nie wiem ile macie wolier ale u mnie raz w miesiącu porzadne sprzątanie to max - wczoraj sprzątanie 10 wolier to 5h czasu. W moim przypadku nie da się codziennie sprzatać wszystkiego... acha pytanko z sokolami i sowamie nie ma wiekszego problemu ale woliery orłów i jastrzębi to już koszmar - udaje Wam sie doczyścić ściany z odchodów ?? Jak u Harrisow jescze w miare ale w przypadku gołębiarzy to doczyszczenie ścian to już imssion immpossible..
ZaP
Ostatnio zmieniony czw sty 01, 1970 1:00 am przez ZaP, łącznie zmieniany 1 raz.
Myślę, że dobrą opcją było by w tym przypadku pokrycie ścian pleksi albo innym łatwo zmywalnym materiałem, może ewentualnie jakąś grubszą folią ?? Osobiście to nie wyobrażam sobie szorowania obsranych drewnianych desek, które dodatkowo chłoną wilgoć, już widzę te grzyby tworzące się na ich powierzchni.. Jakbym budowała wolierę to ewentualnie tylko z wierzchu obiła bym ściany drewnem ale wewnątrz na pewno użyłabym bardziej sterylnego materiału, który by zdecydowanie ułatwił sprzątanie. Niestety nie jestem jeszcze do końca pewna co do rodzaju tego materiału, ale zapewne wszystko wyszło by w praniu
najlepsza pewniebylaby szyba - najtrudniejsza do strawienia przez zjadliwe guano.
a za szyba oczywiście coś nieprzezroczystego żeby ptak sie nie rozbił
Megi pisze:Myślę, że dobrą opcją było by w tym przypadku pokrycie ścian pleksi albo innym łatwo zmywalnym materiałem
Megi już niedługo będziesz mogła się wykazać jestem ciekaw jak poradzisz sobie z samicą Orła przedniego i jej wolierą wszystko macie z Michałem załatwione .Pozdrawiam