Sokolnicy na forum

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Sokolnicy na forum

Post autor: Marcin »

Jako że ostatnio nikt nic nie piszę zaczne nowy temat.
Zastanawiam się ilu na tym forum jest praktykujących sokolników. Sokolnik czyli osoba posiadająca ptaka drapieżnego i przynajmiej puszczająca tegoż ptaka wolno. O skuteczne polowanie nie pytam bo nasze nieszczęsne ustawodawstwo nadal do końca nie dopracowało wszystkich przepisów.
Pytam dlatego że jest środek sezonu a na forum nie ma chyba żadnego tematu dotyczącego treningu ptaków drapieżnych.
Może od przyszłego sezonu coś się w tej kwestii ruszy bo mam nadzieje że do tego czasu wszystkie przepisy będą jednoznaczne i zostanie sokolnikiem będzie łatwiejsze.
Na razie mamy uprawnienia sokolnicze wydawane przez PZŁ ( nawiasem mówiąc to chyba tylko u nas trzeba zdawać ten sam egzamin dwa razy).
Jak tylko ministerstwo zdecyduje kto ma wydawać pozwolenia na polowanie z ptakiem to wszystko stanie się jasne.
Wtedy mam nadzieję że przybędzie osób chcących podzielić sie swoimi doświadczeniami na forum.
Pozdrawiam
Marcin
Awatar użytkownika
Zielony
żółtodziób
Posty: 32
Rejestracja: sob wrz 17, 2005 10:52 am

Post autor: Zielony »

Powiem tak ja nie jestem praktykującym sokolnikiem ale uczęszczam na kółko sokolnicze w Technikum Leśnym, nie mam pod opieką żadnego ptaka (jak narazie :cry: ale może od przyszłego roku może dostane a jak nie to bym był za tym żeby sobie owego zakupić, ale nie wiem dokońca jak to jest bo słyszałem dużo teori na ten temat :?: więc się pytam:

1. Żeby mieć ptaka drapieżnego nie trzeba mieć pozwolenia
2. Żeby tylko latać z ptakiem ( tylko latać ) nie trzeba mieć żadnego pozwolenia :?:
3. Żeby polować z ptakiem trzeba mieć za sobą egzamin PZŁ ( czy trzeba mieć 18 lat ukończone żeby taki egzamin zdawać )


Czy dobrze rozumuje czy tak jest czy inaczej ??<
irek
młodszy sokolnik
Posty: 370
Rejestracja: sob paź 22, 2005 11:00 pm
Lokalizacja: irlandia

trening ptaków

Post autor: irek »

Witam. Do tej pory nie pisałem nic na tym forum, śledziłem tylko wypowiedzi pozczególnych uczestników forum. To czego mi tu najbardziej brakuje, to brak tematów związanych z czystą praktyką sokolnictwa i jastrzębiarstwa.
Chciałbym poruszyć temat treningu jastrzębia, a jastrzębia dlatego że mogę co nieco o tym wiedzieć. Trening sokoła pozostaje u mnie tylko w swerze "teoretycznej" jeszcze.
Interesują mnie doświadczenia treningu i polowania z jastrzebiem w wysokiej kondycji. Chodzi mi o wagę w której ptak juz mógłby sie pierzyc, bez narażenia na to ze pióra bedą słabe i bez "pręg". Chodzi mi mianowicie o to, czy wagę taką uda się utrzymywać przez dłuższy okres, bez potrzeby obniżania jej w celu korekty drobnych błędów w treningu. jest to ważne szczególnie u ptaka który lata w pierwszym sezonie, i jest jeszcze dużo do "zrobienia".
Z tego co sieorientuje, to bardzo trudno jest to zrobić, bez szkody w jakości ułożenia ptaka.
Czytałem tutaj kiedyś o układaniu harrisa w wysokiej kondycji. o ile w przypadku tego gatunku wydaje sie to niezbyt trudne, to biorąc pod uwagę charakter i i różnice w "inteligencji" tych gatunków, układanie jastrzebia jest bardzo trydne w wysokiej kondycji, szczególnie w pierwszych tygodniach. dlatego nie polecałbym tego nikomu kto trenuje jastrzebia.
Chwal Ćwik
irek
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

Jeżeli chodzi o moje doświadczenia w puszczaniu jasrtzębia w wysokiej wadze to moim zdaniem w głównej mieże zależy to od tego kiedy zaczniesz z nim trening. Ja swojego wyjełem z woliery kiedy był jeszcze gałężnikiem co zaowocowało tym że był bardzo spokojny i trening przeszedł całkiem bezstresowo. Po wyjeciu z woliery jastrząb ważył 980g a w zimie latał w wadze około 1020g więc w wyższej nich spoczynkowej.
Jeżeli chodzi o puszczanie jastrzębia i pierzenie to nie mam doświadczeń bo nie było mi to potrzebne. Ale pracując z sokołami w Kanadzie zauważyłem że samo obniżenie kondycjii nie powodowało pręg które są bardziej wynikiem stresu a nie głodu. Nie wiem jak będzie z jastrzębiem który jest z natury bardziej podatny na stres.
W każdym bądż razie jastrzębie są dużo skuteczniejsze polując w wysokiej kondycji.
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

Jeżeli chodzi o utrzymywanie ptaka dlugo w wyższej kondycji i korektę wad, to krótkotrwałe obniżenie kondycji na pewno nie odbije się negatywnie na zdrowiu ptaka.

Przy moich jastrzebiach bardzo dobrze sprawdzało się puszczanie i karmienie co drugi dzień do pełna. Pozwala to na utrzymanie ptaka w tej samej wadze i nawet przy wysokiej kondycji apel jest dobry. A jeżeli chodzi o korektę błędów to nic tak ptaka nie motywuje jak nakarmienie po danej lekcji do pełna.
borki
początkujący
Posty: 88
Rejestracja: czw mar 03, 2005 8:56 am
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: borki »

Z tym wczesnym wyciąganiem z woliery to ja bym uważał, a jeśli już to koniecznie amortyzator przy pętcy...
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

ad. Borki.
Możeśz rozwinąć swoją myśl?
borki
początkujący
Posty: 88
Rejestracja: czw mar 03, 2005 8:56 am
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: borki »

Poprostu uważam że szarpiący się gałężnik może łatwiej się uszkodzić niż ptak o rozwiniętym w pełni kośćcu.
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

Gałężnik to ptak tuż przed lataniem więc układ kostny ma już w pełni rożwinięty, poza tym nie wiem jakie masz doświadczenia z gałeżnikami ale te z którymi ja miałem doczynienia nie szarpały sie wcale. Wspomniana wcześniej samica złapała w pierwszym piórze dwa zające wiec z jej kośćmi było chyba wszystko ok.
pozdrawiam.
borki
początkujący
Posty: 88
Rejestracja: czw mar 03, 2005 8:56 am
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: borki »

Ja jeszcze nie widziałem jastrzębia który nie szarpał by się wcale, aczkolwiek nie twierdzę że jedynie słuszne jest wyciąganie ptaka z woliery dopiero w sierpniu - co kraj to obyczaj :)
ODPOWIEDZ