Pustułka z 4 obrączkami
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Pustułka z 4 obrączkami
Czy może ktoś wie coś na temat w/w oznakowania pustułki:
na lewej - czerwona: CZ/1086/06/038, zielona: PL/0766/06/10998
na prawej - czerwona: CZ/0210/06/66, zielona: PL/0399/06/2870.
na lewej - czerwona: CZ/1086/06/038, zielona: PL/0766/06/10998
na prawej - czerwona: CZ/0210/06/66, zielona: PL/0399/06/2870.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
takie praktyki stosuje sie u wróblaków, kolorowe obraczki po 2 na kazdej nodze, dzwonilem do PAN ale juz nikogo tam nie ma, nie spotkalem sie z pustułką o nawet 2 obrczkach, dlatego dziwne, u nas obrączkuje się młode pustułki w skrzynkach i miejskich lokalizacjach (wnęki, wieże) lęgowych 1 obrączką.
Czy ejst szansa, żeby Pan tego ptaka odzyskał i wypuścił ?? przed wypuszczeniem proszę o zdjęcia i lokalizację schwytania i uwolnienia.
Pozdrawiam
piotrek
Czy ejst szansa, żeby Pan tego ptaka odzyskał i wypuścił ?? przed wypuszczeniem proszę o zdjęcia i lokalizację schwytania i uwolnienia.
Pozdrawiam
piotrek
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Jak przeczytałem wiadomość o 4 obrączkach nie miałem pomysłu na wyjaśnienie tej sprawy. Po co ktoś zaznaczył tak tego ptasiora?
Prawdopodobnie okaleczony psychicznie ptak. Już wcześniej zaprzyjaźniony sokolnik z Lubania opisywał mi przygodę z pustułką, która przyleciała do wabidła i zjadła mięso (konkurowała o te wabidło z lannerem). Nie dała się złapać, pęt nie miała, a o obrączkach nie wspominał. Teraz ta druga sytuacja z tych samych okolic-zapewne to ten sam ptak.
Prawdopodobnie okaleczony psychicznie ptak. Już wcześniej zaprzyjaźniony sokolnik z Lubania opisywał mi przygodę z pustułką, która przyleciała do wabidła i zjadła mięso (konkurowała o te wabidło z lannerem). Nie dała się złapać, pęt nie miała, a o obrączkach nie wspominał. Teraz ta druga sytuacja z tych samych okolic-zapewne to ten sam ptak.
ktoś to ją zaobrączkował tym badziewiem jest zapewne hodowcą golębi. to by tłumaczyło pociąg do gołębnika. znam przypadek kobuza który wychowywał sie w pobliżu golębnika i miał w zwyczaju siedziec razem z nimi na dachu i co ciekawe wcale nie wykazywał agresji a golębie wogóle sie go nie bały. z kolei w Greivfugel und Falknerei był artykuł o samicy jastrzębia wychowanej w kurniku. były tam zdjęcia samicy siedzącej na grzędzie z zupelnie wyluzowanymi kurami ale najbardziej rozwaliły mnie zdjęcia tej samicy wysiadującej jednodniówki i prubującej je karmić
wracając do pustulki to ktoś kto ją tak urządził jest kompletnym idiotą. wątpie żeby wypuszczenie tego ptaka zwłaszcza teraz zimą było dobrym pomysłem. powinna zostać odizolowana od kontaktu z ludźmi w wolierze do wiosny i wtedy wypuszczona lub zostać jako stały rehabilitant w niewoli bo to co spotkało jasno pokazuje że nie daje sobie rady tak jak powinna na wolności
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
te obrączki były zalożone prawdopodobnie doroslemu ptakowi. co do jednodniowek to jak dałem żywe swojemu puchaczowi to było dokładnie to samo - one wbiegły pod Helgę jak pod kurę - ona sie dziwiła przez chwile po czym usiadla spokojnie na nich.
Wracając do pustułki ... po prostu ręce opadają patrząc na głupotę ludzi...
oby się udalo uratować tego ślicznego ptaka z rozbita woskówką
ZaP
Wracając do pustułki ... po prostu ręce opadają patrząc na głupotę ludzi...
oby się udalo uratować tego ślicznego ptaka z rozbita woskówką
ZaP
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota