A co z fretką?
A co z fretką?
Przeszukałam forum i nie potrafię nic znaleźć a chciałabym się dowiedzieć jak wygląda sprawa z użyciem fretki do polowania wraz z ptakiem, czy ktoś z was poluje z takim duecikiem? Czy ma to w ogóle sens ? W książkach czytałam, że używa się podobno białych fretek. Jak wy to widzicie?
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
kiedyś w Niemczech uczestniczyłem w polowaniach ze znajomym z jastrzebiem i fretką, Wszystko fajnie dopoki fretka nie zlapie sobie krolika pod ziemia bo jak juz to zrobi i sie naje to kopanie murowane.... Drugi problem jaki sie pojawiał to gdy królik zobaczyl lecącego jstrzebia to wracał do nory omijając fretke, ktora wychodzila wprost na szpony jastrzebia. Jatka jakich malo....
dlatego fretka służąca do wyganiania królików z nor powinna miec specjalny kaganiec który uniemożliwia zagryzienie królika.dobże jeśli ma dzwoneczek który swoim dżwiękiem już w pewnej odległości informuje królika o niebezpieczenstwie i umożliwa ucieczkę przed fretką.garbus2 pisze:kiedyś w Niemczech uczestniczyłem w polowaniach ze znajomym z jastrzebiem i fretką, Wszystko fajnie dopoki fretka nie zlapie sobie krolika pod ziemia bo jak juz to zrobi i sie naje to kopanie murowane.... Drugi problem jaki sie pojawiał to gdy królik zobaczyl lecącego jstrzebia to wracał do nory omijając fretke, ktora wychodzila wprost na szpony jastrzebia. Jatka jakich malo....
swoją drogą jeśli ktoś ma jakies materiały na ten temat byłbym zainteresowany bo jak niedawno wspomniałem znalazłem całkiem niezłą kolonię królików u mnie lotnisku. widuję je regularnie i mają nory w miejscu które idealnie nadaje sie do polowania z jastrzębiem, harrisem lub red tailem.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
sam Sobie odpowiedziałeś, dodam tylko ,że fretka musi być "przyjazna" do człowieka a resztę załatwi instynkt.Nie układaliśmy jakoś specjalnie naszych tchórzofretek-mają to we krwi.Dodam, że nigdy nie mieliśmy kolizji fretki z jastrzębiem, ale czujnym trzeba być.haggard pisze:dlatego fretka służąca do wyganiania królików z nor powinna miec specjalny kaganiec który uniemożliwia zagryzienie królika.dobże jeśli ma dzwoneczek który swoim dżwiękiem już w pewnej odległości informuje królika o niebezpieczenstwie i umożliwa ucieczkę przed fretką.
o fretce która złapała królika tylko słyszałem. Ta której my uzywaliśmy nawet jesli doszła do królika w norach to tylko go drapała - kaganiec nie byl potrzebny. NIestety kolizja z jastrzebiem tak ją zdestabilizowała ze nie chciała wyjśc z nory...Nowogrodzki pisze:
sam Sobie odpowiedziałeś, dodam tylko ,że fretka musi być "przyjazna" do człowieka a resztę załatwi instynkt.Nie układaliśmy jakoś specjalnie naszych tchórzofretek-mają to we krwi.Dodam, że nigdy nie mieliśmy kolizji fretki z jastrzębiem, ale czujnym trzeba być.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok