Żal...
Żal...
Wpadłem na Wasze forum zupełnie przypadkiem i nie ukrywam, że się troszkę zasiedziałem. Ptaki drapieżne potrafią zafascynowac. Nawet sam zacząłem myślec, aby swój kurnik przerobic na wolierę, jednak z niemal każdym następnym przeczytanym wątkiem, tematem czy też postem coraz bardziej mnie od WAS "sokolników" odrzuca. Tak zadufanych w sobie, wszystkowiędzących speców niemal od wszystkiego, nie widziałem nigdzie więcej. Czujecie się jakąś dziwną elitą i wszystkich traktujecie z góry. Mimo, że was nie znam to was nie lubię. Dlatego jak pomyślałem, że jak już byłbym gotowy do posiadania własnego ptaka, i że musiałbym się do was podlizywac, żeby któryś z was domorosłych hodowców zechciałby mi odsprzedac ( po uprzedniej weryfikacji mojej osoby), to po prostu mi się odechciało. Grono sokolników w Polsce nigdy nie będzie liczne, dopóki dotychczasowe nie zmieni swojej mentalności. Pozdrawiam i życzę zdrowia.
sokół to nie kura. nikt tu nie zamyka nikomu dostepu do ptaka po to by czuć sie lepszym. widocznie mało dokładnie zapoznaleś z wątkami na tym forum. nie czujemy sie elitą- czujemy sie odpowiedzialni za dobro ptaków które czasem wpadaja w nieodpowiednie recę i kończą życie z powodu czyjegoś kaprysu. wiedza która trzeba pojąć zanim będziesz miał teoretyczne podstawy do układania ptaków jest naprawde spora. dziwisz sie że jedzie sie na tym forum po niektórych? jeśli ktos kto nie ma pojecia o temacie i nie wie nic a w dodatku ma kilkanascie lat pierwsze co pisze na forum to-GDZIE KUPIC SOKOŁA. DAJCIE MI NAMIARY!!! to jak ma zostac potraktowany? takich przypadków jest mnóstwo i mozna stracić cierpliwość. i nikt tu sie nie musi nikomu podlizywać. wystarczy pokazać że dobro ptaka jest dla Ciebie ważne i chcesz sie tego wszystkiego nauczyć.takich ludzi jest na tym forum naprawde wielu. niektórzy zaczeli na tym forum a maja już gotowe woliery i wkrótce znajdą sie w nich ptaki. co do domorosłych hodowców- wyhodowanie lęgu drapieżników to wielka sztuka wymagająca znajomości tematu,cięzkiej pracy, wyczucia a czasem nieprzespanych nocy. wyhodowanie 5 młodych rocznie od pary to naprawdę sukces. sądzisz że ktoś kto jest sokolnikiem- hodowcą i kocha ptaki drapieżne poświęcając im pół a czasem całe swoje zycie sprzeda ptaka komuś kto gó...o wie o opiece i układaniu? najpierw wiedza potem warunki a na końcu ptak- nie ma innej drogi. i nie musisz sie przed nikim płaszczyć. abstrahując? po co samochód komuś kto nie umie prowadzić i nie ma prawa jazdy? czy kierowcy sa jakąś elitą? NIE! Poprostu są jakies wymogi które nalezy spełnić i już. a jeśli naprawdę Ci zależy na posiadaniu własnego skrzydlatego drapieżnika to nie zniechęcaj sie tak łatwo. bo wbrew pozorom sokolnicy jak wyczują dobre intencje i głod wiedzy innymi słowy- bratnia duszę to chętni Ci pomogą na tej drodze. pozdrawiam
polecam bażanty napewno będą miały się dobrze a od hodowli kur nie duzo trudniejszeJanuszek pisze: Nawet sam zacząłem myślec, aby swój kurnik przerobic na wolierę, .
kurde no ale ze wzajemnoscią chybaJanuszek pisze:Czujecie się jakąś dziwną elitą i wszystkich traktujecie z góry. Mimo, że was nie znam to was nie lubię
No kurde ograniczenie....Januszek pisze: Dlatego jak pomyślałem, że jak już byłbym gotowy do posiadania własnego ptaka, i że musiałbym się do was podlizywac, żeby któryś z was domorosłych hodowców zechciałby mi odsprzedac ( po uprzedniej weryfikacji mojej osoby), to po prostu mi się odechciało.
przeciez zeby to zobaczyc wcale nie trzeba byc adminem - kazdy moze to sprawdzic skad pisze inna osoba. Taka informacja jest w profilu kazdej osoby. A odpowiadając na twoje pytanie to z wyspy obok...Narni pisze: Admin a ja skąd pisze ?joke
Ostatnio zmieniony czw sty 01, 1970 1:00 am przez garbus2, łącznie zmieniany 1 raz.
Narni pisze:ale ja nic nie podalemi nie widze nic na profili tego "Janka" ;/ chyba ślepne
wystarczy znaleźć do kogo nalezy IP (na korzystając z komendy whois) - internet wbrew pozorom wcale nie jest taki anonimowy przynajmniej w pewnym zakresie bo jak na wszystko i na to jest sposob
aha precyzujac to gdzies niedaleko Newbury
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Januszek jak oceniasz jakies srodowisko na podstawie przeczytanych kilku postow to tylko zle o tobie swiadczy. Przeciez na tym forum nie dziala nawet 1/10 sokolnikow.
Po drugie jestesmy w sieci, jakbys znal realia i liczne podkladane klody (nie tylko prawne) pod nogi garstki napalencow to bys ich zrozumial. Po 3cie poczatki zawsze sa trudne i jak napisali inni to nie kwestia zadufania tylko odpowiedzialnosci i pewnego dystansu. Prawie kazdy na pytanie czy chce ptaka odpowiedzialby tak, bo to fajna sprawa, ladnie wyglada i jest trendy, tak jak te tygrysy w ogrodkach vipow. Tyle, ze nie w tym rzecz. Nalezy oddzielic plewy od ziarna, niestety tego prawdziwego, ktore z czasem zakielkuje jest na prawde niewiele. Mozna wiec powiedziec, ze jest to zajecie elitarne i nie ma w tym nic zlego. To nie jest pasja dla kadego. Ja nadal bede sie upieral, ze to pasja dla swego rodzaju ''kontrolowanych aspolecznkiow''. Nie zmienia to jednak faktu, ze niektorzy z tego grona to bardzo cieple i otwarte osoby. Ja z niczyjej strony nie dowiadczylem niczego zlego, a wcale nie mieli przeciez obowiazku odpowiadac na setki pytan. Bo problem nie w pytaniach tylko w formie ich formulowania.
Pzdr.
Ps. Zeby mnie nikt zle nie zrozumial nie uwazam sie jeszcze za to kielkujace ziarno.
Po drugie jestesmy w sieci, jakbys znal realia i liczne podkladane klody (nie tylko prawne) pod nogi garstki napalencow to bys ich zrozumial. Po 3cie poczatki zawsze sa trudne i jak napisali inni to nie kwestia zadufania tylko odpowiedzialnosci i pewnego dystansu. Prawie kazdy na pytanie czy chce ptaka odpowiedzialby tak, bo to fajna sprawa, ladnie wyglada i jest trendy, tak jak te tygrysy w ogrodkach vipow. Tyle, ze nie w tym rzecz. Nalezy oddzielic plewy od ziarna, niestety tego prawdziwego, ktore z czasem zakielkuje jest na prawde niewiele. Mozna wiec powiedziec, ze jest to zajecie elitarne i nie ma w tym nic zlego. To nie jest pasja dla kadego. Ja nadal bede sie upieral, ze to pasja dla swego rodzaju ''kontrolowanych aspolecznkiow''. Nie zmienia to jednak faktu, ze niektorzy z tego grona to bardzo cieple i otwarte osoby. Ja z niczyjej strony nie dowiadczylem niczego zlego, a wcale nie mieli przeciez obowiazku odpowiadac na setki pytan. Bo problem nie w pytaniach tylko w formie ich formulowania.
