Kłusownictwo...
co do postu
Witam ponownie,
zwykle nie mieszam się w polemiki choć swoje zdanie też mam. Erudytą nie jestem i się za takiego nie uważam. Co do uogólnień to dokładnie mógłbym się pod tym podpisać bo cóż zostało zrobione w pierwszym poście poście p. Jankesa?
Oburzenie na to co się wypisuje na tym forum można jak najbardziej wyrażać ale w kulturalny sposób a nie w taki jak to zostało zrobione. Posty kasuję i będę kasował jeśli nie są zgodne z zasadami a to czy ktoś jest hodowcą gołębi czy sokolnikiem nie ma tu nic do rzeczy. Oburzenie nie upoważnia do obrażania innych, jeśli się nie panuje nad emocjami to lepiej wypić szklankę zimnej wody nie przed/po napisaniu posta ale ZAMIAST.
Znam wielu dobrych hodowców gołębi, ba! Sokolników którzy z wieloma sukcesami również zajmują się hodowlą gołębi pocztowych i o żadnym z nich nie mogę powiedzieć złego słowa a ich zdanie bardzo sobie cenię. Niemniej przedstawienie sytuacji "biedny gołąb wraca do domciu a ten paskudny jastrząb tylko dybie na jego niewinne życie" jest co najmniej dalekie od prawdy. I poprę tu stwerdzenie, że dobry gołąb uniknie ataku drapieżnika, natomiast nawet najlepszy drapieżnik nie ma szans przy starciu z człowiekiem (o ile można tak go nazwać) który chce go zabić tylko dlatego, że ten stara się przeżyć.....
Co do myśliwych i kuropatw (nie kuropatew) to jeśli wypowiedź w poście miała zasugerować że to ptaki drapieżne wytępiły ptactwo łowne to mogę jedynie dodać iż świadczy to o nieco mniejszej niewiedzy piszącego, co nie zmiania faktu że nie ma pojęcia o tym jak ciężko jest upolować ptakowi wspomnianą kuropatwę bo przy współpracy człowieka, psa i sokoła tylko 1 lub 2 ataki na 10 są udane.
zwykle nie mieszam się w polemiki choć swoje zdanie też mam. Erudytą nie jestem i się za takiego nie uważam. Co do uogólnień to dokładnie mógłbym się pod tym podpisać bo cóż zostało zrobione w pierwszym poście poście p. Jankesa?
Oburzenie na to co się wypisuje na tym forum można jak najbardziej wyrażać ale w kulturalny sposób a nie w taki jak to zostało zrobione. Posty kasuję i będę kasował jeśli nie są zgodne z zasadami a to czy ktoś jest hodowcą gołębi czy sokolnikiem nie ma tu nic do rzeczy. Oburzenie nie upoważnia do obrażania innych, jeśli się nie panuje nad emocjami to lepiej wypić szklankę zimnej wody nie przed/po napisaniu posta ale ZAMIAST.
Znam wielu dobrych hodowców gołębi, ba! Sokolników którzy z wieloma sukcesami również zajmują się hodowlą gołębi pocztowych i o żadnym z nich nie mogę powiedzieć złego słowa a ich zdanie bardzo sobie cenię. Niemniej przedstawienie sytuacji "biedny gołąb wraca do domciu a ten paskudny jastrząb tylko dybie na jego niewinne życie" jest co najmniej dalekie od prawdy. I poprę tu stwerdzenie, że dobry gołąb uniknie ataku drapieżnika, natomiast nawet najlepszy drapieżnik nie ma szans przy starciu z człowiekiem (o ile można tak go nazwać) który chce go zabić tylko dlatego, że ten stara się przeżyć.....
Co do myśliwych i kuropatw (nie kuropatew) to jeśli wypowiedź w poście miała zasugerować że to ptaki drapieżne wytępiły ptactwo łowne to mogę jedynie dodać iż świadczy to o nieco mniejszej niewiedzy piszącego, co nie zmiania faktu że nie ma pojęcia o tym jak ciężko jest upolować ptakowi wspomnianą kuropatwę bo przy współpracy człowieka, psa i sokoła tylko 1 lub 2 ataki na 10 są udane.
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice
Interesujące, że pojawił się gorąca dyskusją na forum. Szkoda, że odbiega od tematu - Kłusownictowo. Moim zdaniem to jednak wciąż ptaki drapieżne mają zdecydowanie więcej róznych prześladowców, łącznie z legalnymi myśliwymi, którzy czesto nawet słabo rozróżniają skrzydlate drapieżniki.
A gołąb pocztowy - trudno się niezgodzić, że jednak ma paru naturalnych wrogów i serio nic nie usprawiedliwia chodowców aby tępili wszystko co jest w stanie zapolować na gołębia, szczególnie ptaki drapieżne, które jak
zuważono są pod ochroną.
A gołąb pocztowy - trudno się niezgodzić, że jednak ma paru naturalnych wrogów i serio nic nie usprawiedliwia chodowców aby tępili wszystko co jest w stanie zapolować na gołębia, szczególnie ptaki drapieżne, które jak
zuważono są pod ochroną.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Witam! Odnosnie dyskusji :
http://www.ptaki.voltronik.pl/artykul_n ... golebi.htm
http://www.ptaki.voltronik.pl/artykul_n ... golebi.htm
Pozdrawiam Garbusa2. Nie zazdroszczę Ci Adasiu. Cóż, forum internetowe stwarza wielka pokuse, żeby się pozbyc złego humoru albo po prostu, cos, lub kogos sobie kopnąc. Nie ma na to rady i trzeba przymruzyc oko. Karawana idzie dalej. Na innych stronach bywa gorzej.
Z okazji nadchodzących Swiąt bożego Narodzenia składam Wszystkim internautom najlepsze zyczenia oraz odkrywania w sobie nowych, wspaniałych możliwości w Nowym Roku. Chwal Ćwik!
Maryna
Z okazji nadchodzących Swiąt bożego Narodzenia składam Wszystkim internautom najlepsze zyczenia oraz odkrywania w sobie nowych, wspaniałych możliwości w Nowym Roku. Chwal Ćwik!
Maryna
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
cieakwe texty ...
jeśli chodzi o "hodowców" gołębi to mam małe podsumowaie - od jesieni tego roku różnymi drogami od w/w morderców wykupilem od śmierci w kominie lub wypchania 15 ptaków drapieżnych a dzisiaj biednego krogulca, któremu pułapka rozwaliła staw w skrzydle... Patrząc na to Bogu ducha winne maleństwo mam ochote napisać kilka niecenzuralnych słów na tych idiotów sądzących, że sowy, krogulce i pustułki oraz wszystko co czasem krąży nad polami zjada im gołębie... Q..a mać - kolego jankes - postaw sie w pozycji głodnego ptaka złapanego w klatkę, po ok godzinie ma on rozbitą woskówkę, poszarpane i połamane pióra, czasem do krwi rozszarpaną skórę na szczycie skrzydła, widziałem za dużo, żeby przejść obok tego obojętnie, dzisiejszego krogulca dostalem własnie od takiego pseudo miłośnika ptaków, który zadzwonil i powiedzial, ze dostal od kolegi jastrzebia le ze złamanym skrzydlem bedzie kiepdsko wygladał wypchany. Wiec zastanow sie nad swoim podejściem, Ty jesz świnie i świnie z kiełbasy na swoim forum jak by miały opisałyby Cie jako morderce - ptak drapieny istniał zanim Ty zaczałęś trzymać pod klatką swoje zasrańce i my - normali miłośnicy przyrody dążymy do tego, zeby i po Tobie twoje dzieci i wnuki mogły ogladać jastrzębia czy myszołowa nie tylko na obrazku
Pozdrawiam normalnych i normalnych inaczej...
