ogół nie robi żadnych zwrotów i uników.porostu leci najszybciej jak sie da do najbliższej remizy.kaczka jest dużo szybsza i potrafi zaskoczyć nagłym zwrotem lub widząc pikowanie sokoła runąć spowrotem w wodę.A jeśli chodzi o cyraneczki to już absolutny majstersztyk.co one potrafią wyprawiać i jk bardzo są szybkie w locie wie tylko ten kto miał okazję na nie zapolować. co tu dużo mówic- bażant inteligentem nie jest w przeciwieństwie do kaczki. jedynym argumentem koguta bażanta jest wielkość i siła fizyczna która sprawia że na ziemi jeśli nie został bardzo mocno zbity w głowę lub szyję jest bardzo ciężkim przeciwnikiem nawet dla samicy wędrownego.Nisus pisze:Nabralem wiecej szacunku do bazantow w tym sezonie. Po nowym roku koguty sa strasznie mocne i potrafia sie wyrwac nawet najwiekszym krowa z lap na ziemi. Technicznie polowanie na kaczki jest trudniejsze ale zdobycz latwiejsza od bazanta.
Co do mapetow, to jesli chcesz poprawnie wdrukowac imprinta accipitera to sa one podstawa. I to od bardzo wczesnego wieku.
-
Wolperlira
- młodszy sokolnik
- Posty: 225
- Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm
Krzyzowka na pierwszych 50 metrach jest zawsze wolniejsza od bazanta, nie mialem jastrzebia ktory nie byl w stanie ich dogonic. Caly trick polega na tym ze, jak ma odrobine wody pod soba to raczej jest nie do zlapania, bo da nura. I to jest jedyna trudnosc w ich lapaniu, odpowiednie ploszenie. Zdolnosci do unikow na poziomie kury bazanciej i do tego slamazrny start. Zobaczysz jakie spirale potrafi stary kogut zrobic to zmienisz zdanie, dziki przepolowany bazant to bardzo wymagajaca zdobycz dla sokola i jesli ptak nie trenowal caly sezon na dzikich to ciezko bedzie uzyskac sukces. Wystarczy zobaczyc efekt polowan w Zatorze, tylko regularnie polujace sokoly mialy w ogole szanse. Ze Slawkiem polowalem przez kazdy weekend od 1 stycznia do 14 lutego i naprawde bazant potrafi dac czadu, jeden stary kogut w jednym locie 3 razy zmienial kierunek lotu, az wkoncu sokolica stracila cala przwage wysokosci, dodaj do tego ze trzeba miec dobrego psa i czesto polujesz w poblizu krzakow, nie jest tak latwo.
Szybciej zniecheci sie ptak do polowanie tym ze dostanie ostry wpierd... niz tym ze akurat zdobycz wpadla do wody. W drugim wypadku mozna to dopracowac, w pierwszym czasami sokol jest poprostu spalony na bazanty.