Pzdr.
Ps. Zeby mnie nikt zle nie zrozumial nie uwazam sie jeszcze za to kielkujace ziarno.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Sokolników w Polsce będzie niewielu, bo to zajęcie wymaga dużo czasu. Nie jest to hobby dla ludzi mało wytrwałych i niesamodzielnych. Każda hodowla zwierząt jest zajęciem dla ludzi odpowiedzialnych, ale sypanie ziarna kurom czy bażantom raz dziennie i podanie wody to nie to samo, co latanie z ptakiem przez cały rok, codziennie.
Mnie też wkurzają chłoptasie, co to po pierwszych trudnościach chowają ogon pod siebie i maja pretensje do całego świata, że nikt go nie wyręcza w zdobywaniu wiedzy, umiejętności. Dzisiaj nadopiekuńczość rodziców stworzyła generację młodych ludzi, co to mamusia im usługuje do 30-tki i uważają, że im się wszystko należy. Jak trochę trzeba się wypocić, dosłownie czy w przenośni, to już buuu.
Moja teoria jest taka: sokolnikiem może zostać osoba, która jest w stanie mentalnie „panować „ nad drapieżnikiem. Nie rozwodząc się zbytnio sokolnikiem nie zostanie d…a wołowa.
Większość z nas to indywidualiści, raczej autorytatywni niż poszukujący autorytetów.
Jeśli ktoś tego nie rozumie i przeszkadza mu bezkompromisowy styl wypowiedzi na tym forum, niech szuka ciszy i łagodności gdzie indziej-kiedyś byłem na forum hodowców chomików-tam jest milusio.
Mnie też wkurzają chłoptasie, co to po pierwszych trudnościach chowają ogon pod siebie i maja pretensje do całego świata, że nikt go nie wyręcza w zdobywaniu wiedzy, umiejętności. Dzisiaj nadopiekuńczość rodziców stworzyła generację młodych ludzi, co to mamusia im usługuje do 30-tki i uważają, że im się wszystko należy. Jak trochę trzeba się wypocić, dosłownie czy w przenośni, to już buuu.
Moja teoria jest taka: sokolnikiem może zostać osoba, która jest w stanie mentalnie „panować „ nad drapieżnikiem. Nie rozwodząc się zbytnio sokolnikiem nie zostanie d…a wołowa.
Większość z nas to indywidualiści, raczej autorytatywni niż poszukujący autorytetów.
Jeśli ktoś tego nie rozumie i przeszkadza mu bezkompromisowy styl wypowiedzi na tym forum, niech szuka ciszy i łagodności gdzie indziej-kiedyś byłem na forum hodowców chomików-tam jest milusio.
Popieram do potęgi:) a można prosić o adres tego milusiego forumNowogrodzki pisze: Większość z nas to indywidualiści, raczej autorytatywni niż poszukujący autorytetów.
Jeśli ktoś tego nie rozumie i przeszkadza mu bezkompromisowy styl wypowiedzi na tym forum, niech szuka ciszy i łagodności gdzie indziej-kiedyś byłem na forum hodowców chomików-tam jest milusio.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
http://www.forumowisko.pl/index.php?showtopic=32285
a naprzykład proszę bardzo ( i już jest milusio
)
a naprzykład proszę bardzo ( i już jest milusio
Nowogrodzki pisze:http://www.forumowisko.pl/index.php?showtopic=32285
a naprzykład proszę bardzo ( i już jest milusio)
no milusio to swego czasu chomikami białozory karmiłem:) i faktycznie były milusie
A co do forum to bomba juz sie dowiedzialem zeby im watki nie dawać tylko takie cienkie sianko - czlowiek sie naprawde cale zycie uczy