PRZYGODY
Ptasie przygody tak mnie zaintrygowały, że postanowiłem się zalogować i dołaczyć do grona forumowiczów!
Szczególnie wypowiedz kolegi Zapa-może mam błędy w druku - cytuję:
,,Ryby stanowią najważniejsze źródło pokarmu bielika. Bielik chwyta ryby bardzo różnej wielkości: od 100g do 6-8kg. Zazwyczaj są to osobniki o masie od 0,5 do 3kg. Znane są relacje o złowieniu przez bielika łososia ważącego 15kg, spłoszony przez ludzi ptak upuścił jednak zdobycz i odleciał" Mizera ,,Bielik" monografie przyrodnicze strona 115.
Koniec wciskania ciemnoty i nieuzasadnionego obrażania innych kolego Zap!
Dziwię się, że tyle piszesz o czytaniu, a sam nie doczytałeś!!!
Szczególnie wypowiedz kolegi Zapa-może mam błędy w druku - cytuję:
,,Ryby stanowią najważniejsze źródło pokarmu bielika. Bielik chwyta ryby bardzo różnej wielkości: od 100g do 6-8kg. Zazwyczaj są to osobniki o masie od 0,5 do 3kg. Znane są relacje o złowieniu przez bielika łososia ważącego 15kg, spłoszony przez ludzi ptak upuścił jednak zdobycz i odleciał" Mizera ,,Bielik" monografie przyrodnicze strona 115.
Koniec wciskania ciemnoty i nieuzasadnionego obrażania innych kolego Zap!
Dziwię się, że tyle piszesz o czytaniu, a sam nie doczytałeś!!!
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Jestem przekonany, że dr Mizera-wiceprezes Komitetu Ochrony Orłów-nie zamieszczałby fantastycznych historii o bielikach gdyby nie była to prawda! Naraziłby się na śmieszność w środowisku ornitologów wypisując nie sprawdzone informacje-czyż nie?
Niedowiarków mogę jedynie zachęcić do uważnej lektury monografii
Niedowiarków mogę jedynie zachęcić do uważnej lektury monografii
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
Michale ale tam nie bylo ile dystansu ten bielik przebyl, sluchajcie a ja mysle ze to mozliwe chociaz by z tego wzgledu, ze wszyscy widieli jak przednie do gury podrywaja sarny, a te czeskie mimo tego, ze mniejsze niz nasze swoje waza, wiec czemu nie karp o wadze chociaz by 4 kg, przeciez orzel nie siada i nie podnosi sie z ta ryba tylko lapie ja w locie, i tak jak Adam mowi bez agresji... w stosunku do nowych forumowiczow, kultura, niech WSZYSCY o niej pamietaja!, a Kornel ma racje Autorytety to autorytety, a sa nimi dlatego, ze sobie na to zapracowaly, a Ci co sie maja za autorytety, wlasnie pokazuja, ze tymi autorytetami nie sa. z pozdrowieniami Chwal Ćwik P.Ł.
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
Napisane jest, ze znane sa relacje z takiego zdarzenia. Co moze miec samo w sobie sporo do ukrycia. Jedyna opcja z ryba tej wielkosci to dolapanie jej na plyciznie gdzie sie zaklinowala, albo podobny scenriusz. Nie wchodzi w gre, zlapanie 15 kilogramowej ryby na glebokiej wodzie i wytarganie jej na brzeg przez takiego ptaka.
Ktokolwiek lowi duze ryby doskonale wie o co chodzi, a czesto ludzie poprostu widza to co chca widziec.
Z ta sarna to orzel sie nie poderwal do gory Raven
tylko zlatywal z polki skalnej. W dodatku jesli myslisz o tym samym ujeciu co ja to, ofiara byla podpuszka. Zaden przedni nie podniesie sarny z ziemi. Prawa fizyki nawet ptaki obowiazuja.
Ktokolwiek lowi duze ryby doskonale wie o co chodzi, a czesto ludzie poprostu widza to co chca widziec.
Z ta sarna to orzel sie nie poderwal do gory Raven
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Jesli przypadek byl zarejestrowany w Polsce, w co szczerze watpie...to losos atlantycki/ ewentualnie troc tych rozmiarow bedzie mial okolo 120-130 cm dlugosci...ptak ma cos takiego zlapac ( np w rzece typu Parseta, Slupia) wyrwac z tafli wody i przeleciec jakis dystans? Nierealne i nikt mnie w tym wzgledzie nie przekona
. W tej kwestii zgadzam sie calkowicie z Nisus'em.
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
Mowimy o 4kg rybie nie o 15 o sytuacji ktora opisal sokoleoko, a chodzilo mi chyba o inny film Nisus jak za dupe sarne zlapal i ja tak do gory, nie wysoko ale poderwal , coprawda, przednie nogi zostaly na ziemi ale tyl poderwal, wiec co do ryby 4 kg mysle, ze mogl ja uniesc ale okazala sie za ciezka i dupa spadla na ziemie.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
W monografii o której pisałe jest jeszcze kilka przykładów wyczynów bielików! Cytowałem do słownie -nie wiem nic o okolicznościach tej sytuacji? Doktor Mizera - pracownik katery zoologii Akademii Rolniczej w Poznaniu-jest z całą pewnościa największym autorytetem w kwesti bielika w Polsce! To że nam wydaje się to nie możliwe nie znaczy że jest nie realne-a opracowania nukowe nie są jakąś tam baśnią do poduszki!
Chodziło mi raczej o to, że kolega Zap pisząc o Sokoleoko-sokolaporażko-przegioł!!!
Nie podał przy tym żadnych rzetelnych argumentów-tak się nie robi!
Chodziło mi raczej o to, że kolega Zap pisząc o Sokoleoko-sokolaporażko-przegioł!!!
Nie podał przy tym żadnych rzetelnych argumentów-tak się nie robi!
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok