mozna prosic o rozwiniecie. ?andrzejek pisze:a niby jak można osądzić wypowiedź której nie można przeczytać .........
bad news
-
Tomasz Szok
- początkujący
- Posty: 85
- Rejestracja: pn lip 16, 2007 6:09 pm
- Nowogrodzka
- sympatyk
- Posty: 17
- Rejestracja: pt lis 16, 2007 8:35 am
- Lokalizacja: Tuchola
Bardzo ładnie: kierowcy coraz młodsi, a wsród nich największy odsetek wypadków z powodu brawury i braku wyobraźni. Dziwisz się, ze trudno się z tym pogodzić?szadam_ pisze:tak czytam i od razu widzę analogię do samochodów w czasach głebokiej komuny, samochody mieli tylko urzędnicy państwowi a potem dorobkiewicze, a każdy z nich miał przynajmniej 50 lat. Potem czasy się zmieniały i kierowcy-właściciele byli coraz młodsi, czego ci pierwsi nie mogli pojąć. Z sokolnictwem jest tak samo. Coraz młodsi mają ptaki, coraz łatwiej je zdobyć nie jest problem ze zdobyciem wiedzy (jest internet). A ci po 50-ce dalej mają problem i nie mogą się z tm pogodzić. Może dlatego,że większość starych szanowanych myśliwych to włąśnie byli urzędnicy państwowi, byli prominenci. Ale to właśnie, niestety bardzo powoli, się zmienia. Nie wsmak im, że starcą "władzę", że można się bez nich obejść, że nie mają decydującego zdania.
Starzy urzędnicy państwowi i prominenci sokolnikami?
Starzy urzędnicy państwowi i prominenci sokolnikami?
[/quote]
a ilu tak faktycznie jest myśliwych "z ulicy" większość to dyrektorzy, prezesi, lekarze (nie pierwszego kontaktu)
a co do śmiertelności na drogach to fakt więcej ginie młodych bo więcej ich jeździ, te 40 lat temu ginęli sami starzy bo tylko oni jeździli, więc w tą kwestię zostawił bym
a ilu tak faktycznie jest myśliwych "z ulicy" większość to dyrektorzy, prezesi, lekarze (nie pierwszego kontaktu)
a co do śmiertelności na drogach to fakt więcej ginie młodych bo więcej ich jeździ, te 40 lat temu ginęli sami starzy bo tylko oni jeździli, więc w tą kwestię zostawił bym
ad. admin - to chyba żart. to nie ja sam siebie ( czyt. swoje wypowiedzi ) wywalałem, reszte wysłałem Ci swego czasu na maila - może zakończ tą niemiłą dyskusję na ogólnym forum.
kol Tomasz Szok
wybacz ale ze względu na wiek nie bawię się w pyskowanie.
kol Tomasz Szok
wybacz ale ze względu na wiek nie bawię się w pyskowanie.
Ostatnio zmieniony wt lut 26, 2008 10:12 pm przez andrzejek, łącznie zmieniany 1 raz.
z tego co mi wiadomo kazdy uzytkownik ma prawo usunąć jak i przeedytować swój własny post. Jesli cos napisałem i potem to usunąłem widać stwierdziłem ze nie powinienem był tego napisać? czyz to nie logiczne? Żadnego maila z "resztą" nie dostałem przynajmniej jeszcze... A swoją drogą co niemiłego jest w prośbie o rozwinięcie tematu?andrzejek pisze:ad. admin - to chyba żart. to nie ja sam siebie ( czyt. swoje wypowiedzi ) wywalałem, reszte wysłałem Ci na maila - może zakończ tą niemiłą dyskusję na ogólnym forum.
Ostatnio zmieniony czw sty 01, 1970 1:00 am przez garbus2, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Tomasz Szok
- początkujący
- Posty: 85
- Rejestracja: pn lip 16, 2007 6:09 pm
W zeszłym roku sprzedałem konia. Trochę się naczekałem, aż go sprzedałem bo dwóm klientom odmówiłem z powodu zbyt słabej znajomości tematu. Niby co mnie to obchodzi? Konia sprzedałem i nie mój problem, niech się dzieje co chce. Nie. Nie chciałem aby ktoś się na nim uczył. Napaleni byli okrutnie. Mocno tez ich zdenerwowałem, ale nie żałuję tej decyzji. W końcu sprzedałem konia zawodowcowi. Jest pewna analogia. Przytoczyłem ten przykład aby pokazać, że nie tylko sokolnicy patrzą na ręce kupującemu. Pewnych rzeczy, umiejętności można się nauczyć tylko pod okiem "starszego" kolegi. Tak jak stażysta w kole ma opiekuna, tak w sokolnictwo najlepiej byłoby wchodzić w towarzystwie doświadczonego sokolnika.
-
Tomasz Szok
- początkujący
- Posty: 85
- Rejestracja: pn lip 16, 2007 6:09 pm
Jak przychodzi do Ciebie gość, co kiedyś tam siedział na koniu dziadka a dzisiaj ma mocne postanowienie, że się nauczy jeździć konno to sprzedałbyś mu zwierzę?
Albo drugi hipopotam, co waży połowę tego co koń i mówi, że nie będzie dużo jeździł?
Taki w ciągu roku doprowadziły konia do stanu w jakim tylko rzeźnia miałaby z niego pożytek.
Może nie rozwijajmy tego wątku dalej, bo to jednak forum sokolnicze.
Albo drugi hipopotam, co waży połowę tego co koń i mówi, że nie będzie dużo jeździł?
Taki w ciągu roku doprowadziły konia do stanu w jakim tylko rzeźnia miałaby z niego pożytek.
Może nie rozwijajmy tego wątku dalej, bo to jednak forum sokolnicze.
admin - jesteś zbyt poważnym człowiekiem jak mniemam byś sobie takie żarty robił, dlatego pozwolę sobie zwrócić Ci uwagę, że Twój wpis jakoś się kupy nie trzyma i tak cyt "Jeśli cos napisałem i potem to usunąłem widać stwierdziłem ze nie powinienem był tego napisać? czyż to nie logiczne?" - tyle tylko, że to coś to ja napisałem a Ty usunąłeś !
dalej cyt. "A swoją drogą co niemiłego jest w prośbie o rozwinięcie tematu?" - no nic niemiłego nie ma - prosić zawsze można jak w tym kawale gdzie pracownik zaczepia szefa na korytarzu i mówi, szefie czy mogę prosić o podwyżkę, a szef, stary jajcarz, przyjął postawę zasadniczą i odpowiedział - może Pan.......
dalej cyt. "A swoją drogą co niemiłego jest w prośbie o rozwinięcie tematu?" - no nic niemiłego nie ma - prosić zawsze można jak w tym kawale gdzie pracownik zaczepia szefa na korytarzu i mówi, szefie czy mogę prosić o podwyżkę, a szef, stary jajcarz, przyjął postawę zasadniczą i odpowiedział - może Pan.......
skoro twoj post został usnięty widać złamałeś któryś z punktów regulaminu. Nie masz przymusu pisać na tym forum jak każdy kto tu się wypowiada. Ja jedynie pilnuję by te wypowiedzi były zgodne z założeniami owego regulaminu. Co do "trzymania sie kupy" : kazdemu moze sie zdarzyc emocjonalny post i wowczas moze napisac o dwa slowa za duzo - jesli sam to poprawi/skasuje to chwala mu za to.andrzejek pisze:admin - jesteś zbyt poważnym człowiekiem jak mniemam byś sobie takie żarty robił, dlatego pozwolę sobie zwrócić Ci uwagę, że Twój wpis jakoś się kupy nie trzyma i tak cyt "Jeśli cos napisałem i potem to usunąłem widać stwierdziłem ze nie powinienem był tego napisać? czyż to nie logiczne?" - tyle tylko, że to coś to ja napisałem a Ty usunąłeś !
andrzejek pisze: dalej cyt. "A swoją drogą co niemiłego jest w prośbie o rozwinięcie tematu?" - no nic niemiłego nie ma - prosić zawsze można jak w tym kawale gdzie pracownik zaczepia szefa na korytarzu i mówi, szefie czy mogę prosić o podwyżkę, a szef, stary jajcarz, przyjął postawę zasadniczą i odpowiedział - może Pan.......
uszczypliwośc która nic nie wnosi poprosilem o rozwinięcie, stwierdziłeś ze to niemile a jak poprosiłem o uzasadnienie piszesz o jakiś kawałach... gdzie tu merytoryka?
podsumowujac nic z tej dyskusji nie wyniknie. mam nadzieje i zakładam że decyzja Zapa była przemyslana i wie w jakie ręce ptak trafił.mógł tak zrobic i zrobił. jego swięte prawo. o aspektach etycznych możnaby dyskutowac jeszcze długo. Myslę że każdy sobie wyrobił zdanie i opinie na ten temat i w przyszłosci sam podejmie w pełni świadomą decyzję komu ptaka sprzedac a komu nie...
w przypadku myśliwych masz sporo racji, ale w środowisku sokolników brakuje niestety (a moze stety?) prominentnych urzędasów, dyrektorów i lekarzy. Może dlatego że przy swoich profesjach nie mieliby czasu na ptaki. minusem ich braku w naszym gronie jest mniejsza siła przebicia i trudności z przepchnięciem pewnych spraw przez ministerstwo. paru ważniaków pewnie ułatwiłoby sprawę. takie realia życia w tym kraju...koneksje licza się bardziej niż najrozsądniejsza nawet argumentacja...szadam_ pisze:a ilu tak faktycznie jest myśliwych "z ulicy" większość to dyrektorzy, prezesi, lekarze (nie pierwszego kontaktu)