Szybciej zniecheci sie ptak do polowanie tym ze dostanie ostry wpierd... niz tym ze akurat zdobycz wpadla do wody. W drugim wypadku mozna to dopracowac, w pierwszym czasami sokol jest poprostu spalony na bazanty.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-własciwie siła kuropatw tkwi w niezwykle szybkim przystosowaniu do warunkow srodowiskowych-bardzo szybko ucza się unikac zagrżeń-jezeli sokół nie wykorzysta pierwszej szansy-to kazdy nastepny raz staje się jeszcze wiekszym wyzwaniem. Problem rozpoczyna się kiedy trzeba je poderwac z ziemi-bardzo czest jedna z kuropatw robi tylko podskok do gory-pikowanie sokoła-oczywiscie bez szans-kiedy sokoł jest tuz przy ziemi wyrywa się reszta stadka-właściwie zawsze pod wiatr. Nawet jesli sokoł depcze kuropatwie po pietach-to zapada tuz przed chwytem jak kamień w wode. Nie dosc ze bardzo szybkie to niezmiernie inteligentne- trzeba miec sporo szczescia zeby je upolowac
jesli chodzi o krzyżówki to nie wiem Adrian czy te nasze pomorskie sa inne ale w ich starcie nie ma nic ślamazarnego. te u nas mają błyskawiczny podryw i na momentalnie rozpędzają sie do maxa.warunki u nas są dużo trudniejsze niż w stanach gdzie kaczki siedzą tysiącem sztuk na bajorku na srodku prerii. rzecz w tym że gdy polujesz z jastrzębiem z podrywu rwąca sie kaczka nie spodziewa sie ataku. gdy poluajesz z sokołem z czatów jest inaczej. element zaskoczenia odpada bo kaczki widzą nad sobą drapieżnika i samo wyrwanie jest problemem zwłaszcza jeśli są to opolowane juz kaczki. pamietam jak po czatujacym sokołem pointer uganiał się wpław za kaczkami a te nie zrywały sie nawet gdy od psa dzielił je odległośc zaledwie metra. w takiej sytuacji gdy już zostanie zmuszona do lotu jej start nie bedzie ślamazarny. kaczki wg. badań sa jednymi z najszybszych ptaków w poziomym locie i mają jeden z największych spektrów widzenia w świecie ptaków. kaczka w locie widzi to co sie dzieje przed nią, za nią i nad nią. jeśli ptak sokół zmarnuje pierwszą okazje na ogół jest juz po zawodach i niestety jeśli zmarnuje tych okazji kilka lub kilkanaście beż sukcesu to na ogół odpusci sobie kaczki dochodząc do wniosku że tego czegoś nie da sie złapac. w bójce na ziemi z pewnością o niebo trudniejszy jest bażant ale kaczka jest dużo lepszym lotnikiem,jest dużo inteligentniejsza i świetnie wykorzystuje atut jakim jest woda.
Chodzi mi o start, w kontekscie slamazarnej. Potrzebuje wiecej metrow niz bazant zeby osiagnac maksymalna predkosc. Zanim osiagnie ta predkosc to sokol konczy pikowanie, a nawet na maksymalnej predkosci kaczki bedzie mial duza przewage szybkosci. Jedyna trudnosc w kwesti kaczki to jej poprawne przeploszenie, jak to sie uda to sukces jest bardzo blisko, z bazantem tak nie jest. Mialem kilka puszczen na kaczki zrywajace sie 30 metrow od nas i nigdy nie bylo problemow z dojsciem jastrzebia z tej odleglosci, na pewno wiedzialy co sie swieci, nawet samica zmusila 2 kaczki do wodowania z tej odleglosci.
Mozna by tak dyskutowac godzinami
mam nadzieje ze odwiedzisz nasze pancerne koguty w przyszlym sezonie, bedziemy mieli okazje zweryfikowac to na zywo.
Co do kuropatw, to ta sztuczka ze zrywaniem sie wczesniej to staly repertuar. Starka ze stada, wyskakuje z wiatrem i w momencie pikowanie reszta stada zrywa sie pod wiatr. Dlatego sokol na kuropatwy musi robic minimum 100 metrow, bo inaczej nie ma realnej szansy na zlapanie starszej, ktora zwykle zrywa sie jako pierwsza. Z niskiego pulapu moze dojsc, ale kuropatwa jeszcze nie jest rozpedzona przez co zachowuje duza zwrotnosc i czasami odbija sie od ziemi jak pilka, przy wysokim pulapie skutecznosc atakow jest o niebo wieksza.
Mozna by tak dyskutowac godzinami
Co do kuropatw, to ta sztuczka ze zrywaniem sie wczesniej to staly repertuar. Starka ze stada, wyskakuje z wiatrem i w momencie pikowanie reszta stada zrywa sie pod wiatr. Dlatego sokol na kuropatwy musi robic minimum 100 metrow, bo inaczej nie ma realnej szansy na zlapanie starszej, ktora zwykle zrywa sie jako pierwsza. Z niskiego pulapu moze dojsc, ale kuropatwa jeszcze nie jest rozpedzona przez co zachowuje duza zwrotnosc i czasami odbija sie od ziemi jak pilka, przy wysokim pulapie skutecznosc atakow jest o niebo wieksza.