WWW.SOKOLNICTWO.PL Strona Główna WWW.SOKOLNICTWO.PL
Forum Dyskusyjne na tematy sokolnicze

FAQFAQ  SzukajSzukaj  Mapa GoogleMapa Google  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
sklep sokolniczy

Poprzedni temat «» Następny temat
Wścieklizna a ptaki
Autor Wiadomość
Piotrek Lipski 
żółtodziób
leśny98


Wiek: 22
Dołączył: 25 Kwi 2015
Posty: 37
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Wrz 19, 2016 5:02 am   Wścieklizna a ptaki

Ostatnimi czasy ktoś powiedział mi, że niebezpiecznym jest dawać ptakom np. myszy polne uplowane przez kota, ponieważ mogą one być chore na wściekliznę.Tymczasem okazuje się, że zwierzęta zmiennocieplne (ptaki, gady, płazy,ryby) nie chorują na wściekliznę, czy ktokolwiek kiedykolwiek zauważył aby po zjedzeniu części jakiegokolwiek zwierzęcia nie chodowlanego ptak ( w moim przypadku sowa) miał problemy z niestrawnością lub wypluwkami na ten przykład ?
_________________
,,Bądź takim typem człowieka, że gdy twoja stopa dotyka podłogi, gdy rano wstajesz, diabeł w piekle mówi ,, ooo kur*a, wstał..." "- Dwayne Johnson
 
     
Stachu 
sokolnik


Pomógł: 9 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 803
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Wrz 19, 2016 3:33 pm   

Sięgnąłem mocno w głąb siebie i nie doszedłem do niczego. A to wszystko dlatego, że nie mam pojęcia, o co Ci chodzi. Przede wszystkim ptaki to wręcz książkowy przykład zwierząt zmiennocieplnych :twisted: aż musiałem zajrzeć do internetu, bo z biegiem czasu pod wpływem takich stwierdzeń zaczynam wątpić we własną wiedzę. Po drugie bardzo płynnie przeszedłeś ze wścieklizny na wypluwki. Na tyle płynnie, że zastanawiam się, czy to jest osobne pytanie, czy może wiążesz te zagadnienia w jakiś sposób. Powiedzmy sobie szczerze-nie mam zielonego pojęcia, dlaczego resztki ze zwierzęcia nie-hodowlanego miałyby być usuwane z układu pokarmowego drapola w inny sposób, niż resztki ze zwierzęcia hodowlanego. Co do niestrawności, to te mogą się przytrafić w obu przypadkach. No chyba, że ptak je otrute myszy, to trochę inna historia.
_________________
Zapraszam na www.stachu_sokolniczy.republika.pl
 
     
Pudlak Waldemar 
sokolnik
Drapole


Pomógł: 8 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 1292
Skąd: Racibórz
Wysłany: Wto Wrz 20, 2016 12:18 am   

A le numer - popłakałem się ze śmiechu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Kolega chyba rozgrywa sprawę marketingowo - kupujcie gryzonie u mnie bo ,,dzikie im szkodzą '' :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
_________________
Ptaki są moją pasją - sokolnictwo to ukoronowanie tej pasji!!!!
 
 
     
Piotrek Lipski 
żółtodziób
leśny98


Wiek: 22
Dołączył: 25 Kwi 2015
Posty: 37
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Wrz 20, 2016 6:21 pm   

Pudlak Waldemar napisał/a:
A le numer - popłakałem się ze śmiechu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Kolega chyba rozgrywa sprawę marketingowo - kupujcie gryzonie u mnie bo ,,dzikie im szkodzą '' :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


A skąd !!! Aż się zagotowałem... nie prowadzę hodowli ani sprzedaży zwierząt futerkowych, tylko czysto teoretycznie zastanawiam się, czy ktokolwiek w tym środowisku kiedykolwiek zauwazył coś takiego jak szkodliwość chorych na wściekliznę zwierząt ptakom które je zjdają... Nie można się już nawet o ptaki troszczyć i martwić ?!
a co do wyższej odpowiedzi (1) to miałem na mysli fakt, że chorym zwierzętom często zmieniają się efekty defekacji a u sów. może np wyplówki się zmieniają... i stąd moje pytanie, i uprzejmie proszę o nie stawianie od razu zarzutów... poczułem się na prawdę urażony ponieważ w jak wiekszość zdecydowana sokolników o ptaki chcę dbać.
_________________
,,Bądź takim typem człowieka, że gdy twoja stopa dotyka podłogi, gdy rano wstajesz, diabeł w piekle mówi ,, ooo kur*a, wstał..." "- Dwayne Johnson
 
     
Piotrek Lipski 
żółtodziób
leśny98


Wiek: 22
Dołączył: 25 Kwi 2015
Posty: 37
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Wrz 20, 2016 6:24 pm   

Pudlak Waldemar napisał/a:
A le numer - popłakałem się ze śmiechu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Kolega chyba rozgrywa sprawę marketingowo - kupujcie gryzonie u mnie bo ,,dzikie im szkodzą '' :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


"Boże... Czy Ty to widzisz ?!" A w tym przypadku : "Św. Bawonie... czy Ty to widzisz ?!"
_________________
,,Bądź takim typem człowieka, że gdy twoja stopa dotyka podłogi, gdy rano wstajesz, diabeł w piekle mówi ,, ooo kur*a, wstał..." "- Dwayne Johnson
 
     
Piotrek Lipski 
żółtodziób
leśny98


Wiek: 22
Dołączył: 25 Kwi 2015
Posty: 37
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Wrz 20, 2016 10:07 pm   

A i jeszcze jedno... Czy któryś z kolegów ( zwłaszcza p. Pudlak i p. Mroczek)dlaczego z jakiegoś powodu po takim poście pewien "pusty" kolega z forum co przypadkiem z 77 roku jest to prywatnie zamiast tutaj na forum publicznym, to tam mnie wyzywa od tępaków za czystą ciekawość w tej sprawie?
Ps. Panie Pudlak, przepraszam za moją nadgorliwość, ale niestety moja psychiczna wytrzymałość dzisiaj osiągnęłą zenit ;D
_________________
,,Bądź takim typem człowieka, że gdy twoja stopa dotyka podłogi, gdy rano wstajesz, diabeł w piekle mówi ,, ooo kur*a, wstał..." "- Dwayne Johnson
 
     
Piotrek Lipski 
żółtodziób
leśny98


Wiek: 22
Dołączył: 25 Kwi 2015
Posty: 37
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Wrz 20, 2016 10:11 pm   

Stachu napisał/a:
Sięgnąłem mocno w głąb siebie i nie doszedłem do niczego. A to wszystko dlatego, że nie mam pojęcia, o co Ci chodzi. Przede wszystkim ptaki to wręcz książkowy przykład zwierząt zmiennocieplnych :twisted: aż musiałem zajrzeć do internetu, bo z biegiem czasu pod wpływem takich stwierdzeń zaczynam wątpić we własną wiedzę. Po drugie bardzo płynnie przeszedłeś ze wścieklizny na wypluwki. Na tyle płynnie, że zastanawiam się, czy to jest osobne pytanie, czy może wiążesz te zagadnienia w jakiś sposób. Powiedzmy sobie szczerze-nie mam zielonego pojęcia, dlaczego resztki ze zwierzęcia nie-hodowlanego miałyby być usuwane z układu pokarmowego drapola w inny sposób, niż resztki ze zwierzęcia hodowlanego. Co do niestrawności, to te mogą się przytrafić w obu przypadkach. No chyba, że ptak je otrute myszy, to trochę inna historia.



A jeszcze : a jeśli zje ztrutą niedajboże przypadkiem mysz to zmienia się również kolor efektów metabolizmu (znowu wyplówka i gunwienko) ?
_________________
,,Bądź takim typem człowieka, że gdy twoja stopa dotyka podłogi, gdy rano wstajesz, diabeł w piekle mówi ,, ooo kur*a, wstał..." "- Dwayne Johnson
 
     
Pudlak Waldemar 
sokolnik
Drapole


Pomógł: 8 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 1292
Skąd: Racibórz
Wysłany: Wto Wrz 20, 2016 10:26 pm   

Wścieklizna nie jest tak powszechna by się nią przejmować ,a co do gryzoni jak będziesz podawał żywe lub świeżo zabite to nic tej sowie nie będzie - natomiast przeleżały trupek może być toksyczny z racji rozwijających się bakterii gnilnych zresztą jak i rozmrożony a nie wypatroszony przed zamrożeniem może ptakowi zaszkodzić .
A te nasze odpowiedzi są czasami ironiczne bo zadajesz infantylne pytania zamiast poprostu logicznie przemyśleć problem .
Ps ;Zdarza Ci się wkleić dwukrotnie ten sam post -i dopóki nikt nie napisał nic pod spodem ....edytuj i usuń zbędną ,,pisaninę ''
Pozdrowienia ! :wink:
_________________
Ptaki są moją pasją - sokolnictwo to ukoronowanie tej pasji!!!!
 
 
     
Piotrek Lipski 
żółtodziób
leśny98


Wiek: 22
Dołączył: 25 Kwi 2015
Posty: 37
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Wrz 21, 2016 3:08 pm   

Pudlak Waldemar, właśnie o taką konkretną odpowiedź mi chodziło, bo moja kotka codziennie w sezonie po 2-3 myszy/ kuny przynosi..różne małe futerkowe... to się zastanawiałem, czy mogą sowie zaszkodzić
Dziękuję wszystkim i ogłaszam temat za zamknięty :D
_________________
,,Bądź takim typem człowieka, że gdy twoja stopa dotyka podłogi, gdy rano wstajesz, diabeł w piekle mówi ,, ooo kur*a, wstał..." "- Dwayne Johnson
 
     
garbus2 
Site Admin

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 30 Sty 2005
Posty: 2081
Skąd: KRK
Wysłany: Czw Wrz 22, 2016 7:44 am   

mialem nie pisac ale nie wytrzymam. Pomysl karmienia przynoszonymi przez kota myszami chorymi na wscieklizne jest co najmniej na poziomie stwierdzenia że kot przynosi
Cytat:
2-3 myszy/ kuny
Po pierwsze w ślinie kota jest olbrzymia ilość zarazków które mogą doprowadzić do infekcji u ptaka, po drugie nie wiesz czy kot złapał mysz bo miała gorszy dzień czy dlatego że najadła się trutki więc oba powody wykluczają dla myślącej i dbającej o ptaka osoby kwestie karmienia tego typu rzeczami. TYLKO karma wiadomego pochodzenia powinna być brana pod uwagę. I uważaj żeby kotka jak złapie wściekliznę z kun na dziki się nie przerzuciła :)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11