pozwolenie na latanie
pozwolenie na latanie
wczoraj latałem sobie z ptakiem, miejsce mało uczęszczana droga kolo zamku, podjechało piękne audi A8 w nim trzech kolesi i pani za kierownicą (wyglądali na biznesmenów) i pytają się mnie czy mam pozwolenie na latanie z tym ptakiem? ja grzecznie ze z tego co się orientuje to nie trzeba mieć pozwolenia, a oni ze tu mi nie wolno bo w tym miejscu są Pustułki, powiedzieli żebym do lasu szedł z nim latać, heh ale w lesie tez są zwierzątka. Spotkał się ktoś z was z taką sytuacją?
-
herbaciana
- sympatyk
- Posty: 27
- Rejestracja: ndz cze 08, 2014 10:23 pm
- Lokalizacja: Chorzów
to chyba jeszcze zaszlosci z poprzedniego jedynego slusznego systemu ze trzeba na wszystko pozwolenia. Poza teoretycznym pozwoleniem wlasciciela gruntu - teoretyczne dlatego ze jesli jest wymagane to teren musi byc oznaczony i opisany "zakaz wstpu teren prywatny" albo ogrodzony. Jesli teren ogrodzony nie jest (lub oznaczony np napisem rezerwat" to nie ma zadnych przepisow ograniczajacych mozliwosc chodzenia po nim czy to z ptakiem czy bez. W jakis stopniu mozna rozpatrywac tu art 52 ustawy o ochronie przrody gdzie zakazuje sie umyslnego ploszenia i niepokojenia gatunkow chronionych ale jesli interakcje nie sa wymuszane i celowe to nie widzialbym problemu poza panami z audi a8. Teoretycznie to tez naciagana interpretacja bo jak np przelatuje dziki jastrzab zeby taka pustulke upolowac to co - tez mu panowie z audi zabronia? Oczywiscie o ile ptak jest latajacy to poza wkurzeniem pustulek do niczego wiecej nie dojdzie.
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Trzeba było zacytować ,,klasyka '' - SPADAJ DZIADU - h.....mu do tego z czym i gdzie sobie spacerujesz !
Ja zwykle gonie delikwenta ,że mi w pracy przeszkadza i może być ,,pociągnięty do odpowiedzialności ''
zwykle ,,delikwent '' przeprasza i sp....ala ......
Zaznaczam ,że z ptakiem nie ,,pracuje '' 
Ja zwykle gonie delikwenta ,że mi w pracy przeszkadza i może być ,,pociągnięty do odpowiedzialności ''
zwykle ,,delikwent '' przeprasza i sp....ala ......
nie dawało mi to spokoju i zadzwonilem do gminy bo to teren gminny, pani powiedziala ze o zadnych zakazach niewie, ale byc moze jakies sa bo to jest teren parku krajobrazowego, wiec zadzwonilem do zarzadcy parku pani tez nie potrafila mi odpowiedziec wiec przelaczyla mnie do DYREKTORA, a pan Dyrektor grzecznie odpowiedzial zebysmy nie popadali w paranoje i ze widocznie panom z audi "zylka za bardzo sie naciagnęla"(cytuje doslownie), bo nie ma zadnych zakazów wstepu latania itp itd
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz