Pytanie na początek
mówiąc szczeże myślałem że nikt w Polsce harrisów nie rozmnaża
myślę że co do ptaków czeka mnie jeszcze sporo nauki, pozatym będe musiał poznać sokolnika i zobaczyć czym różni się teoria od praktyki, wtedy dopiero będe myślał nad zakupem, jednak jak narazie najbardziej podobają mi się właśnie harrisy i... pustułki 
No i właśnie z tym jest różnie każdy doradza co innego ja słyszałem że na początek rarug a na tym forum sprecyzowano mi że laner ale ja też na początku sam doszedłem do tego że jastrząb jest łatwiejszy ale ale wiele rzeczy jeszcze nie wiem więc słucham rad bardziej doświadczonych kolegów więc prosze o komentarze na ten temat Z góry dzięki
PS. troszkę sie pogubiłem
każdy mówi co innego najlepiej chyba samemu zdecydować oczywiście nadal wyciągać wnioski z rad ale bardziej z dystansem
PS. troszkę sie pogubiłem
Fakt "łatwiejszy" to złe słowo ale nie to miałem na myśli tak z rozpędu napisałem ale nie w tym rzecz rozumiem że pan doradza jastrzębia jako pierwszego ptaka jeśli tak to ok i czekam na wypowiedzi innych na ten temat
PS. Jeśli gołębiarz to samiec czy samica i co najważniejsze dlaczego bym mógł to zrozumieć przydały by się solidne argumenty bym nie wyciągnął błędnych wniosków.
Pozdrawiam
PS. Jeśli gołębiarz to samiec czy samica i co najważniejsze dlaczego bym mógł to zrozumieć przydały by się solidne argumenty bym nie wyciągnął błędnych wniosków.
Pozdrawiam
Ap ropo doświadczenia to z jakimś ptakiem trzeba je zdobyć wydaje mi sie że nikt nie nauczy mnie tyle co własny ptak Mam racje? mogę przeczytać 100 książek ale to nadal będzie tylko teoria może mi ktoś coś pokazać wytłumaczyć ale to nie jest to co praca sam na sam z ptakiem wnioski,zachowania,poprawki na to nie ma wiele miejsca ale zawsze.
Wiadomo trzeba najpierw teorie opanować ale...
Wiadomo trzeba najpierw teorie opanować ale...
tak apropo 100 sam na sam z ptakiem i 100 książek... mianowicie pare razy podczas (miłej) lektury trafiłem na sytuacje w których potrzebny jest ktoś jeszcze (osoba trzecia ;P) jak to jest z tym tak naprawdę? Kiedy to druga para rąk (najlepiej kobieca bo delikatna
... w porządnych rękawicach ^^) jest niezbędna?
re jastrząb
jastrząb może byc odpowiednim ptakiem na początek ale powtórzę jeszcze raz. telemetria to nie wymóg ale po co ryzykowac stratę ptaka? wiele lat temu kiedy latałem bez telemetrii straciłem mojego najlepszego w życiu ptaka- samca jastrzębia bo nie znalazłem go ze zdobyczą którą złapał na moich oczach ale poniósł dalej bo nie lubił towarzystwa psów gdy siedzial na wabidle lub ułówce. gdyby miał wtedy nadajnik pewnie miłaym go do dziś. dzwonki i wabidło nie zawsze wystarczą. nie rozumiem po co dawac mlodym ludziom tak głupie rady jeśli telemetria moze ich uchronic przed utratą ptaka w którego włożą masę czasu, serca i poświęcenia...to że ktoś lata bez telemetrii nie świadczy o tym że sokolnik jest super fachurą który jej nie potrzebuje.gdyby tak było Nick Fox by jej nie używał. niektorzy sokolnicy latają bez telemetrii ale nie dlatego ż uważają że jej nie potrzebują tylko z braku funduszy ale jestem pewien że każdy z nich gdy tylko będzie mogł natychmiast ją kupi bo jest świadom ryzyka utraty ptaka. żyjemy w cięzkich czasach i nie każdy może sobie może pozwolic na taki wydatek ale naprawde warto zainwestowac i miec komfort psychiczny a nie zdawac sie na przypadek.na latanie bez telemetrii może pozwolic sobie ktos z doświadczeniem, kto zawsze puszcza ptaka w tym samym rewirze i najlepiej jeśli ma imprinta.wtedy ryzyko utraty ptaka jest stosunkowo niewielkie ale mimo wszystko istnieje
Jak ma sie mozliwosc to telemetrie trzeba kupic i nie ma co sie rozwodzic nad tym, jest potrzebna bo eliminuje mozliwosc zgubienia w czasie ucieczki o duzo, a u jastrzebi praktycznie do zera.
Z poziomu trudnosci na poczatek najbardziej widzial bym myszolowa rdzawosternego, poziom trudnosci jak nasz myszak i w dodatku niezle poluje. Ma duze rozmiary, wiec poczatkujacy mu nie zaszkodzi. Znajoma, ze Slowacji lapala z samcem koguty z rekawicy wiec cos chyba da sie z nich wycisnac. Jak go nauczysz bedzie tez krazyl, ogolnie swietny nauczyciel.
Klopotem jest cena wyzsza niz za jastrzebia, ale jak nie masz zamiaru duzo polowac to jak juz pisalem branie jastrzebia to marnotrawienie potencjalu, a bledow behawioralnych jest bardzo trudno uniknac i praktycznie zawsze pierwszy jastrzab jest zepsuty w pewnym sensie.
Harris jest super, ale za latwy dla poczatkujacego. Niczego sie nie nauczy, odrazu moze zalozyc, ze jest w stanie bez problemu go ulozyc. Do tego prawidlowy trening harrisa ma kilka detali ktore zupelnie go odrozniaja od innych ptakow. Z Harrisami duzo pracowalem i polowalem, dobrze zrobione to maszynki do zabijania. Popelnisz pare bledow bedziesz mial lenia. Ogolny szablon prawidlowego treningu macie tu: http://www.onlinefalconry.com/harris.html
Testowalem na 3 samcach i sprawdza sie w 100%, generalnie bardziej caly trening przypomina prace z psem niz jastrzebiowatym.
Z poziomu trudnosci na poczatek najbardziej widzial bym myszolowa rdzawosternego, poziom trudnosci jak nasz myszak i w dodatku niezle poluje. Ma duze rozmiary, wiec poczatkujacy mu nie zaszkodzi. Znajoma, ze Slowacji lapala z samcem koguty z rekawicy wiec cos chyba da sie z nich wycisnac. Jak go nauczysz bedzie tez krazyl, ogolnie swietny nauczyciel.
Klopotem jest cena wyzsza niz za jastrzebia, ale jak nie masz zamiaru duzo polowac to jak juz pisalem branie jastrzebia to marnotrawienie potencjalu, a bledow behawioralnych jest bardzo trudno uniknac i praktycznie zawsze pierwszy jastrzab jest zepsuty w pewnym sensie.
Harris jest super, ale za latwy dla poczatkujacego. Niczego sie nie nauczy, odrazu moze zalozyc, ze jest w stanie bez problemu go ulozyc. Do tego prawidlowy trening harrisa ma kilka detali ktore zupelnie go odrozniaja od innych ptakow. Z Harrisami duzo pracowalem i polowalem, dobrze zrobione to maszynki do zabijania. Popelnisz pare bledow bedziesz mial lenia. Ogolny szablon prawidlowego treningu macie tu: http://www.onlinefalconry.com/harris.html
Testowalem na 3 samcach i sprawdza sie w 100%, generalnie bardziej caly trening przypomina prace z psem niz jastrzebiowatym.
Wielkie dzięki jak kolega wspomniał ograniczają nas wszystkich względy budżetowe jeśli mógł bym prosić o mniej więcej koszt myszka bo w gołębiarzach sie oriętuje a to wszystko jednak i tak będzie wymagało sporego nakładu pieniężnego w razie co to na priv proszę jeśli uważacie że nie powinno sie tego do ogólnego wglądu pisać. Z Góry Dzięki
PS. Jeszcze troche czasu mam na wybór ptaka więc spokojnie ale dzięki za konkretne rady
Pozdrawiam
PS. Jeszcze troche czasu mam na wybór ptaka więc spokojnie ale dzięki za konkretne rady
jeśli chodzi o pustułki to owszem. ze względu na wielkośc są podatne na skoki kondycji i niewskazane dla nowicjuszy podobnie jak inne małe drapole ale z tą pustą głową to przesada. jeśli chodzi o charakter są bardzo fajnymi i miłymi ptaszkami. miałem kilka pustułek i żadnej z nich nie nazwałbym niezrównoważoną. myślę że ptwierdzi to każdy kto miał pustułkę. pusty znaczy tyle co nieprzydatny do polowania.z tego co mi wiadomo taka jest geneza nazwy tego gatunkuandrzejek pisze:Zdecydowanie odradzam pustułkę jako pierwszego ptaka, kto powiedział, że pustułka jest łatwa w układaniu, pustułka swoją nazwę wywodzi z języka rosyjskiego " pustoj" od pustej głowy, te ptaki mają bardzo niezrównoważony charakter, wszystko oczywiście zależy od danego osobnika ale często są to ptaki naprawdę trudne w prowadzeniu, trzeba bardzo uważać na kondycje, o tym czy ptak lata czy nie decyduje bardzo niewiele 1,2,3 dkg - tyle samo czasami decyduje o przeżyciu lub zejściu ptaka.
z rdzawosternym wg książki będzie trudniej niz z zwyczajnym (chociaż dobrze odchowany ma być łowcą doskonałym
chociaż ja i tak przynajmniej na początku bym nie polował)
a co do cen i kosztów... podobno miało ich nie być na forum
imprint na początkek też chyba nie byłby dobrym pomysłem
ps. ja się tylko dowiaduje
(więc oceny mojej wypowiedzi były by miłe
)
a co do cen i kosztów... podobno miało ich nie być na forum
imprint na początkek też chyba nie byłby dobrym pomysłem
ps. ja się tylko dowiaduje