ZaP
jeśli chodzi o "hodowców" gołębi to mam małe podsumowaie - od jesieni tego roku różnymi drogami od w/w morderców wykupilem od śmierci w kominie lub wypchania 15 ptaków drapieżnych a dzisiaj biednego krogulca, któremu pułapka rozwaliła staw w skrzydle... Patrząc na to Bogu ducha winne maleństwo mam ochote napisać kilka niecenzuralnych słów na tych idiotów sądzących, że sowy, krogulce i pustułki oraz wszystko co czasem krąży nad polami zjada im gołębie... Q..a mać - kolego jankes - postaw sie w pozycji głodnego ptaka złapanego w klatkę, po ok godzinie ma on rozbitą woskówkę, poszarpane i połamane pióra, czasem do krwi rozszarpaną skórę na szczycie skrzydła, widziałem za dużo, żeby przejść obok tego obojętnie, dzisiejszego krogulca dostalem własnie od takiego pseudo miłośnika ptaków, który zadzwonil i powiedzial, ze dostal od kolegi jastrzebia le ze złamanym skrzydlem bedzie kiepdsko wygladał wypchany. Wiec zastanow sie nad swoim podejściem, Ty jesz świnie i świnie z kiełbasy na swoim forum jak by miały opisałyby Cie jako morderce - ptak drapieny istniał zanim Ty zaczałęś trzymać pod klatką swoje zasrańce i my - normali miłośnicy przyrody dążymy do tego, zeby i po Tobie twoje dzieci i wnuki mogły ogladać jastrzębia czy myszołowa nie tylko na obrazku
Pozdrawiam normalnych i normalnych inaczej...
ZaP
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
Powiadają, że "wszystko jest dla ludzi"... Znam wielu hodowcy gołębi. Niektórzy są "porządni" inni są "barbarzyńcami". Znam również "kilku" sokolników, i niestety do nich odnosi się to samo (niektórzy są "porządni" inni są "barbarzyńcami"). Kłótnie na poziomie zaprezentowanym tutaj nic nie dadzą, a tylko stawiają nas wszystkich (i hodowców gołębi i sokolników) w nienajlepszym (delikatnie mówiąc) świetle. Może lepiej zastanówmy się WSPÓLNIE (!) jak ten problem rozwiązać. Bo problem istnieje i nie uciekniemy od niego...
-
zuzia kowalska
- pisklę
- Posty: 2
- Rejestracja: sob mar 04, 2006 5:26 pm
- Lokalizacja: opoczno
Podsumuwanie.
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
Re: Podsumuwanie.
Co masz na myśli??? Żeby pozwolić wszystkim ludziom na "polowanie"? Bez ewidencji tego co się będzie działo? Potrwa to bardzo krótko, bo szybko okazałoby się że już nie ma na co polować... Osobiście jestem przeciwnikiem obowiązku bycia członkiem PZŁ, bo uwżam to za sprzeczne z Konstytucją RP. Jednak "zwierzyna w stanie wolnym stanowi własność Skarbu Państwa" i dopóki to się nie zmieni, to Państwo ma prawo ustalać zasady. Łowiecwo w Polsce to nie tylko strzelanie (no, może dla niektórych niestety jeszcze takzuzia kowalska pisze: Ludzie najpierw trzeba wypuścić wszelką DUsze w pole nie widzićie tego?
-
zuzia kowalska
- pisklę
- Posty: 2
- Rejestracja: sob mar 04, 2006 5:26 pm
- Lokalizacja: opoczno
andrzejek pisze:![]()
To forum chyba nie jest stworzone po to by jakieś oszołomy obrażały myśliwych i sokolników. Ostatnie teksty bardziej przypominają paplaninę jakiś ekoidiotów którzy o łowiectwie nie mają zielonego pojęcia i szczerze im życzę by myśliwymi nigdy nie zostali a przynajmniej do czasu zmiany poglądów.